W Filii nr 1 Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej zakończył się cykl spotkań zorganizowanych w ramach „Praktyki Bibliotekarza Rodzinnego”. Projekt, który otrzymał dotację z programu Promocja czytelnictwa Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, cieszył się ogromnym powodzeniem, szczególnie wśród pań.
– Hasło „Praktyka Bibliotekarza Rodzinnego” nawiązuje do roli bibliotekarza, który jest nie tylko „wypożyczaczem” czy „bibliotachaczem” książek, ale lekarzem „na smutki” czytelników. Zaspokaja potrzebę kontaktu i rozmowy z drugim człowiekiem, uczy kreatywnego i twórczego działania. Dzięki projektowi mieszkańcy Świdnika odbyli niezwykłą podróż w świat różnorodnej literatury, zdobytą wiedzę przekładając od razu na praktykę – wyjaśnia jego autorka, Aleksandra Majewska, kierownik Filii nr 1.
Pierwsze spotkanie nosiło tytuł „Królowe wyobraźni” i objęło literaturę kreatywną „DIY”, czyli „zrób to sam”. W bibliotece znajdziemy całą gamą książek, które inspirują i zapraszają do tworzenia i realizacji własnych projektów. Gościem specjalnym warsztatów była Agnieszka Grela, pod okiem której uczestniczki wykonywały szal metodą filcowania na jedwabiu. Podczas kolejnego, pt. „Najważniejszy jest pomysł”, rozmawiano o książkach promujących styl życia Zero Waste, szukając odpowiedzi na pytania: Jak być świadomym konsumentem? Jak zaprowadzić porządek w swoim domu? W jaki sposób żyć ekologicznie, nie wydając fortuny, a wręcz oszczędzając pieniądze? Prowadząca spotkanie Anna Wybierzyńska pokazała uczestnikom, jak nadać starym przedmiotom nowe życie. Trzecie warsztaty poświęcono literaturze podróżniczej. W „Wieczorem szeptane” znalazły się praktyczne rady podróżników, między innymi o zarabianiu w czasie podróży oraz plusach i minusach van life`u. Uczestnicy samodzielnie wykonali siatkę oraz kwietnik. Ostatnia odsłona cyklu odbyła się pod hasłem „Małe co nieco” i skupiła się na literaturze kulinarnej. Czytelniczki zebrały się wokół stołu, który oprócz strawy duchowej obfitował w polskie jadło. Panie przygotowały oksymel i zakwas buraczany. Poznały też przepisy na cydr oraz ocet owocowo-warzywny ocet.
Wszystkie działania były odpowiedzią na potrzebę integracji i aktywizacji, tak by społeczność lokalna mogła się bliżej poznać, dzielić zainteresowaniami i tradycjami rodzinnymi, a także rozwijać swoje pasje i zainteresowania.
– To były przyjemne, relaksujące chwile, które miały pozytywny wpływ na nas wszystkich. Stanowiły dobrą okazję do zabawy i oderwania się od rutynowych zajęć. Jednocześnie poszerzały horyzonty literackie uczestników. Cykl zainicjował tego typu spotkania jako stałą ofertę biblioteki – dodaje A. Majewska.
A już w październiku Filia nr 1 zaprasza na spotkanie Koła Gospodyń Miejskich. W planie jest robienie woskowijek.
aw
Artykuł przeczytano 1599 razy
Last modified: 19 września, 2021



