sobota, 24 lutego 2024r.

W schronisku czasu coraz mniej

Autor: |

Schronisko w Krzesimowie nieubłaganie zbliża się do kresu swej działalności. Zostanie zlikwidowane z dniem 30 czerwca. Czasu zostało niewiele, a przytulisko nadal daje schronienie 21 psom. Czy znajdą one nowych, odpowiedzialnych właścicieli?

Pracownicy schroniska i wolontariusze cały czas szukają dla swych podopiecznych adopcji. Korzystają głównie z szerokiej siatki znajomych oraz mediów społecznościowych.

– Codziennie towarzyszy nam myśl, że czasu mamy coraz mniej, ale jednocześnie nie tracimy nadziei, że przed końcem czerwca zdążymy zapewnić bezpieczny byt wszystkim naszym czworonogom – mówi Maria Gulanowska, wolontariuszka Świdnickiego Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami, które prowadzi schronisko. – Potrzebujemy nadal pomocy ludzi o otwartych sercach. Zwierzętom brakuje suchej karmy i mokrej, zwłaszcza specjalistycznej, dla psich seniorów. Na szczęście koców i kołder do wyściełania boksów mamy wystarczająco dużo.

Wolontariusze zwracają uwagę na coraz częstszy proceder porzucania czworonogów. Tylko w ubiegłym roku uratowali blisko 20 psiaków, skrzywdzonych w ten sposób przez właścicieli. Odłowili je, zadbali o leczenie weterynaryjne i ostatecznie znaleźli nowe domy. Jest już koniec stycznia, w tymczasowych domach na terenie Świdnika przebywają cztery kolejne niechciane pieski.

Niektóre są przywożone pod bramę schroniska, inne wyrzucane z samochodów na pobocze drogi. Są i takie, których nieodpowiedzialni właściciele się zrzekli – Interweniujemy w takich przypadkach natychmiast. Trudno sobie jednak wyobrazić, co się stanie, jeśli proceder zacznie przybierać na sile, a nasze schronisko przestanie istnieć – dodaje M. Gulanowska.

Było ich siedmioro – została tylko ona

W schronisku zostały już zwierzęta starsze. Nie znaczy to jednak, że nie nadają się do adopcji. Pracownicy schroniska zapewniają, że za ofiarowanie dachu nad głową odpłacą się nowym właścicielom bezgraniczną miłością i oddaniem. Na pewno będzie tak w przypadku Wiki.

Kiedyś przyjechała do krzesimowskiego schroniska z gminy Piaski cała psia rodzina. Z czasem kolejne czworonogi znajdowały domy. Została tylko ona… Wiki albo Ciotka ma około 13 lat. To dość duża, wysterylizowana sunia, w typie owczarka niemieckiego, z gęstą sierścią. Odkąd jej brat, Wikuś znalazł dom, powoli traci wolę życia. Tęskni, leżąc całymi dniami na swoim legowisku. Coraz częściej nie chce wychodzić na wybieg, zdarza się, że nie chce jeść. Została przebadana przez weterynarza, jednak okazało się, że nic jej nie dolega. To tylko tęsknota i rozpacz.

– Może ktoś zechciałby ofiarować psiakowi dom – apeluje M. Gulanowska. – Pełna miska i odrobina ludzkiej miłości na pewno zmobilizują ją do życia.

Sunia szuka domu, ze spokojnym psim rezydentem, chociaż nie jest to bezwzględny warunek. Ze względu na problemy reumatyczne nie bardzo nadaje się do bloku. Na pewno potrzebuje miejsca, w którym nie zabraknie bezpieczeństwa, jedzenia, spokojnych spacerów i mnóstwa pieszczot, które uwielbia. – Nie będzie się narzucać. Jest bardzo spokojna, jak przystało na panią w starszym wieku. Wobec osób, które zna jest przyjazna i bardzo łasa na przytulanki. Pozwala na czesanie i uczy się chodzić na smyczy – dodaje M. Gulanowska.

Może ktoś zechce przygarnąć zdesperowaną i smutną Wiki? Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem 501 386 443 lub numerem schroniska 691 522 924.

Artykuł przeczytano 1668 razy

Last modified: 31 stycznia, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »