Radni zgodzili się oddać pieniądze, które Trawniki dostały z tytułu zwrotu podatku VAT wraz z potężnymi i rosnącymi odsetkami. Władze gminy czekają teraz na korzystny dla siebie wyrok sądu.
Chodzi o 1,6 mln zł, które – z tytułu zwrotu podatku VAT – Gmina Trawniki otrzymała w 2013 roku. Środki te zostały wydane na skanalizowanie Trawnik i Trawnik Kolonii. Trzy lata później Urząd Marszałkowski uznał, że te pieniądze nie należały się gminie. Teraz Trawniki mają do oddania oprócz podatku także rosnące odsetki (powiększają się aż o 8 procent w skali roku). Gmina nie zgadza się z roszczeniami i sprawa trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Jednak teraz wójt zaproponował, żeby spłacić całość roszczenia – 1,6 mln zł – wraz z ponad 1 mln zł odsetek. Rada Gminy Trawniki przystała wczoraj na ten pomysł.
Skąd tak poważna decyzja? – Wyczerpaliśmy inne możliwości – tłumaczy wójt Damian Baj. – Chodzi o to, żeby niezwłocznie zamrozić dalszy bieg odsetek i czekać na wyrok NSA.
Przypomnijmy.
Władze Trawniki wnioskowały w marcu tego roku do Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie o umorzenie odsetek. Gmina tłumaczyła samorządowi województwa, że nie stać jej na spłatę rosnących odsetek. Urzędnicy podali argumenty związane m.in. z mniejszymi dochodami Trawnik wynikającymi z pandemii COVID-19.
Jednak Urząd Marszałkowski nie przyjął tej argumentacji. Zarząd Województwa tłumaczył, że gmina popełniła błąd przyjmując zwrot podatku VAT w 2013 roku. Wiedząc o tym, Trawniki mogły od 2016 roku uzbierać pieniądze na spłatę należności. Teraz gmina Trawniki jest wydolna finansowo i może np. pożyczyć pieniądze na spłatę zobowiązania.
Potem wójt wystąpił do NSA z prośbą o priorytetowe załatwienie sprawy Trawnik, przyspieszenie rozprawy i wydanie wyroku. Usłyszał odmowę.
– Zapłacimy całą kwotę, żeby przerwać narastanie odsetek. Jednak podkreślamy, że nie uznajemy roszczeń – mówi Daniel Baj. Gmina użyje wolnych środków, których przy minimalnym oprocentowaniu przestało się opłacać trzymać na lokatach.
– Ja już dawno temu mówiłem poprzedniemu wójtowi żeby tak zrobić – przypominał podczas sesji radny Mieczysław Drygała.
Wójt zauważył, że wyrok miał zapaść wiosną. Nikt nie przypuszczał, że sądy tak się zablokują. – Gdybyśmy mogli cofnąć czas, ale każdy jest mądry po szkodzie, my też się uczymy – dodał.
Gmina chce również – w przypadku niekorzystnej decyzji sądu – dochodzić odszkodowania od firmy, która 7 lat temu napisała Trawnikom interpretację podatkową w sprawie zwrotu VAT.
(rp)
Artykuł przeczytano 4437 razy
Last modified: 1 grudnia, 2020



