piątek, 08 maja 2026r.

Świdnik – Welwyn Hatfield, nowa nadzieja

Autor: |

Podobny okres powstania, wielkość, historia, nawet tradycje lotnicze to czynniki, które przyczyniły się do zainteresowania Anglików  współpracą ze Świdnikiem. To drugie podejście do próby nawiązania współpracy obu miast. Przywiózł ich do Świdnika niezmordowany Michał Siewniak, wiceburmistrz Welwyn Hatfield, miasta położonego na północny zachód od Londynu. Jest gorącym zwolennikiem współpracy jego miasta ze Świdnikiem, chociaż urodził się Lublinie. Dosyć często tu bywa. Twierdzi, że jest fanem Avii, ale rzadko kto mu wierzy. Ludzie twierdzą, że Avię popiera na świdnickiej ziemi, ale jak tylko odwiedzi Lublin, przemienia się w kibica Motoru. Może kiedyś sprawa się wyjaśni.

Pierwsze kontakty datują się na dekadę wcześniej, kiedy do Świdnika przyleciała Lynne Sparks, ówczesna burmistrz, która bardzo przychylnie patrzyła na inicjatywę współpracy. Potem Welwyn Hatfield odwiedzili przedstawiciele naszego miasta. Niestety niedługo później pani Sparks przedwcześnie zmarła i kontakty uległy zamrożeniu. Tym razem Michał nawiązał kontakt z liceum Stanborough, którego dyrektor, Marry John, wyraziła zainteresowanie nawiązaniem współpracy z jedną ze świdnickich szkół. Nieprzypadkowo wybór padł na Szkołę Podstawową nr 5, której dyrektor, Tomasz Szydło, długo starał się o podtrzymanie kontaktów sprzed dekady. W podróży do Polski pani dyrektor towarzyszyli Sumeet Modi, jej asystent i czwórka licealistów ze Stanborough.

Po opuszczeniu samolotu angielscy goście obejrzeli obiekty sportowe Avii, a następnie spotkali się z grupą uczniów „Piątki”. Przedstawili prezentację swojej szkoły i obejrzeli prezentację przygotowaną przez gospodarzy na temat Polski i Świdnika.

– Młodzież, która przyjechała z nami nie wzięła się z przypadku. Ogłosiliśmy w szkole konkurs na wyjazd. Zgłosiło się piętnastu uczniów i spośród nich wyłoniliśmy czwórkę, która jest dzisiaj z nami – mówiła Marry John.

– Planowanie tej podróżny zajęło aż sześć miesięcy, ale dzisiaj mamy szczęśliwy finał tych starań – cieszył się Michał Siewniak.

W czasie spotkania z uczniami SP Nr 5 Marry John zaczęła od informacji, które niezbyt ucieszyła uczniów „Piątki”: w naszej szkole jest zakaz używania telefonów komórkowych. W przypadku przyłapania, odbieramy telefon i dopiero następnego dnia rodzic może go odebrać. Jeśli zdarzy się to w piątek, trzeba wytrzymać bez telefonu aż do poniedziałku. W niektórych szkołach konsekwencje są jeszcze ostrzejsze, bo komórka zatrzymywana jest na tydzień, a nawet miesiąc. Poza tym wszyscy uczniowie noszą szkole uniformy, które wyróżniają ich spośród innych szkół i niwelują różnice w statusie materialnym rodzin, z których pochodzą.

Była też mowa o organizacji samorządu szkolnego i nagrodach dyrektora za wyniki w nauce, wzorową frekwencję i stosunek do kolegów, a także systemu wyboru specjalistycznych przedmiotów przygotowujących do wybranego kierunku studiów, a jest ich zdecydowanie więcej niż w Polsce.

– Bardzo zapaliłem się do przedstawionej nam  przez pana Siewniaka propozycji nawiązania współpracy między szkołami i chciałbym, żeby po zakończeniu dzisiejszej wizyty była ona kontynuowana. Chcielibyśmy też, żeby uczestniczyło w niej więcej uczniów. Możemy współpracować w dziedzinie muzyki, sportu i wielu innych obszarach  – mówił Sumeet Modi.

Angielscy goście spotkali się też z burmistrzem Marcinem Dmowskim, który opowiedział im o Świdniku.

– Miło mi Was powitać. Chcę również podziękować dyrektorowi Tomaszowi Szydło za inicjatywę. Taka współpraca jest okazją do doskonalenia języka, ale też wymiany doświadczeń, różnych umiejętności i rywalizacji sportowej.

– Podróż z Welwyn Hatfield do Świdnika jest tak krótka i komfortowa, że potrafię sobie wyobrazić nawet jednodniowe odwiedziny – zauważyła Marry John.

– Jestem w Polsce pierwszy raz, w dodatku to krótki pobyt. Po pierwsze widzę wiele podobieństw jeśli chodzi o przyrodę, klimat i krajobraz. Natomiast jestem zaskoczony ogromną ilością obiektów sportowych: boiska, skatepark, basen, stadion, jakich nie mamy i na podobne pewnie będziemy musieli czekać jeszcze wiele lat – dodał James.

Przed powrotem do Anglii młodzież zwiedziła jeszcze stare miasto w Lublinie, kaplicę Trójcy Świętej na zamku i Muzeum Martyrologii na Majdanku.

 

Artykuł przeczytano 7 razy

Last modified: 8 maja, 2026

Zmień język »
Przejdź do treści