Z 15 101 uczniów, którzy zgłosili się do I etapu VII Ogólnopolskiej Olimpiady Języka Angielskiego Juniorów, zorganizowanej przez Wyższą Szkołę Języków Obcych im. Samuela Bogumiła Lindego w Poznaniu, do ścisłego finału dotarło jedynie 60. Nagrodzono 42. Wśród nich znalazł się Świdniczanin, Rafał Grzegorczyk z kl. VIII c Szkoły Podstawowej nr 5, który uzyskał tytuł finalisty. Do konkursu przygotowywał się pod okiem Marcina Paśnikowskiego.
W „Piątce” w I etapie olimpiady wystartowało 16 osób. Zmierzyli się, między innymi, z testem wyboru dotyczącym gramatyki i słownictwa. Do kolejnej części przeszedł jedynie Rafał.
– Nie uczyłem się za bardzo, chciałem po prostu sprawdzić swoje wiadomości – przyznaje ósmoklasista. – Dopiero kiedy zakwalifikowałem się do półfinału, musiałem powtórzyć sporo materiału oraz przyswoić wiele rzeczy dotyczących kultury Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Na półfinalistów czekał pisemny test i ustna rozmowa z egzaminatorami z Poznania na temat lektury „Akademia Crookhaven: szkoła oszustów” J.J. Arcanjo oraz wiedzy o USA. Materiał obejmował, na przykład, symbole narodowe, Konstytucję USA i jej poprawki, trójpodział władzy, przyczyny i przebieg Rewolucji Amerykańskiej, wydarzenia związane z wojną secesyjną i Proklamacją Emancypacji, Ruch Praw Obywatelskich, amerykańskie parki narodowe, zabytki, historię rdzennych Amerykanów. Z tymi zagadnieniami Świdniczanin poradził sobie doskonale i w dniach 20-22 marca wziął udział w finale olimpiady, który odbył się w Poznaniu.
– Nie stresowałem się na egzaminie pisemnym, bo wiedziałem, że mam już tytuł laureata z konkursu kuratoryjnego z języka angielskiego. Poza tym wydawało mi się, że ta część dosyć dobrze mi poszła. Gorzej było podczas rozmowy z egzaminatorami. Jeden mnie przepytywał, dwaj inni wszystko zapisywali. Część ustna dotyczyła wiedzy o Wielkiej Brytanii i USA oraz książki „Świecogłosy. Zagubieni i Odnalezieni w Labiryncie.” Dostałem pytania o udział Polaków w Bitwie o Anglię i o Górę Rushmore. O trzech prezydentach powiedziałem, z czwartym miałem problem, chociaż wcześniej to powtarzaliśmy z panem Paśnikowskim. Jeśli chodzi o lekturę, musiałem powiedzieć, jaką rolę w życiu odgrywa strach – opowiada Rafał Grzegorczyk.
– Najbardziej emocjonującym momentem w Poznaniu, było wyczytywanie nazwisk po części konkursowej – mówi Marcin Paśnikowski. – Zaczęli od uczestników finału, którzy nie uzyskali żadnego tytułu. Otrzymali nagrody rzeczowe i nic poza tym. Były brawa, ale też łzy, bo przygotowań i nauki było wiele, a sama nagroda niczego nie daje. Potem odczytali nazwiska finalistów i laureatów, i dopiero wtedy odetchnęliśmy. Zarówno jeden, jak i drugi tytuł uprawniają do: zwolnienia z egzaminu ósmoklasisty z języka angielskiego, szóstki z języka angielskiego na koniec roku i pierwszeństwa przy rekrutacji do szkoły średniej. Rafał może się też ubiegać o stypendium naukowe Burmistrza Świdnika.
Finalista ze Świdnika szkoły średniej jeszcze nie wybrał. Zastanawia się nad klasą Cyber.mil w I Liceum Ogólnokształcącym im. Wł. Broniewskiego. Na razie odpoczywa po emocjach, jakich doświadczył w Poznaniu.
– Po ogłoszeniu wyników byłem szczęśliwy i na pewno poczułem ulgę, że zostałem finalistą. Poczułem się spełniony, chociaż, nie ukrywam, trochę też rozczarowany, że nie udało się zdobyć tytułu laureata. W młodszych klasach nie byłem dobry z angielskiego. Dopiero po 4 klasie zacząłem oglądać w Internecie różne rzeczy po angielsku, na przykład filmy, czytałem też w tym języku i tak się nauczyłem. Ale swojej przyszłości z nim nie wiążę. Może z informatyką – wyjaśnia ósmoklasista.
– Rafał to samorodny talent. Moja rola, jako osoby odpowiedzialnej za jego przygotowanie, polegała jedynie na pokazaniu, jakie ćwiczenia będą i jakie rzeczy musimy powtórzyć, co robiliśmy na szkolnych zajęciach rozwijających uzdolnienia uczniów – dodaje M. Paśnikowski.
aw, fot. SP nr 5
Artykuł przeczytano 129 razy
Last modified: 2 kwietnia, 2026



