W Świdniku trwa kolejna akcja usuwania wraków samochodowych z ulic i parkingów miejskich. Tylko w środę Straż Miejska usunęła cztery takie pojazdy, z ul. 3 Maja, Klonowej, Kopernika i Hotelowej. Według straży, samochody od dłuższego czasu nie były użytkowane, nie miały aktualnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Decyzje o odholowaniu są podejmowane na podstawie art. 50a ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem pojazd, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, może zostać usunięty z drogi na koszt właściciela.
Jak wyjaśnia Straż Miejska, procedura związana z usuwaniem wraku rozpoczyna się od weryfikacji statusu pojazdu. Strażnicy sprawdzają m.in. ważność badań technicznych i polisę OC. Następnie podejmowana jest próba kontaktu z właścicielem, aby poinformować go o konieczności usunięcia pojazdu. Odholowanie to jednak ostateczność, ma miejsce dopiero wtedy, gdy właściciel nie reaguje.
– Każdy zgłoszony przypadek analizujemy indywidualnie, a odholowanie pojazdu to ostateczność – zapewnia Janusz Wójtowicz, komendant Straży Miejskiej.
Po odholowaniu dalsze procedowanie przejmuje Urząd Miejski w Świdniku. Jeśli właściciel pojazdu jest znany, ma on sześć miesięcy na jego odbiór. Jeżeli tego nie zrobi, samochód przechodzi na własność gminy, która zwykle decyduje o jego zezłomowaniu.
Co dalej?
W tym tygodniu zaplanowano kolejne działania mające na celu usunięcie wraków z przestrzeni miejskiej. Straż Miejska apeluje do mieszkańców o zgłaszanie porzuconych pojazdów, przypominając, że każdy zgłoszony przypadek zostanie szczegółowo zweryfikowany.
Problem wraków samochodowych to wyzwanie, które powraca w lokalnych debatach. Akcja usuwania porzuconych aut ma wpłynąć na zwiększenie dostępności miejsc parkingowych.
ao, fot. Straż Miejska Świdnik
Artykuł przeczytano 949 razy
Last modified: 25 stycznia, 2025



