piątek, 01 maja 2026r.

„Siódemka” przyjazna uczniom

Autor: |

Szkoła Podstawowa nr 7 znalazła się w gronie 5 placówek uhonorowanych tytułem „Szkoła Przyjazna Uczniom” – wyróżnieniem przyznawanym przez Kapitułę powołaną przez Lubelskiego Kuratora Oświaty. To dowód na to, że świdnicka placówka nie tylko realizuje wysokie standardy edukacyjne, ale przede wszystkim tworzy bezpieczne, wspierające i przyjazne środowisko dla swoich wychowanków.

– Ten, nie ukrywam, prestiżowy tytuł jest sukcesem całej naszej społeczności – dzieci i młodzieży, nauczycieli, rodziców oraz pracowników szkoły. Dziękuję im za codzienne zaangażowanie, otwartość i życzliwość, bo to właśnie one sprawiają, że szkoła jest miejscem, w którym każdy uczeń może czuć się dobrze i rozwijać skrzydła. Certyfikat stanowi również doskonałą klamrę spinającą naszą 30-letnią pracę. Ten rok jest szczególny, jubileuszowy, dlatego wszystko, co tak pięknie podsumowuje trzy dekady działalności placówki, niezmiernie cieszy – mówi Piotr Bogusz, dyrektor SP nr 7.

Jak czytamy na stronie Kuratorium Oświaty w Lublinie, „Szkoła Przyjazna Uczniom” ma na celu wyróżnienie placówek, które tworzą atmosferę sprzyjającą wszechstronnemu rozwojowi uczniów, oferując im przestrzeń, w której czują się bezpiecznie i z radością podejmują wyzwania edukacyjne. Działań w wymaganych przez regulamin projektu obszarach takich, jak: przestrzeń przyjazna uczniom, kształtowanie kompetencji społecznych, przyjazne ocenianie, mediacje szkolne oraz dbałość o rozwój zainteresowań uczniów, w „Siódemce” nie brakowało i nie brakuje. W lutym weryfikowały je wizytatorki z lubelskiego KO. Nie miały żadnych zastrzeżeń.

– Jednym z większych warunków, a dla nas wyzwaniem, było zorganizowanie „Strefy ciszy i relaksu”, o co na początku roku prosili sami uczniowie. Jest to miejsce zamknięte, gdzie ci, którzy czują się zmęczeni, przebodźcowani, wyłączają telefony lub inne urządzenia elektroniczne i odpoczywają, czytają, wyciszają się. Wyposażyliśmy je w kamizelki obciążeniowe, słuchawki wyciszające, kolorowanki antystresowe, gniotki. Spotykają się tam również mniejsze grupki, na przykład wolontariat. To takie drugie serce szkoły, poza biblioteką, bardzo lubiane przez młodzież. Było to duże przedsięwzięcie, które udało się zrealizować dzięki pomocy Fundacji Santander. Bardzo dziękujemy za tę współpracę. Strefy relaksu w czasie przerw powstały też na korytarzach i zawsze są wykorzystywane. Zapewniliśmy również uczniom jeszcze większy dostęp do wody pitnej. Mieliśmy poidełko, ale doposażyliśmy szkołę w automat – wylicza Beata Hofman, zastępca dyrektora SP nr 7, inicjatorka starań o certyfikat „Szkoła Przyjazna Uczniom”.

Kolejnym warunkiem, jaki należało zrealizować, było uczestniczenie w programach międzynarodowych. „Siódemka” co roku przystępuje do programu Erasmus. Uczniowie i nauczyciele wyjeżdżają na naukę i szkolenia za granicę, a do Świdnika przyjeżdżają goście z placówek partnerskich. Nacisk położono też na ocenianie kształtujące, czyli wspieranie procesu uczenia się poprzez systematyczną informację zwrotną, a nie na wystawianie stopni, co świdnicka szkoła ma wpisane w statut. Inne punkty to promowanie talentów, zajęcia rozwijające oraz mediacje szkolne.

– To już drugi rok, kiedy praktykujemy mediacje i jesteśmy przekonani, że zostaną z nami na stałe – podkreśla B. Hofman. – W tym roku konfliktów rówieśniczych jest znacznie mniej niż w zeszłym, co pokazuje, że to rozwiązanie się sprawdza. Możemy z czystym sumieniem polecić wprowadzenie go innym szkołom. Uświadamianie uczniom, że spory można rozwiązywać inaczej niż poprzez kłótnię, wizytę u dyrekcji czy pedagoga albo wzywanie rodziców, jest bardzo ważne. Uczymy ich konstruktywnej rozmowy i pokazujemy, że można dojść do porozumienia w sposób korzystny dla obu stron.

Jak zapewniają władze SP nr 7, certyfikat „Szkoła Przyjazna Uczniom” to motywacja do dalszej pracy nad tym, by placówka była jeszcze lepszym miejscem dla wychowanków.

– Kolejne, przyjazne rozwiązania chcemy wprowadzać na bieżąco. Z pewnością będziemy rozwijać strefy ciszy i relaksu. Planujemy wyposażyć jeszcze kilka miejsc. Wymaga to zgromadzenia odpowiednich środków, jednak stopniowo, małymi krokami, na pewno uda się nam realizować cel – dodaje Beata Hofman.

aw

Artykuł przeczytano 5 razy

Last modified: 29 kwietnia, 2026

Zmień język »
Przejdź do treści