wtorek, 20 kwietnia 2021r.

Rozwinęli niebiańskie skrzydła

Autor: |

Blue Angels to połączenie niebiańskich skrzydeł i ognistych temperamentów. Są młodzi, doświadczeni i potrafią roztańczyć publiczność. Zespół powstał wiele lat temu. Młodzieńcza pasja przerodziła się w profesjonalną działalność i… miłość. Mieliśmy okazję wysłuchać niezwykłej historii zespołu. Opowiedzieli o niej Patryk Staszczyk, lider i założyciel grupy oraz jego druga połówka, a jednocześnie wokalistka grupy, Magdalena Malec.

– Pomysł na stworzenie zespołu powstał jeszcze w gimnazjum…

– Patryk Staszczyk: To była 2 klasa. Na lekcji wos-u zapytałem kolegę czy chce założyć ze mną zespół. Zgodził się i naszym pierwszym występem był bal charytatywny. Zagraliśmy wtedy godzinną imprezę.

– Początki były trudne?

– P.S.: Nikt nie chciał zatrudnić mało znanego zespołu. W wieku 18 lat udało nam się zagrać na integracji. Później działalność zaczęła się rozkręcać. Zmianom ulegał też skład. Obecnie gramy w pięć osób. Do zespołu należy perkusista Adrian, gitarzysta Mateusz, klawiszowiec Paweł oraz wokalistka Magda. Ja gram na keyboardzie i akordeonie. Warto zaznaczyć, że wszyscy członkowie grupy potrafią śpiewać. Każdy z nas ma inną duszę i lubimy różne gatunki muzyczne. Na początku graliśmy wyłącznie na imprezach okolicznościowych jednak stwierdziłem, że warto rozpocząć coś innego.

– I powstał Blue Angels Event.

– P.S.: Tak, 3 lata temu po raz pierwszy spotkałem się z Magdą. To było podczas produkcji mojego nowego teledysku.

– Magdalena Malec: To był zwykły przypadek. Zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Powiedziałam Patrykowi, że też śpiewam w zespole i działam muzycznie. Wymieniliśmy się kontaktami. Po jakimś czasie odezwał się do mnie i powiedział, że potrzebuje osoby do teledysku. Na początku nie byłam chętna, jednak po przedstawieniu wizji piosenki spodobało mi się. Stworzyliśmy klip, miałam też okazję zaśpiewać w chórkach. Nasz pierwszy utwór cieszył się dużym zainteresowaniem. Na YouTube klip obejrzało prawie 2 miliony osób.

– Parą jesteście nie tylko na scenie, ale również w prywatnym życiu.

– P.S.: Od zawsze chciałem, aby moja druga połówka była związana z muzyką. Czasem zdarzają się nam sprzeczki muzyczne. Warto jednak wyrazić swoje zdanie. Zależy nam, aby dobrze nam się współpracowało.

– M.M.: Potrafimy mieć odmienne zdania, jednak zawsze staramy się dojść do kompromisu. Na co dzień nie rozmawiamy o pracy i muzyce. Oddzielamy życie prywatne od scenicznego.

– Kto zajmuje się tworzeniem piosenek?

– P.S.: Ja jestem ich autorem. Napisałem ich naprawdę wiele. Lubię utwory z głębszym przesłaniem. Takimi piosenkami są „Straciłem wiele” i „Patrzyłem na Ciebie”. Po napisaniu utworu muszę też stworzyć linię melodyczną. Chcemy z Magdą dobrze zgrać się tonacyjnie.

– M.M.: Czasem Patryk napisze piosenkę w 5 minut, innym razem spędza nad nią kilka dni. Bywa, że nigdy nie zagramy danego utworu.

– Macie w planach nową piosenkę?

– P.S.: Tak, bardzo nam się podoba. Jest żywa, wesoła i w tanecznym stylu. To numer, który mógłby królować na wakacyjnych wypadach.

– M.M.: Czekamy na dobry moment. Mamy nadzieję, że w maju albo czerwcu będziemy mogli się nim pochwalić.

– Teledyski najczęściej nagrywacie na świeżym powietrzu. 

– M.M.: Czasem sceneria łączy się z tekstem piosenki albo wybieramy po prostu ładne miejsca. Często włączamy mapy Google i sprawdzamy ciekawe okolice, w których moglibyśmy nagrać wideo.

– P.S.: W naszych klipach nie zobaczycie drogich samochodów, telefonów i zegarków. Drogie rzeczy są dla niektórych ludzi wyżyną marzeń. Mogą też wprowadzać w kompleksy i smutek. Chcemy pokazywać ludziom prawdę i normalne życie. Fajniej ogląda się naturalność, a nie przerysowany świat.

– W 2018 roku spróbowaliście sił w programie „Disco Star”, na kanale Polo TV.

– P.S.: Dowiedzieliśmy się o precastingu w Lublinie. Trochę obawialiśmy się w nim udziału, ale nie żałujemy decyzji.

– M.M.: Podczas pierwszego występu wykonaliśmy naszą autorską piosenką „Bo to czego dziś chcę”. Po wykonaniu utworu Marcin Miller (przyp. red. lider i wokalista zespołu Boys) uklęknął przed nami i podziękował nam za udział w programie.

– Gdzie odbył się główny casting?

– P.S.: W Warszawie. Było bardzo ciężko, ponieważ się rozchorowałem. Wiedziałem jednak, że taka szansa może się już nigdy nie powtórzyć. Nasz występ spodobał się jury i zakwalifikowaliśmy się do odcinków na żywo. Podczas nich śpiewaliśmy głównie piosenki innych wykonawców. Udało nam się dojść do ścisłego finału. Udział w programie zakończyliśmy będąc wśród 6 najlepszych zespołów. Stresowaliśmy się, jednak była to wspaniała przygoda. Poznaliśmy świetnych ludzi. Nie spodziewaliśmy się, że uda nam się dojść tak daleko.

– Co się zmieniło po programie?

– P.S.: Ludzie zaczęli zwracać na nas uwagę. Zdarzało się, że ktoś rozpoznał nas w sklepie. Podchodzili i chcieli zrobić pamiątkowe zdjęcia. Było to bardzo miłe.

– Wolicie grać na koncertach czy imprezach okolicznościowych?

– M.M.: Na początku bardzo lubiłam grać na koncertach, ale na dłuższą metę uważam, że lepsze są wesela. To podczas nich czuję się najlepiej.

– P.S.: Wesela są też dla nas bezpieczniejsze pod względem przyszłości. Umowy podpisujemy zazwyczaj na rok albo dwa lata. Nie wiemy, czy muzyka taneczna będzie kiedyś na topie. Być może nie będzie już istnieć.

– Na jakich imprezach gracie?

– P.S.: Sylwester, andrzejki, studniówki. Jednak najbardziej stawiamy na wesela. Mamy około 200, 300 piosenek, które możemy zaproponować. Repertuar jest bardzo zróżnicowany. Gramy muzykę polską, zagraniczną, disco polo, biesiadę, pop oraz rock. Każdy znajdzie coś dla siebie. Piosenki jakie będziemy grać, ustalamy przed uroczystością. Przewidujemy również 15-minutowe koncerty. Gramy wtedy autorskie utwory.

– W swojej ofercie macie również gry i zabawy.

– P.S.: Mamy wiele zabaw dla gości, które przeprowadzamy w trakcie oczepin. Jest ich około 25. Nie robimy jednak gier rozbieranych oraz alkoholowych. Uważamy, że nie mają one sensu.

– Gdzie najdalej graliście?

– P.S.: Na Mazurach. Mieliśmy też propozycję w Gdańsku, Poznaniu, a nawet Berlinie. Czasem nie jesteśmy w stanie pojechać w dalekie trasy, ponieważ niektórzy członkowie zespołu pracują również w innych miejscach. Jeżeli uda nam się pojechać w lecie, to proponuję dłuższy wypad. Łączymy wtedy pracę z odpoczynkiem. W ciągu roku udaje nam się zagrać na około 33 weselach i 9 imprezach plenerowych.

– M.M.: Wszystko zależy od danego roku. Każdy jest inny. Dzięki udziale w programie „Disco Star” otrzymaliśmy bardzo dużo propozycji. Jednak nie z każdej opcji mogliśmy skorzystać, bo nasz kalendarz weselny był bardzo napięty.

– W oczy rzucają się Wasze charakterystycznej stroje.

– P.S.: Cały czas staramy się nawiązywać do nazwy zespołu. Na początku wymyśliłem męskie stroje, czyli białe koszule i niebieskie spodnie we wzorki. Później przyszedł czas na Magdę, która też potrzebowała swojej wersji ubrania.

– M.M: Najpierw występowałam w niebieskiej sukience. Chciałam jednak pasować do chłopaków. Poszłam do krawcowej, która z tego samego materiału stworzyła spódniczkę. Nasze ubrania sceniczne zwracają uwagę innych ludzi. Słyszymy o nich dużo pozytywnych opinii. Uważamy, że wygląd sceniczny jest bardzo ważny.

– W sierpniu internetowy ranking pokazał, że jesteście zespołem top 10. na Lubelszczyźnie.

– P.S.: To prawda. Zestawienie było dostępne na portalu weselnym. Mieliśmy bardzo dużą liczbę odsłon naszej oferty. Było to około 40 tysięcy kliknięć. Obecność w sieci jest dla nas bardzo ważna. Lubimy mieć kontakt z naszymi obserwatorami. Prowadzenie Facebooka zajmuje mi bardzo dużo czasu. Na bieżąco publikujemy filmiki i zdjęcia. Chcemy żeby ludzie mogli się do nas przekonać i zobaczyć jak funkcjonuje nasza działalność.

– Co najbardziej lubicie w swojej pracy?

– P.S.: Końcówki koncertów. Ludzie biją brawa, krzyczą i proszą o bis. Lubimy też jak nas zapraszają żebyśmy dla kogoś zagrali. Powroty z występów też mają swoje uroki. Schodzi z nas stres i możemy się w końcu wyluzować. Cieszmy się, że możemy podróżować. Nasza działalność daje możliwość zwiedzania miejsc, w których nigdy nie byliśmy.

Natalia Rodź

Fot. z archiwum zespołu

  • Jak się skontaktować?
    Obecnie Blue Angels prowadzi zapisy na 2023 rok. Z zespołem można skontaktować się przez stronę internetową: www.blueangels.manifo.com, Facebooka: www.facebook.com/blueangelspl oraz telefonicznie: 726 295 631 lub 508 772 476. Ich poczynania warto śledzić również na Instagramie @blue_angels_official oraz YouTube.

Artykuł przeczytano 366 razy

Last modified: 5 marca, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?