sobota, 09 maja 2026r.

Posypali się w końcówce

Autor: |

Gra Świdniczanki przeciwko Podlasiu Biała Podlaska wyglądała dobrze do przerwy i nieźle przez kwadrans po zmianie stron. Później zespół Łukasza Jankowskiego stracił kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, następnie gola i wiarę w to, że może wywalczyć jakiekolwiek punkty. Dwudziesta pierwsza porażka w sezonie stała się faktem.

Zielono – biało – czerwoni już od jakiegoś czasu dysponują bardzo wąską kadrą. Niestety, przekłada się to na ich dyspozycję w meczach. Spotkanie z Podlasiem, do pewnego momentu było wyrównane, jednak wraz z upływem minut przewagę osiągali gospodarze. “Świdnia” w pierwszej połowie mogła zaliczyć trafienie, ale szanse na to zmarnowali Bartłomiej Poleszak, Miłosz Kutyła i Tomasz Tymosiak. Swoje okazje mieli także miejscowi i podobnie jak goście ich nie wykorzystali. Do przerwy było 0:0.

W drugiej części widowiska zaczęła się uwidaczniać przewaga Podlasia. Na pierwszego gola ekipa z Białej czekała do 74 min. Wtedy na listę strzelców wpisał się Piotr Urbański. Gospodarze poszli za ciosem i najpierw w 76, a później w 81 min. gry poprawili wynik. Ich autorem był Jarosław Kosieradzki, który na 2:0 trafił z “wapna”, na 3:0 po zespołowej akcji.

Po trzydziestu kolejkach Świdniczanka ma na koncie zaledwie dziewiętnaście “oczek”. Jej pożegnanie z trzecią ligą jest coraz bliższe.

Podlasie Biała Podlaska – Świdniczanka Świdnik 3:0 (0:0)

Urbański 74′, Kosieradzki 76′ (rzut karny) 81′

Świdniczanka: Shpakivskyy, Tymosiak, Poleszak, Konojacki, Białek, Łuczuk, Szymala, Kutyła (Guzewicz 90′), Dubiel (Figiel 61′), Szatała, Mykytyn.

 

Artykuł przeczytano 20 razy

Last modified: 9 maja, 2026

Zmień język »
Przejdź do treści