niedziela, 19 kwietnia 2026r.

Ogrodowe klejnoty w Irysie

Autor: |

W kolejnej odsłonie naszego konkursu zawitaliśmy do Rodzinnych Ogrodów Działkowych Irys. Powstały ponad 30 lat temu i nie brakuje tam pięknych i zadbanych, zielonych zakątków. Dziś prezentujemy trzy następne zgłoszenia.

Państwo Stanisław i Teresa Tarkowscy gospodarują na działce o powierzchni 420 mkw., od początku powstania ogrodu Irys, czyli ponad 30 lat. Decyzja o jej nabyciu podjęli wspólnie. Obydwoje urodzili się i wychowywali na wsi, więc miłość do sielskiego życia mają we krwi. – Nigdy nie interesowało mnie siedzenie na ławce przed blokiem czy telewizorem – tłumaczy pan Stanisław. – Czuję się chory, gdy dopada mnie bezczynność. Codziennie musze być na działce, chyba że uniemożliwiają mi to jakieś nadzwyczajne przyczyny. No i z oczywistych względów, w okresie zimowym rzadziej tu zaglądamy.

– Nie lubimy kupować warzyw i owoców na targu – dodaje pani Teresa. – Nasze są ekologiczne, zdrowe i bez chemicznego zasilania. Na działce mamy szklarnię i grządki warzywne pod gołym niebem.

Oczkiem w głowie gospodyni jest strefa kwiatów. Królują tam róże, różnobarwne liliowce, mieczyki, cynie, floksy, rododendrony. Za miejsce do odpoczynku służy pergola bujnie porośnięta winoroślą. W lecie daje cień i wytchnienie od upałów. Oprócz tradycyjnych upraw: pomidorów, fasolki, cebuli, pietruszki i marchewki, na działce państwa Tarkowskich rosną jeszcze osobliwe okazy roślin  – W tym roku posadziłem nietypową odmianę dyni – mówi pan Stanisław. – Rośnie jak na drożdżach i już osiągnęła około 10 metrów długości, owijając się na sąsiadującym drzewie. Podobno ta dynia najlepiej smakuje po upieczeniu. Z kolei dwa lata temu dostałem od kolegi nasiona pomidorów. Po wyhodowaniu największe okazy osiągnęły wagę około 1,3 kilograma. Natura ciągle zaskakuje, nawet nas, doświadczonych ogrodników.

– Ta działka to całe nasze życie. Wystarczą 3-4 godziny wśród roślin i wracają nam siły witalne. Odpoczywamy psychicznie od codziennych problemów. A co roku stajemy się coraz starsi, więc musimy coraz bardziej dbać o siebie – mówią państwo Tarkowscy.

Hortensja zębolistna, akant, różnobarwna jeżówka, przetacznik, irga płożąca, berberys… Lista roślinna działce państwa Czesławy i Mieczysława Mazurów jest naprawdę imponująca. Gospodarują na niej od 10 lat. Zanim wprowadzili się do ROD Irys, mieli ogród niedaleko „starej” stacji. Gdy został zlikwidowany, korzystali z działki córki. Wreszcie pani Czesława podjęła decyzję – musimy mieć własny kawałek zieleni.

Działka państwa Mazurów to prawdziwy park krajobrazowy, ale w wersji mikro. Kręte ścieżki wijące się wśród zieleni zostały wyłożone drobnym żwirem i czerwonymi cegłami, pochodzącymi z rozbiórki starego domu. Na powierzchni 300 metrów kwadratowych można podziwiać roślinność pustynną z przepięknie kwitnącymi jukami i opuncjami. Jak się okazuje, gatunki te całkiem dobrze znoszą nasze warunki zimowe. Zaraz obok, wznoszą się różne rodzaje traw ozdobnych oraz charakterystycznie przyciętych drzewek, które przywołują skojarzenia podzwrotnikowej sawanny. Nie brakuje też roślin skalnych i ciekawych okazów charakterystycznych dla naszego klimatu – drzew, na przykład brzozy i wiązu, mchów i paproci. Wszystko ze sobą współgra barwami i kształtami. – Ogrodową przestrzeń aranżujemy zgodnie razem. Tak było w przypadku kaktusów, które kupiliśmy na targu. Uznaliśmy też, że w naszej zielonej oazie nie funkcjonuje pojęcie szkodnik, bo wszystkie stworzenia mają prawo do życia, nawet gdy pogryzają rośliny.

To ważna deklaracja, bo sporą część nasadzeń zajmują owoce i warzywa, z cebulą, papryką, pomidorami, truskawkami, malinami, borówkami i ziołami, na które oczekuje cała rodzina państwa Mazurów.

– Na działce jesteśmy od rana do wieczora, przez wiosnę i lato. Jemy tu nawet śniadania i obiady. Męczy nas życie w mieście, zwłaszcza, gdy są upały. Tu, w naszym ogrodzie zawsze znajdujemy cień, ukojenie i spokój. To odskocznia od wszelkich trosk – mówią właściciele działki.

Państwo Jerzy i Janina Sutrykowie posiadają działkę w ROD Irys od maja 1988 roku. W tym czasie Urząd Miasta wykupił grunty od prywatnego właściciela i rozdzielał je pracownikom budżetówki. – Akurat służyłem wtedy w policji. Nie zastanawiając się długo wziąłem przydział. Dlaczego? Obydwoje z żoną pochodzimy ze wsi i lubimy kontakt z naturą. A że nasze rodzinne strony są położone dosyć daleko od Świdnika, postanowiliśmy mieć własny zielony zakątek blisko domu. Teraz, gdy jesteśmy emerytami spędzamy tu całe dnie. Nie chce się wracać do domu. Właściwie dom mamy tutaj, bo do umeblowanej altanki doprowadzone są elektryczność i woda – mówi pan Jerzy.

Na działce państwa Sutryków jest widoczny wyraźny podział obowiązków. Pani Janina dba o rosnące kwiaty i warzywa. Pan Jerzy zajmuje się perfekcyjnym strzyżeniem trawnika i żywopłotów. Samodzielnie wymurował też altankę. Wykonał i zmontował elementy małej architektury ogrodowej, m.in. huśtawkę i ogrodzenie. Całość dopełniają ozdobne jałowce, kosodrzewiny, świerki białe, kuliste bukszpany oraz kwiaty: forsycje, pelargonie, lilie, cynie i goździki.

– W lecie przyjeżdżamy już o piątej rano. Pracujemy kilka godzin, dopóki upał nie doskwiera zbyt mocno. Później rozstawiamy parasole i relaksujemy się w cieniu – dodaje gospodarz. Dobrodziejstwo działki państwo Sutrykowie odczuli w czasie pandemii. Działkowców, jako nielicznych, nie obowiązywała domowa izolacja i mogli przyjeżdżać do swoich ogrodów. – Nie wyobrażamy sobie zamknięcia w czterech ścianach mieszkania. Tu mamy przestrzeń, świeże powietrze, ciszę, spokój oraz poczucie intymności.

Działka to też idealne miejsce do rodzinnych spotkań. – Jedna z córek mieszka w Belgii, druga w Anglii, syn w Lublinie. Wnuki też są już dorosłe. Gdy wszyscy zjadą w odwiedziny, nie musimy cisnąć się w małym mieszkaniu – podkreślają państwo Sutrykowie.

Dziś, o północy kończymy przyjmowanie zgłoszeń do konkursu. Propozycje można jeszcze przy­nosić osobiście lub wysłać pocztą lub drogą mailową. Nasz adres: Głos Świdnika, 21-040 Świdnik, al. Lotników Polskich 24, e-mail: glosswidnika@poczta.e-swidnik.pl, tel. 81 468 74 54. Zgło­szone do konkursu zielone zakątki oceni komisja sędziowska złożo­na z reprezentantów wszystkich świdnickich Rodzinnych Ogrodów Działkowych i naszej redakcji. Właś­ciciele najpiękniejszych działek otrzymają atrakcyjne nagrody, ufundowane przez market Brico Marché i Firmę Topex, producenta marki Verto. Jeśli nic nie przeszkodzi, rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się podczas tegorocznych uroczystości dożynkowych. W plebiscycie mogą uczestniczyć też Czytelnicy, którzy poprzez głosowanie na facebookowej stronie  Głosu wybiorą najpiękniejszy ogród 2021 roku. Zapraszamy do zaba­wy!

słs

Artykuł przeczytano 1592 razy

Last modified: 20 sierpnia, 2021

Zmień język »
Przejdź do treści