Świdnik znalazł się w finałowej rozgrywce o 10 milionów euro. Konkuruje z pięćdziesięcioma samorządami z całego kraju. Walka toczy się o pieniądze z funduszy norweskich. Jeśli urzędnikom uda się je zdobyć, w mieście pojawią się, m.in. elektryczne autobusy i parki wodne dla dzieci. Metamorfozę przejdzie też miejskie targowisko.
Tuż przed końcem roku Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej opublikowało listę rankingową zarysów projektów w Programie Rozwój Lokalny. O pieniądze z funduszy norweskich mogą walczyć małe i średnie miasta. Każdy samorząd ma szansę zdobyć od 3 do 10 mln euro.
Pierwsze konsultacje w Świdniku odbyły się w lipcu, ale prace nad przygotowaniem wniosku ruszyły kilka miesięcy wcześniej.
– Otrzymaliśmy ogromną i być może jedyną szansę, na zdobycie tak wielkich pieniędzy. Co więcej, projekty realizowane w ramach tzw. funduszy norweskich są dofinansowane w 100 procentach – tłumaczyła Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Dlatego już od kilku miesięcy w urzędzie pracuje specjalnie powołany zespół, którego zadaniem jest przygotowanie jak najlepszego projektu.
Zasady Programu Rozwój Lokalny są bardzo szerokie. Zgłaszane do niego przedsięwzięcia muszą obejmować kilka wymiarów. Wśród nich położono nacisk na działania ekologiczne, społeczne i gospodarcze.
– Program nie obejmuje, na przykład, budowy dróg. Natomiast zakłada przeprowadzenie takich przedsięwzięć, które zintegrują społeczność lokalną i podniosą jakość jej życia – tłumaczył Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.
Pierwsze propozycje zostały przedstawione już w lipcu, podczas spotkania z mieszkańcami. Wywołały ożywioną dyskusję. Świdniczanie również podzielili się swoimi pomysłami. Na podstawie konsultacji powstał zarys projektu, który urzędnicy złożyli w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Konkurencja była bardzo duża. Ostatecznie do oceny merytorycznej skierowano 212 wniosków. Spośród nich do kolejnego etapu mogło przejść około 50 zarysów.
Tuż przed końcem roku ministerstwo opublikowało finałową listę. Znalazł się na niej również projekt przygotowany przez świdnickich urzędników.
– Cieszymy się z przejścia do kolejnego etapu, choć to jeszcze nie oznacza, że dostaniemy pieniądze – zaznacza Marcin Dmowski.
W styczniu przedstawiciele samorządów finałowej pięćdziesiątki spotkają się w ministerstwie i rozpoczną prace nad przygotowaniem kompletnej propozycji projektu. W tej fazie będą mogli liczyć na pomoc ekspertów. Przedstawiciele strony rządowej przewidują, że ten etap potrwa minimum sześć miesięcy. Ostatecznie wsparcie finansowe otrzyma 15 najlepszych propozycji.
Ekologia, przedsiębiorczość i nie tylko
Świdnicki zarys projektu zawiera cztery przedsięwzięcia. Postawiono w nich na ekologię, rozwój przedsiębiorczości i usług społecznych. – Zaproponowaliśmy przebudowę targowiska, ale w innym kształcie niż dotychczasowe – mówi zastępca burmistrza.
Oprócz funkcji handlowej, miejski bazar byłby również miejscem organizacji różnorodnych imprez i eventów wspierających lokalną przedsiębiorczość. Wśród nich mogłyby się znaleźć m.in. targi koszyczkowe, produktów eko, tematyczne czy rzemiosł.
Wśród propozycji znalazło się również powstanie wodnych placów zabaw w kilku lokalizacjach. Przedstawiciele ratusza chcą też postawić na ekologię, kupując elektryczne autobusy oraz budując stacje ładowania dla tego typu pojazdów. Na tym nie koniec.
– Chcemy również wybudować Centrum Usług Społecznych. Budynek miałby stanąć na miejskim terenie przy ul. Klonowej obok planowanego żłobka – tłumaczy M. Dmowski.
W nowym gmachu swoją siedzibę mogłyby znaleźć m.in. organizacje społeczne działające na terenie Świdnika.
Artykuł przeczytano 3129 razy
Last modified: 3 stycznia, 2020



