W minionym tygodniu pisaliśmy o stercie śmieci, którą topniejący śnieg odsłonił wokół marketów oraz restauracji u zbiegu ul. Racławickiej i al. Lotników Polskich. Problem porzuconych plastikowych butelek, kubków i papierków wzburzył czytelników.
„Dla niektórych zabranie ze sobą pustej butelki czy puszki, to jak zdobyć Mount Everest”, „Plastik, małpki. Widać wyrzucenie do śmietnika urąga godności”, „To jest straszne jak ludzie nie dbają o środowisko” – to tylko część z komentarzy, które pojawiły się pod artykułem. Jeden z internautów przesłał do nas zdjęcia innego miejsca, które również wzbudziło jego zdenerwowanie.
Chodzi o jeden z baraków w pobliżu dworca PKP. Obok budynku da się zauważyć puste butelki napojach, woreczki czy papierowe opakowania.
– Piękna wizytówka, gdy wysiada się z pociągu – komentuje czytelnik Paweł.
W budynku znajduje się strzelnica. Postanowiliśmy skontaktować się z jej właścicielami i zapytać o sprawę.
– Faktycznie, za budynkiem od strony dworca przyjezdni albo po prostu przechodzący tędy mieszkańcy rzucają śmieci. Nie robimy tego jednak my. Jako strzelnica mamy swoje kontenery ustawione przed budynkiem, do których wrzucamy odpady. Nawet nie korzystamy z tej części terenu, o której rozmawiamy. Zdajemy sobie jednak sprawę, że taki wygląd może komuś przeszkadzać, tym bardziej teraz, kiedy powstaje nowy dworzec PKP. Skontaktujemy się z zarządcą budynku i postaramy się rozwiązać ten problem. Może sami zorganizujemy jakąś akcję sprzątania tego terenu – mówi Adam Hnatów.
af
Artykuł przeczytano 1864 razy
Last modified: 8 kwietnia, 2021



