Dziś premierowa odsłona naszego redakcyjnego konkursu „Ogród marzeń”. Pierwsze zgłoszenia nadesłali nam użytkownicy Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Ikar”. Bardzo dziękujemy za chęć udziału w zabawie, a niezdecydowanych namawiamy gorąco do pochwalenia się swoim zielonym zakątkiem na łamach Głosu. Tym bardziej, że na najpiękniejsze ogrody czekają atrakcyjne nagrody.
Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy przysłać zgłoszenie. Powinno zawierać maksymalnie trzy zdjęcia (fotografia powinna przedstawiać całą działkę, a nie tylko altankę), krótki opis, lokalizację (nazwę ROD i nr działki, imię, nazwisko, kontakt telefoniczny oraz zgodę na publikację wizerunku i danych osobowych). W zabawie mogą brać udział działkowcy ze Świdnika. Propozycje można wysłać pocztą lub drogą mailową do 31 lipca. Nasz adres: Głos Świdnika, 21-040 Świdnik, al. Lotników Polskich 24, e-mail: glosswidnika@poczta.e-swidnik.pl, tel. 81 468 74 54. Nadesłane zgłoszenia będziemy na bieżąco dodawać do konkursowej listy. Zielone zakątki oceni komisja sędziowska złożona z reprezentantów wszystkich świdnickich Rodzinnych Ogrodów Działkowych. Właściciele najpiękniejszych działek otrzymają atrakcyjne nagrody. Zapraszamy do zabawy!
Dorota Żelechowska, pięć lat temu nabyła działkę w drodze przetargu. Dziś nie wyobraża sobie bez niej życia. – Mieszkam w bloku, dlatego zawsze bardzo tęskniłam za naturą – mówi pani Dorota. – Pięć lat temu koleżanka zaprosiła mnie na swoją działkę, właśnie w ROD „Ikar”. Pomyślałam sobie, że to jest miejsce, którego potrzebuję na co dzień. Zaczęłam marzyć o własnym ogródku. Wreszcie wzięłam udział w przetargu i zakupiłam swój upragniony azyl. Początki nie były łatwe. Trzeba było wyciąć chwasty sięgające do pasa, oraz stare drzewa owocowe. Trzy lata temu wybudowałam altankę. Później pojawił się ogródek warzywny z ogórkami i cebulą. Posadziłam wiele pięknych kwiatów, np. róże, azalie. Odkąd działka jest moim rajem na ziemi, spędzam na niej wszystkie wolne chwile. Daje mi to wielką radość i siłę do życia. Moi trzej synowie dużo pomagali w aranżacji ogrodu, ale większość prac wykonałam sama. Gdy za kilka lat przejdę na emeryturę, będzie gdzie odpocząć i poświęcać czas wnukom.
Krystyna Sim, zawsze marzyła o domku na wsi, ale z różnych względów marzenia nie dało się spełnić. Kupiła więc ponad dwa lata temu, razem z przyjacielem, ponad trzyarową działkę, tworząc namiastkę wiejskiego życia.
– Działka to też ciężka praca – mówi pani Krystyna. – Mimo to, jest odskocznią od problemów i obowiązków rodzinnych. Nasze mamy są niepełnosprawne, więc potrzebują stałej opieki odpoczynku i spokoju.
Zakupiona działka była strasznie zaniedbana. Nowi właściciele zmienili nasadzenia i od podstaw wybudowali własnymi siłami nową altanę. Chociaż dużo prac wykończeniowych jest jeszcze przed nimi, cieszą się jak dzieci. – Mamy dach nad głową, a pogoda nas ostatnio nie rozpieszcza. Ulewne deszcze spędzają sen z powiek chyba wszystkim działkowcom – dodaje pani Krystyna.
Zielony zakątek ma przede wszystkim charakter rekreacyjny, ale nie zabrakło miejsca na mini ogródek z pomidorami i ogórkami, sałatą, koperkiem i pietruszką. Są kwiaty, drzewa oraz krzewy. Szczególne miejsce w ogrodzie i sercach jego właścicieli, zajmują pióropusze traw ozdobnych, na przykład miskantu chińskiego. Całość dopełnia huśtawka. – Stała opieka nad osobami niepełnosprawnymi wyklucza większe zaangażowanie na działce. Jednak gdy jestem smutna i przygnębiona przychodzę tu pielęgnować rośliny. Pomimo zmęczenia wracam do domu szczęśliwsza. Natura to najlepsze lekarstwo dla duszy i ciała – przyznała nasza rozmówczyni.
Działka Doroty Żelechowskiej
Działka Krystyny Sim
słs
Artykuł przeczytano 4217 razy
Last modified: 3 lipca, 2020



