piątek, 05 czerwca 2020r.

Baśniowe nagrody

Autor: |

Znamy już laureatów konkursów, które kilka tygodni temu ogłosiła biblioteka Szkoły Podstawowej nr 5. Wiązały się one z „Baśnią o dębowym sercu”, autorstwa Artura Jasińskiego. Przypomnijmy, świdniczanin podarował bibliotece swoją książkę w formie audiobooka, a chętni uczniowie mieli wykonać ilustracje do niej lub zadać pisarzowi ciekawe pytanie.

Zwycięzcy konkursu plastycznego to: Gabrysia (kl. 0A), Marysia (5 l.) i Krystian (kl. 3d). Najciekawsze pytania zadali Karolina (kl. 3e), Norbert (kl. 3b), Kajtek (6 l.) i Gabryś (5 l.).

– Dyplomy rozdamy na zakończenie roku szkolnego. Z młodszymi uczestnikami skontaktujemy się indywidualnie. Jeszcze raz dziękujemy panu Arturowi za otwarte serce, przyjazną dłoń i pomoc w upowszechnianiu czytelnictwa wśród dzieci oraz ufundowanie nagród – mówią Izabela Koczkodaj i Beata Pinkos, nauczycielki bibliotekarki.

Laureaci konkursu otrzymają papierowe wydanie „Baśni o dębowym sercu” z imienną dedykacją autora.

– Bardzo się cieszę, że dzieci wzięły udział w zabawie – mówi Artur Jasiński. – Dziękuję za wszystkie rysunki i pytania skierowane do mnie. Na niektóre od razu odpowiadam. Na przykład Karolina chciała się dowiedzieć, czy widziałbym swoją książkę na wielkim ekranie? Muszę przyznać, że jest to moje marzenie. Chciałbym zobaczyć „Baśń o dębowym sercu” zrealizowaną w formie kreskówki lub filmu fabularnego. Na pewno byłoby niezwykłym doświadczeniem obejrzeć ją w kinie, razem z moimi dziećmi, Alicją i Adasiem. Norbert pytał o to, co jest najtrudniejszego w napisaniu baśni? Moim zdaniem sam pomysł, czyli wymyślenie fajnej fabuły, która zaciekawi najmłodszych. Przyznam, że bardzo długo zastanawiałem się nad historia, którą opowiedziałem w pierwszej książce. Obecnie piszę kolejną, mam już dwa czy trzy wstępne opowiadania, ale cały czas poszukuję tego „czegoś”, co sprawi, że już na dobre wezmę się za tworzenie. Mam nadzieję, że w tym roku będziecie mogli ją przeczytać. Kolejny uczestnik konkursu, Kajtek, zainteresowany był tym, czy lubiłem szkołę. Muszę powiedzieć, że różnie z tym bywało. W wakacje za nią tęskniłem, a podczas roku szkolnego z niecierpliwością czekałem na ostatni dzwonek. Nie lubiłem matematyki, za to interesowały mnie przyroda, biologia, później też historia. Uwielbiałem wychowanie fizyczne, plastykę, muzykę, bo miałem z nich najlepsze oceny. Pojawiło się też pytanie, czy jako dziecko lubiłem czytać książki? Cóż, trzeba przyznać, że czytałem niewiele, bo większość wolnego czasu poświęcałam na moją największą pasję, czyli perkusję. Dziś żałuję, że częściej nie sięgałem po lekturę i próbuję nadrobić zaległości. Książki rozwijają naszą wyobraźnię, budują w nas wrażliwość, pomagają też w nauce ortografii. Zachęcam więc wszystkich do czytania.

aw, fot. SP nr 5

 

Artykuł przeczytano 104 razy

Last modified: 19 maja, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?