sobota, 18 kwietnia 2026r.

Avia w półfinale!

Autor: |

To był wspaniały wieczór dla świdnickich kibiców. Polski Cukier ponownie pokonał wczoraj Chemeko-System Gwardia Wrocław, tym razem 3:1 (26:24, 25:19, 21:25, 25:21). Dzięki temu żółto-niebiescy awansowali do półfinału fazy play off, gdzie zmierzą się z MKS-em Będzin.

Początek meczu był dokładnie taki, jakiego się wszyscy spodziewali. Gwardia bardzo mocno weszła w spotkanie i zyskała aż sześciopunktową przewagę. Świdniczanie przeczekali tę szarże, dali się wyszumieć gościom i zaczęli sukcesywnie odrabiać straty. Końcówka była bardzo zacięta, ale więcej zimnej krwi zachowała Avia wygrywając 26:24.

Długo wrocławianie nie mogli się podnieść. Od połowy drugiej partii podopieczni Witolda Chwastyniaka budowali kilkupunktową przewagę. Gwardia nie miała argumentów, by coś w tym secie osiągnąć. Wynik? 25:19.

W trzecim secie Gwardia się wreszcie obudziła. Zaczęła grać znacznie lepiej, ale też świdniczanie popełniali więcej błędów własnych. Ten set padł łupem gości (21:25).

To co najlepsze, zostało na koniec. Czwarty set był kwintesencją tego, co w Świdniku najlepsze. Świetna gra od początku i przede wszystkim atmosfera na trybunach. Hala w SP 7 odleciała. Im dłużej trwała ta partia, tym gwardziści coraz bardziej bledli, a po drugiej stronie siatki zawodnicy ubrani na żółto-niebiesko nagle zrobili się dużo wyżsi i silniejsi. Gra w siatkówkę zaczęła ich bawić, a dla wrocławian stała się koszmarem. Nie mogło się to skończyć inaczej. Avia wygrała 25:21, cały mecz 3:1 i awansowała do półfinału fazy play off.

– Wiedzieliśmy, że Gwardia przyjedzie tu zmotywowana, że zagrają mocną zagrywką i nie będą zwalniać ręki w ataku. Wydaje mi się, że przetrzymaliśmy ten moment. Wróciliśmy do gry jeszcze w pierwszym secie i niesieni dopingiem naszych wspaniałych kibiców wygraliśmy pojedynek. Chcieliśmy pokazać najlepszą siatkówkę, na jaką nas stać i to się udało. W całym dwumeczu pokazaliśmy monolit i że jesteśmy drużyną. Każdy za każdego i nawet gdy nie jesteśmy faworytem, to nie poddajemy się i sercem oraz duchem walki potrafimy zwyciężyć. Teraz musimy ochłonąć, trochę odpocząć i z nowymi siłami wejść w półfinał – podsumował MVP tego meczu, Jakub Urbanowicz.

– Spodziewaliśmy się takiego początku, ale też wiedzieliśmy, że musimy to przetrzymać, przeczekać i wrócić do swojego grania. Udało się i szacunek dla chłopaków, że udało im się zachować chłodną głowę, wrócić do gry i wygrać seta, który był kluczowy. Gwardziści wtedy pękli. Dzięki temu drugi set przebiegł całkowicie pod nasze dyktando. W trzecim secie za dużo było dekoncentracji i błędów. Jednak już w czwartej partii wróciliśmy do swojej gry i mimo, że nie było łatwo, bo Gwardia postawiła wysoko poprzeczkę, zwyciężyliśmy. Byliśmy pewni swego od początku do końca i niesieni dopingiem naszych kibiców, którzy robią wspaniałą robotę. Także dzięki nim mamy „czwórkę”. Podsumowując dwumecz – patrząc na oba zespołu można powiedzieć, że u nas była drużyna, a tam kilka osób. Właśnie zespołowości im zabrakło. Myślę, że zanim się awansuje do PlusLigi, potrzeba trochę pokory. To są jednak ich problemy. My bardzo się cieszymy, że jesteśmy w czwórce i to jest właśnie piękno sportu. Nie zawsze faworyt wygrywa. Będziemy walczyć dalej, być może o medale. Przed meczem z Będzinem nie mamy nic do stracenia. My możemy, oni muszą. Jeśli przegramy, nic złego się nie stanie. Oczywiście będzie to trudniejszy przeciwnik niż Gwardia, z bardziej wyrównaną kadrą. Mam nadzieję, że jeśli na wyjeździe nie uda się wygrać, to postaramy się doprowadzić do trzeciego meczu, a wówczas może się zdarzyć wszystko – powiedział trener, Witold Chwastyniak.

Polski Cukier Avia Świdnik –  Chemeko-System Gwardia Wrocław 3:1 (26:24, 25:19, 21:25, 25:21)

MVP: Jakub Urbanowicz

Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (20), Urbanowicz (18), Kosiba (15)

Artykuł przeczytano 1584 razy

Last modified: 14 kwietnia, 2022

Zmień język »
Przejdź do treści