Sobotnia wyprawa piłkarzy Avii do Nowego Targu na trzecioligowe spotkanie z Podhalem nie zakończyła się sukcesem. Gospodarze strzelili świdniczanom w 60. minucie spotkania jedyną bramkę i po końcowym gwizdku sędziego cieszyli się ze zdobytych trzech punktów. Drużyna Avii pojechał na Podhale w zaledwie 13-osobowym składzie. Z powodu kontuzji brakowało aż 5 podstawowych zawodników m.in. Wojciecha Białka, Rafała Kursy i Mateusza Kompanickiego. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. W tej części spotkanie Podhale miało optyczną przewagę na boisku, jednak nie przekładało się to na liczne sytuacje podbramkowe. Gospodarze najlepsze okazje mieli w 3., 21. i 40. minucie, W objęciu prowadzenia przeszkodził im jednak brak skuteczności, a w jednym przypadku słupek bramki Avii.Drugie 45 minut meczu było już zdecydowanie lepsze w wykonaniu podhalańczyków, ale to Avia miała doskonałą okazję do zdobycia bramki. Niestety, ostry strzał z dystansu Kamila Oziemczuka nie trafił do siatki przeciwników. Rozstrzygająca była 60. minuta, kiedy gospodarze wykonywali rzut rożny. Po dośrodkowaniu Płatka, piłkę głową zgrał Bielak, a do bramki, z najbliższej odległości, skierował ją Nowak. Nowotarżanie mieli jeszcze okazje na podwyższenie wyniku w 74. minucie, jednak ich napastnik przegrał pojedynek jeden na jeden z Andrzejem Sobieszczykiem.
Po tej porażce Avia znajduje się się na 11. miejscu ligowej tabeli.
fot. PodhaleRegion
Artykuł przeczytano 1335 razy
Last modified: 23 sierpnia, 2021



