W środowe popołudnie piłkarze Avii Świdnik, w ramach trzeciej kolejki trzecioligowych zmagań, podejmowali na własnym boisku Podlasie Biała Podlaska. Po meczu pełnym walki ostatecznie na tablicy wyników widniał remis 1:1. Obie bramki padły w pierwszej połowie.
Pierwsze minuty należały do Avii, która starała się konstruować akcje bramkowe. Brakowało dokładnego ostatniego podania i przez to przewaga nie została udokumentowana bramką. W 24 minucie obrońcy gospodarzy zostawili zbyt dużo miejsca Kamilowi Kocołowi, który mocnym i precyzyjnym strzałem pokonał Sobieszczyka. Gdy wydawało się, że pierwsza część meczu zakończy się prowadzeniem gości, do głosu doszli żółto-niebiescy. Tomasz Zając podał do Mateusza Kompanickiego, który minął bramkarza i wyrównał stan rywalizacji.
Na początku drugiej połowy dwie doskonałe okazje miał Tomasz Zając. Szczególnie dogodna była ta pierwsza, w której przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Dalsza część meczu, to dużo walki i nerwów z obu stron. Po kartce dostali obaj trenerzy za zbyt ostentacyjne krytykowanie decyzji arbitra. Avia przeprowadziła kilka groźnych akcji, szczególnie za sprawą szarżującego na lewym skrzydle Marcina Świecha, ale za każdym razem brakowało ostatniego podania. Pod koniec spotkania sędzia mógł podyktować rzut karny za zagranie ręką w polu karnym przez obrońcę Podlasia, jednak postanowił tego nie robić. Nic się więc nie zmieniło i drużyny musiały podzielić się punktami.
– Pierwsza połowa nie była zbyt udana w naszym wykonaniu pod względem agresywności. Przeciwnik był w tym elemencie lepszy. Przegrywaliśmy drugie piłki i mieliśmy trochę problemów. Na szczęście udało się doprowadzić do remisu po niezłej akcji. Trzeba wyciągnąć wnioski z tej połowy. W lidze trzeba nie tylko grać w piłkę, ale także dokładać cechy wolicjonalne. Znacznie lepiej weszliśmy w drugą połowę. Zmiany, które przeprowadziliśmy przyniosły efekt. Podlasie prawdopodobnie opadło nieco z sił i oddało nam więcej przestrzeni. Okazje, które mieliśmy musimy zamieniać na bramki. W takich meczach nie będziemy mieli ich zbyt wiele, więc to co miał Tomek Zająć musi lądować w siatce. Wówczas ten wynik byłby inny – podsumował trener, Łukasz Mierzejewski.
Po meczu z Podlasiem Avia zajmuje ósme miejsce w ligowej stawce z czterema punktami na koncie. Prowadzą Siarka Tarnobrzeg i ŁKS Łagów, a więc zespoły, które wygrały dotychczas wszystkie mecze. Tabelę zamykają trzy drużyny bez punktów: Tomasovia Tomaszów Lubelski, Wólczanka Wólka Pełkińska i Wisła Sandomierz.
W najbliższą sobotę żółto-niebieskich czeka ciężki wyjazdowy pojedynek. Świdniczanie pojadą do Nowego Targu na spotkanie z Podhalem. Początek tego meczu o godzinie 17.00. Najbliższy domowe spotkanie Avia stoczy 18 sierpnia o godzinie 17.00. Będzie to mecz derbowy, bowiem do Świdnika przyjedzie Chełmianka Chełm.
Avia Świdnik – Podlasie Biała Podlaska 1:1 (1:1)
Bramki: Kocoł 24’ – Kompanicki 45’
Avia: Sobieszczyk – Góralski (Poleszak 46’), Kursa, Mykytyn, Dobrzyński, Drozd, Uliczny, Zając (Oziemczuk 77’), Kompanicki, Białek (Najda 70’).
mo
Artykuł przeczytano 1955 razy
Last modified: 19 sierpnia, 2021



