Radni gminni zgodzili się na pomysł likwidacji szkoły podstawowej w Podzamczu. Dlaczego placówka zniknie?
Powodem jest brak uczniów. W szkole w Podzamczu uczy się 44 uczniów, a pracuje w niej 25 osób.
– Wypada mniej niż dwóch uczniów na jednego pracownika – obliczał na ostatniej sesji Rady Gminy przewodniczący Janusz Oleszek.
Władze Mełgwi chcą zamknąć szkołę z końcem roku szkolnego 2020/2021. Jest już pozytywna opinia związków zawodowych działających na terenie gminy. Rodzice wiele miesięcy temu usłyszeli o złej sytuacji placówki.
– Zapewnimy dzieciom możliwość kontynuowania nauki w szkole podstawowej w Mełgwi – informowała Mariola Matyjaśkiewicz z Urzędu Gminy Mełgiew. Uczniowie z Podzamcza i Minkowic będą mieli zagwarantowany transport. Pracownicy podstawówki staną się pracownikami szkoły w Mełgwi.
Radni przyjęli uchwałę o zamiarze likwidacji szkoły (dwoje wstrzymało się od głosu). Teraz informacja o ich decyzji trafi do rodziców i Kuratorium Oświaty. Po pozytywnej opinii Kuratorium radni przegłosują zamknięcie placówki.
– Ta szkoła likwiduje się sama. Jak by były dzieci, to by nie było problemu – tłumaczyła radnym wójt Magdalena Wójcik.
W szkole w Podzamczu nie ma teraz klas 1, 2, 3 i 5. W przyszłym roku nie będzie “pierwszaków” (brakuje 6-latków w oddziale przedszkolnym), odejdzie też 8 klasa.
W klasach jest bardzo mało dzieci, a koszty utrzymania placów są wysokie. Gmina dostaje 424 tys. zł subwencji na utrzymanie szkoły, tymczasem na koniec listopada wydatki wyniosły 879 tys. zł.
Tymczasem np. w szkole w Dominowie subwencja to 1 mln zł, w Jackowie 1,1 mln zł, a w Mełgwi 1,5 mln zł. Koszt utrzymania ucznia w Podzamczu to 1998 zł. Dla porównania w Dominiowie 1355 zł, a w Mełgwi 1300 zł.
Radna Krystyna Zawadzka dociekała, na co zostanie przeznaczony pałac, w którym mieści się teraz szkoła.
– Nie wyobrażam sobie, żeby budynek stał niewykorzystany. Chcę żeby żył i poszerzał działalność – odparła M. Wójcik. Władze gminy myślą o kompleksowym remoncie z przeznaczeniem na kulturę. W budynku mogłyby odbywać się np. zajęcia Gminnego Ośrodka Kultury czy też spotkania koła gospodyń lub uniwersytetu III wieku.
– Nie jest to łatwa i prosta decyzja. Nie chcę, żeby z końcem szkoły skończyło się życie pałacu. Myślę, że będziemy sią tam spotykać na wielu kulturalnych wydarzeniach – stwierdziła wójt.
(rp)
fot. Wikipedia
Artykuł przeczytano 3094 razy
Last modified: 27 grudnia, 2020



