piątek, 27 stycznia 2023r.

Żołnierze mają swój mural

Autor: |

„Niusia”, „Jędruś” i „Kowboj” to bohaterowie nowego muralu, który powstał na elewacji Szkoły Podstawowej nr 3 (budynek, w którym wcześniej mieściło się Gimnazjum nr 1).

Praca powstała w ramach projektu „Świdnicki mural wizytówką miasta”, zgłoszonego przez Świdnickich Patriotów do ubiegłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego. Na pomysł zagłosowały 363 osoby.

– Cieszymy się, że udało się zrealizować projekt, który zdobył poparcie wielu świdniczan. Mural nie tylko upiększa przestrzeń, ale przede wszystkim uczy historii o bohaterach związanych z naszym miastem, którzy byli żołnierzami Armii Krajowej oraz Żołnierzami Wyklętymi – mówi Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Autorem malunku jest Paweł Kasperek, którego prace od lat możemy podziwiać w miejskiej przestrzeni. Na koncie ma, m. in. murale upamiętniające zasłużonych świdniczan, Radio Solidarność Świdnik czy motocykle i śmigłowce z WSK Świdnik.

– Mural jest utrzymany w komiksowym klimacie. Upamiętnia trzy ważne dla naszego miasta osoby.  Jego realizacja zajęła mi sześć dni. Na szczęście pogoda dopisała – opowiada Paweł Kasperek.

Na muralu znalazły się trzy ważne dla Świdnika osoby:

Janina Cel z domu Kuligowska ps. Niusia, łączniczka i sanitariuszka oddziału kpt. Stanisława Łukasika ps. Ryś – w zgrupowaniu cichociemnego majora Hieronima Dekutowskiego, ps. Zapora. 8 listopada 1946 roku została aresztowana przez Państwowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego i osadzona na Zamku Lubelskim. 1 marca 1947 roku, na mocy amnestii, wyszła na wolność i podjęła działalność konspiracyjną w strukturach zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, do chwili ponownego aresztowania. Od 1951 roku mieszkała w Świdniku. Zmarła w 1989 roku.

Kpt. Andrzej Żubr ps. Jędruś, dziecko Warszawy, od 15. roku życia harcerz Szarych Szeregów. W 1944 roku, w wieku 17 lat wziął czynny udział w Powstaniu Warszawskim. Był żołnierzem oddziału łączności specjalnej (kanały), którego zadaniem było utrzymanie kontaktu między Komendą Główną Armii Krajowej a oddziałami walczącymi w powstaniu. Po kapitulacji Warszawy został wywieziony do obozu jeńców wojennych, stalagu w głębi Niemiec, do miejscowości Altengrabow niedaleko Magdeburga. Od wczesnych lat 50. mieszkał w Świdniku. Zmarł 20 listopada 2020 roku.

Ppłk Zbigniew Matysiak ps. Kowboj, legendarny weteran polskiego podziemia niepodległościowego, żołnierz mjr. Hieronima Dekutowskiego, a także były zawodnik sekcji motocyklowej Avii Świdnik. Urodził się 26 marca 1926 r. w Lublinie. W 1943 r. dołączył do lubelskiej grupy konspiracyjnej. Rok później wstąpił do Armii Krajowej, a od 1945 r. był żołnierzem „Zapory”. Został aresztowany w 1946 r. i skazany przez sąd wojskowy. Osadzono go w areszcie przy ul. Krótkiej w Lublinie. Przebywał również w więzieniu na Zamku Lubelskim, w Sieradzu i Mokotowie. Wyszedł w wyniku amnestii, w maju 1947 r. i wrócił do Lublina. Zmarł 13 września 2018 roku. Trzy lata wcześniej gościł w Świdniku, gdzie podczas uroczystości związanych z Narodowym Dniem Żołnierzy Wyklętych podzielił się z mieszkańcami swoimi wspomnieniami.

Wzruszenia i radości z takiej formy upamiętnienia bohaterów nie kryją ich rodziny.

– Bardzo się cieszę, że mama została upamiętniona w tak znakomitym towarzystwie. Wszyscy troje walczyli o Polskę, najpierw z Niemcami, później z drugim okupantem Rosjanami. Ich życie i działalność wpisuje się w słowa Jana Pawła II, które możemy przeczytać na muralu. Kierowane są do nas-współczesnych. Myślę, że miał ku temu podstawy historyczne. Takie osoby, jak „Kowboj”, „Niusia” i „Jędruś”, a także setki bezimiennych, którzy w sercu miały Polskę, zasługują na to, by o nich mówić. Przez ponad 50 lat nie było to możliwe. Umarli jako nieznani, ale dziś odkrywamy ich ślady w IPN. Przywracamy po prostu rzeczy takie, jakimi powinny być. A mural? Jest współczesną formą wyrazu uznania, upamiętnienia, przypomnienia. Myślę, że takich prac powinno powstać w naszym mieście więcej, na przykład o ludziach Solidarności. To stanowiłoby taki ciąg historyczny, bo każde pokolenie miało swoich patriotów. Trzeba to upamiętnić – mówi Grzegorz Cel, syn „Niusi”.

Władze miasta nie mówią „nie” na kolejne wielkoformatowe malunki.

– Budżet Obywatelski jest dobrą formą na realizację takich projektów. Dzięki temu wiemy, czego mieszkańcy oczekują. Zachęcamy więc do zgłaszania swoich pomysłów w kolejnej edycji – dodaje M. Dmowski.

af

Artykuł przeczytano 471 razy

Last modified: 28 października, 2022

Registration

Zapomniałeś hasło?