Przez najbliższe dwa tygodnie polscy uczniowie nie będą chodzić do szkół. Aby zmniejszyć zaległości w przyswajaniu materiału, coraz więcej placówek decyduje się na prowadzenie zdalnego nauczania. Rozwiązanie testuje również Szkoła Podstawowa nr 5, gdzie już dziś nauczyciele zamienili szkolne klasy na internet.
– Na taką ewentualność przygotowywaliśmy się od kilku dni – mówi Tomasz Szydło, dyrektor SP nr 5. – Nauczyciele są zobowiązani, by w czasie, kiedy szkoły są pozamykane, uruchomić zdalne nauczanie.
W prowadzeniu zajęć pomoże internet. Nauczyciele wykorzystują platformę Google Classroom, za której pośrednictwem mogą prowadzić konferencje, zadawać, a później sprawdzać prace oraz komunikować się z uczniami. Przydatny okazuje się również portal społecznościowy Facebook, na którym tworzą specjalne grupy.
– Formą „minimum” jest przesyłanie uczniom zadań w postaci plików PDF czy zdjęć z książek. Nauczyciele będą prowadzić również wideokonferencje. Nie są to oczywiście lekcje w tradycyjnym słowa znaczeniu, ale zależy nam na tym, aby przekazać młodzieży jak najwięcej wiedzy. Planujemy objąć nauczaniem wszystkie klasy. Na ten moment sprawdzamy możliwości techniczne tego rozwiązania – dodaje T. Szydło.
Służby sanitarne oraz władze przypominają, żeby przerwy w nauce nie traktować w kategorii ferii, a raczej kwarantanny. Aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, uczniowie powinni pozostać w domach.
af
Artykuł przeczytano 1874 razy
Last modified: 12 marca, 2020



