wtorek, 24 listopada 2020r.

Wycinka? Niezupełnie

Autor: |

Mieszkańcy Świdnika, którzy ostatnio wybrali się na spacer po lesie Rejkowizna, mogli zaobserwować wycinkę części drzew. Przejęci tym faktem, słusznie wyrazili swoje wątpliwości w mediach społecznościowych. Nie każdy jednak wie, że przemiana tego obszaru trwa już ponad 30 lat.

Na przestrzeni lat

Las to najbardziej skomplikowane i najbogatsze w organizmy żywe środowisko lądowe na ziemi. Dla większości z nas są to drzewa, krzewy i żyjące w nim zwierzęta, czyli flora i fauna. Inaczej widzą go leśnicy. Dla nich jest to obszar, którego elementy tworzą uporządkowany ład, tzw. ekosystem. Należy o niego dbać w ściśle określony sposób, który reguluje Ustawa o Lasach oraz Plan Urządzenia Lasu.

100 lat temu spojrzenie na obszary leśnie było zupełnie inne niż obecnie. Wtedy dla właścicieli liczyła się głównie ekonomia, a sadzenie drzew podyktowane było zyskiem oraz planami użytkowymi dla danego rodzaju drewna. Budownictwo opierało się głównie na materiale sosnowym, stąd był to najczęściej wybierany gatunek drzew do odnowienia. Obecny kierunek zagospodarowania lasów jest zupełnie odmienny.

– Naszym zadaniem jest przede wszystkim utrzymanie trwałości lasu. Każda populacja starzeje się i obumiera. Dzieje się tak również w przypadku drzewostanów złożonych z gatunków drzew leśnych.  Dla przykładu we fragmentach lasu złożonych głównie z sosny w wieku zbliżającym się do stu lat proces ten znacznie przyspiesza i obejmuje większość drzew. Czas przed tym to najodpowiedniejszy moment na ich wymianę. Świdnicka Rejkowizna to obszar ponad 300 ha. Przeprowadzamy na nim różne zabiegi pielęgnacyjne. Punktowa wycinka, którą można ostatnio zaobserwować, związana jest akurat z wymianą drzewostanu oraz selekcją, tj. pozbywaniem się chorych, wadliwych lub niewłaściwych dla danego miejsca, nadmiernie przerastających drzew. Ma to na celu m. in. poprawianie warunków wzrostu i rozwoju gatunków właściwych dla danego miejsca które tworzą szkielet drzewostanu – wyjaśnia Adam Kot ze świdnickiego Nadleśnictwa.

W lesie nic się nie marnuje

Przebudowa lasu trwa już ponad 30 lat. Okresowo dochodzi do wycinania drzew, które obumierają lub zaprzestały wzrostu i rozwoju. Na ich miejsce, leśnicy sadzą nowe rośliny. O tym jakie wybiorą, decyduje specyfika gleby na danym terenie. Co więcej, od wycięcia do nasadzenia, w świetle przepisów może upłynąć maksymalnie 5 lat. W lesie jednak nic się nie marnuje. Wycięte drewno wykorzystują na różne sposoby.

– Materiał pozyskiwany przez nas w drodze selekcji czy wymiany drzewostanu poddawany jest sortymentacji według odpowiednich norm. Na podstawie tego kupujący decydują, gdzie może znaleźć zastosowanie, a po sprzedaży firmy przetwarzają je np. na papier, meble lub płyty wiórowe. Drewno, które nie nadaje się do wykorzystania pozostawiamy w lesie. Pełni ono rolę schronienia i życia dla wielu małych organizmów by z czasem, rozkładając się, powróciło na swoje dawne miejsce w obiegu materii – dodaje A. Kot.

ao

Artykuł przeczytano 657 razy

Last modified: 13 listopada, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?