niedziela, 17 stycznia 2021r.

Września zdobyta

Autor: |

Drugi mecz w tym roku i drugie zwycięstwo. Siatkarze Polskiego Cukru Avii Świdnik wygrali wyjazdowe spotkanie we Wrześni w ramach 17. kolejki TAURON 1. Ligi 3:1.

Początek meczu był bardzo wyrównany. Krispol wyszedł na dwupunktowe prowadzenie, które szybko stracił. Po chwili gospodarze znów złapali odpowiedni rytm i zbudowali przewagę trzech oczek (12:9 i 16:13). Wówczas w polu serwisowym Avii pojawił się Mateusz Rećko i dzięki jego dobrej zagrywce żółto-niebiescy zdołali wyrównać (16:16). Praktycznie do końca seta toczyła się walka punkt za punkt, ale to świdniczanie okazali się lepsi w ostatnich piłkach i wygrali 25:22.

Drugi set był podobny do pierwszego tylko w początkowej fazie. Później do głosu doszli podopieczni Witolda Chwastyniaka i z każdą piłką budowali coraz większą przewagę. Skuteczny w ataku był Mateusz Rećko, a na środku królował Łukasz Swodczyk. Gospodarze próbowali nawiązać walkę, ale nie byli w stanie odrobić strat i przegrali tę partię do 17.

Było 2:0 i wydawać by się mogło, że trzeci set będzie jedynie formalnością. Nic bardziej mylnego. Krispol nie poddał się, a w poczynania Avii wkradło się lekkie rozprężenie. Do połowy seta trwała bardzo wyrównana rywalizacja. Wrześnianie cały czas dążyli do tego, by wrócić do walki o zwycięstwo. Zaczęli świetnie zagrywać i przyniosło to zamierzony efekt. Zbudowali czteropunktową przewagę. Co prawda Avii udało się zmniejszyć dystans do jednego punktu, ale tym razem, to Krispol końcówkę seta rozstrzygnął na swoją korzyść (26:24).

Wygrana w trzecim secie mogła podłamać żółto-niebieskich i uskrzydlić gospodarzy, jednak trener Chwastyniak znalazł odpowiedni sposób, by zmotywować swoich zawodników. Od początku świdniczanie narzucili rywalom swoją grę. Na środku rządził niepodzielnie Łukasz Swodczyk, który nękał rywali w każdym elemencie. Avia zbudowała przewagę i  nie oddała jej już do końca meczu, pewnie wygrywając czwartą partię do 17 i cały mecz 3:1.

– Zwycięstwo cieszy, ale nie była to łatwa wygrana. Na pewno dużo znaczenie miało przełamanie w spotkaniu z Jaworznem, kiedy chłopaki uwierzyli w siebie. Tego nam brakowało, bo że grać umiemy, wszyscy wiedzą. Początek sezonu w pełni to pokazał. Później zatraciliśmy formę przez przerwę związaną z zakażeniami. Po czterech porażkach z rzędu potrzebowaliśmy zwycięstwa, by zawodnicy uwierzyli w siebie. We Wrześni wyglądało to już naprawdę dobrze. Oczywiście nie popadamy w huraoptymizm, bo to dopiero początek rundy. Przed nami jeszcze 12 spotkań i dalej musimy walczyć o założony cel. W meczu z Krispolem byliśmy blisko zwycięstwa w trzech setach. W połowie trzeciej partii wkradło się w nasze poczynania rozprężenie i rywal odjechał na kilka punktów. Udało nam się ich dogonić, ale wówczas popełniliśmy jeden błąd, a przeciwnik to wykorzystał. Od początku czwartego seta zawodnicy byli w pełni skoncentrowani, gra toczyła się pod nasze dyktando i wygraliśmy za trzy punkty, a to jest najważniejsze – podsumował trener Witold Chwastyniak.

Krispol Września – Polski Cukier Avia Świdnik 1:3 (22:25, 17:25, 26:24, 17:25)

Polski Cukier Avia Świdnik: Nowak, Rawiak, Guz, Rećko, Obermeler, Swodczyk, Kuś (libero) oraz Sługocki, Walawender, Żywno i Boruch.

Krispol: Narowski, Brzóstowicz, Kalinowski, Pizuński, Krawiecki, Linda, Dzierżyński (libero) oraz Herbich, De Oliveira, Czyżowski i Rakowski.

MVP: Łukasz Swodczyk (15 pkt.)

Najwięcej punktów dla Polskiego Cukru Avii Świdnik: Rećko (20), Swodczyk (15), Rawiak (10).

mo

Artykuł przeczytano 172 razy

Last modified: 11 stycznia, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?