środa, 03 czerwca 2026r.

Wolontariusze czekają na seniorów

Autor: |

Są otwarci, życzliwi, potrafią słuchać, a przede wszystkim mają chęć, by podarować swój czas potrzebującym osobom. Wolontariusze Stowarzyszenia mali bracia Ubogich, które od tego roku działa także w Świdniku, szukają osób starszych, którym mogliby pomagać.

Stowarzyszenie działa w Polsce od 17 lat. Jego celem jest wspieranie seniorów, którzy czują się osamotnieni i chcieliby nawiązać trwałą relację z wolontariuszami. Osoby współpracujące z małymi braćmi Ubogich regularnie odwiedzają osoby starsze, utrzymują z nimi kontakt telefoniczny, obdarzając ich życzliwością i uwagą. Wspólnie tworzą piękne relacje, a nawet przyjaźnie na wiele lat.

– W Świdniku rozpoczęliśmy nasze działania na krótko przed pandemią. Zgłosiło się do nas kilkoro osób, które chciały działać. Mamy też dwie podopieczne. Do jednej z nich przychodzi wolontariuszka, z drugą natomiast, zgodnie z jej życzeniem, utrzymywany jest kontakt telefoniczny. Nie mamy nic przeciwko. To zrozumiałe w kontekście obecnej sytuacji – wyjaśnia Urszula Zabielska, koordynator regionalny stowarzyszenia.

Jak podkreśla, osoby starsze mocniej odczuwają samotność. Obecność wolontariusza, rozmowa z nim czy wspólne spędzanie czasu pozwala ją przerwać. Mogą razem wychodzić na spacery, wolontariusz wysłucha i wesprze. W przypadku osoby, która rzadko opuszcza dom albo nie robiła tego już od wielu lat, obecność drugiego człowieka jest niezbędna.

– Ten kontakt naprawdę leczy. Wielu seniorów mówi, że odkąd dołączyli do Stowarzyszenia czują się inaczej. Pani Irenka, jedna z naszych świdnickich podopiecznych, powiedziała mi kiedyś, że odkąd poznała nas i swoją wolontariuszkę odmłodniała i czuje się, jakby miała 16 lat. Ma wsparcie od wolontariuszki Oli i widzi, że wpływa to na nią pozytywnie. Cieszy się z tych spotkań, choć w obecnej sytuacji są krótsze niż zwykle, bo trwają około pół godziny. Ważne jednak, że są regularne i że nasza podopieczna czuje, że ktoś ją wspiera. Wie, że jeśli ma trudny czas, jeśli gorzej się poczuje, może zadzwonić do wolontariuszki i powiedzieć co wydarzyło się danego dnia – opowiada pani Urszula i dodaje:  – Wolontariusze też kontaktują się ze swoimi podopiecznymi. Sprawiają, że ta szara, smutna rzeczywistość staje się inna. Wiedzą, że ktoś o nich pamięta.

Stowarzyszenie chce dotrzeć do jeszcze większej liczby potrzebujących. Seniorzy mogą zgłaszać się sami, choć dla wielu z nich jest to bardzo trudna decyzja.

– Często zdarza się tak, że o samotnych seniorach informują nas ich znajomi, sąsiedzi czy pracownik socjalny. Osoby starsze dzwonią rzadziej.  Często trudno jest im przyznać, że są samotni i brakuje im kontaktu z drugim człowiekiem. Zdarza się jednak, że dzwonią i mówią, że chcieliby mieć przyjaciela, wolontariusza, z którym mogliby porozmawiać – tłumaczy U. Zabielska.

Seniorzy, którzy chcieliby skontaktować się ze Stowarzyszeniem, mogą zadzwonić pod nr tel. 692 365 300.

Wciąż możesz pomóc

Stowarzyszenie nadal prowadzi również nabór do wolontariatu. Osoby zainteresowane współpracą mogą zajrzeć na stronę internetową www.malibracia.org.pl, gdzie w zakładce „Wolontariusze” znajdą szczegółowe informacje oraz formularz zgłoszeniowy.

– Nasi wolontariusze to osoby pełnoletnie, które mają w sobie empatię i potrzebę pomocy drugiemu człowiekowi. Zauważają go i chcą podarować mu trochę swojego czasu, życzliwości i ciepła. To tak zwany wolontariat towarzyszący, co oznacza, że nie sprzątają, nie robią zakupów i nie wykonują czynności pielęgnacyjnych. Przychodzą po to, żeby porozmawiać i pobyć z drugą osobą – wyjaśnia Urszula Zabielska.

Zanim jednak wolontariusz rozpocznie swoje zadanie, musi wziąć udział w kilku spotkaniach. Pierwsze jest informacyjne, z którego dowiaduje się więcej o działaniach Stowarzyszenia. Następnie spotyka się z koordynatorem indywidualnie, by z nim porozmawiać i dać się poznać. W kolejnym etapie bierze udział w szkoleniu wprowadzającym, aby dobrze przygotować się do późniejszych obowiązków. Dopiero po jego przejściu, odwiedza seniora.

– Każde pierwsze spotkanie wolontariusza i podopiecznego odbywa się w towarzystwie koordynatora. Zarówno podopieczny, jak i wolontariusz mają wspólną osobę, z którą mogą się skontaktować i zgłaszać ewentualne trudności. Jesteśmy z nimi w stałym kontakcie – dodaje pani Urszula.

af

fot. Stowarzyszenie mali bracia Ubogich

 

Artykuł przeczytano 1690 razy

Last modified: 25 sierpnia, 2020

Zmień język »
Przejdź do treści