W sobotnie popołudnie piłkarze Świdniczanki Świdnik rozegrali mecz wyjazdowy w… Świdniku. Wszystko za sprawą wcześniejszej zamiany miejsca gry. Podopieczni Łukasza Gieresza pokonali rezerwy Górnika Łęczna 2:0.
Łęcznianie zostali w tym meczu wzmocnieni kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu. Dzięki temu mecz stał na wysokim poziomie. Najpierw świetną okazję zmarnowali górnicy, gdy sytuację sam na sam wybronił Paweł Socha. Później do głosu doszła Świdniczanka. Swoje szanse mieli Zuber, Pryliński czy Skoczylas. Mimo dobrych sytuacji z obu stron, wciąż utrzymywał się wynik bezbramkowy.
Druga połowa była równie intensywna i bogata w sytuacje strzeleckie. Konsekwentna gra Świdniczanki dała skutek dopiero w 85 minucie. Wówczas Dawid Skoczylas zagrywał piłkę w pole karne, a tam ręką zablokował futbolówkę jeden z zawodników z Łęcznej. Sędzia nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. Jedenastkę na bramkę zamienił Michał Zuber. Kilka minut później wynik meczu, strzałem głową ustalił wprowadzony z ławki Łukasz Strug.
– Na dobry skład personalny naszego przeciwnika odpowiedzieliśmy bardzo dobrą organizacją gry. Konsekwentna gra w niskiej obronie dała nam możliwości wykorzystania przestrzeni za linią obrony rywala, dzięki czemu stworzyliśmy sporą liczbę sytuacji. Uważam, że zasłużyliśmy na wygraną, na którą zapracowała cała drużyna – powiedział na łamach klubowego portalu trener, Łukasz Gieresz.
Kolejny mecz Świdniczanka zagra także przy ul. Turystycznej w Świdniku. W piątek, 11 listopada o godzinie 13:00 podejmą oni Stal Poniatowa.
Górnik II Łęczna – KS Świdniczanka Świdnik 0-2 (0-0)
Bramki: Zuber 85’ z karnego, Strug 90’
Świdniczanka: Socha – Koźlik, Pielach, Kanarek, Skoczylas (89 Kowalski), Sypeń (65 Kotowicz), Nawrocki, Sikora, Kutyła, Zuber, Pryliński (75 Strug).
Artykuł przeczytano 1538 razy
Last modified: 7 listopada, 2022



