piątek, 01 marca 2024r.

Szkoda, że skończyło się tak wcześnie

Autor: |

Zaczęła od występów w zawodach szkolnych. Nie chodziła do klasy sportowej, więc trenowała przez całą podstawówkę i gimnazjum raz dziennie, a koledzy dwa. To nie ułatwiało startu w karierę sportową. Przepływała każdego dnia 5-6 km, podczas gdy koledzy dwa razy więcej. Mimo to zauważył ją trener Waldemar Wasil i zaproponował Kamili Sadło (obecnie Zarzecznej, stąd wymienne użycie nazwisk) dołączenie do pływaków Avii, która działała wówczas jako stowarzyszenie pod nazwą Klub Pływacki Avia Świdnik.

– Przez całą podstawówkę i gimnazjum trenowałam w Avii. Liceum rozpoczęłam w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie. Tam pływałam już nie pięć, ani dwanaście, ale czternaście kilometrów dziennie. A potem jeszcze godzina siłowni – wspomina Kamila Zarzeczna.

Sukcesy przyszły już w wieku 11 lat. Pierwszy, brązowy medal Korespondencyjnych Mistrzostw Polski Dzieci zdobyła w 2005 roku. Na podium mistrzostw stanął wtedy również jej kolega klubowy, Sebastian Wasil. Mistrzostwa rozgrywane były zimą, na basenie 25-metrowym i latem na obiekcie o wymiarach olimpijskich, więc wybitni zawodnicy, a do takich należała Kamila Sadło, mieli szansę na medale dwa razy w roku.

Specjalnością Kamili były style dowolny i motylkowy, na pierwszy rzut oka laika wymagające większego wysiłku niż klasyczny czy grzbietowy. Trener Waldemar Wasil przekonuje jednak, że jej technika pływania nie polegała wyłącznie na wysiłku fizycznym:

– Kamila miała zbalansowane wydolność fizyczną i technikę. W dodatku była niezwykle ambitna, powiedziałbym nawet przeambitna i waleczna,  z góry nastawiona na sukces, chociaż treningów miała dwa razy mniej niż koledzy z klasy sportowej. Do szkoły poszła rok wcześniej, a wtedy klasy pływackiej nie było. Miała też ogromną chęć do pracy. Wszystkie te zalety zapewniały sukcesy w zawodach. Zdarzyły się takie mistrzostwa, w których Kamila zdobyła pięć złotych medali – w swojej kategorii najlepsza zawodniczka w Polsce – wspomina W. Wasil.

– Rzeczywiście chciałam wygrywać. Ale ambicja to nie tylko postawa na zawodach. Nie miałam nigdy kłopotu z pójściem na trening, przyłożeniem się do zajęć. Również na tym polega ambicja. Były chyba trzy sezony pod rząd, kiedy na letnich Mistrzostwach Polski w Oświęcimiu zdobywałam po cztery, pięć medali. W jednych uczestniczyłam nawet w finale 400 m kraulem, chociaż nie pływałam tak długich dystansów, najwyżej 200m. Myślałam, że umrę … ale wygrałam. A za chwilę kolejny start i zdobyłam kolejny medal. Miałam mocne nogi i słabsze ręce. Pływałam nogami i to one robiły wyniki – tłumaczy K. Zarzeczna.

Karierę Kamili zakończyła kontuzja barku, której nabawiła się w drugim roku nauki w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Krakowie.

– Pływałam potem jeszcze przez rok, ale do wieku seniorskiego już nie dotrwałam jako czynna zawodniczka. W finale Mistrzostw Polski seniorów wystąpiłam raz, jako juniorka. Z wyczynowym pływaniem rozstałam się w wielu 15 lat. Może trochę żałuję, że skończyło się tak szybko, ale ze zdrowiem się nie wygra. Próbowałam jeszcze w czasie studiów na Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie, jednak każdy bardziej intensywny trening kończył się problemem z rękami – opowiada K. Zarzeczna.

Kamila Sadło, nawet po zakończeniu kariery, utrzymywała kontakty z kolegami z grupy treningowej. Sebastian Wasil, Mateusz Kliza, Wojciech Czajkowski, Jakub Skórski, Iwona Rybak. W takiej grupie zwykle jeździli na Mistrzostwa Polski, jako ekipa Avii, bo Kamila, uczennica SMS Kraków, ale klubowa patriotka, nigdy nie zmieniła barw, chociaż było to możliwe. W Krakowie poznała jednak osoby, które mogły stanowić autorytet.

–  Marcin Cieślak, Katarzyna Wasick z domu Wilk, późniejsza czterokrotna olimpijka, byli autorytetami. Patrzyło się na nich i myślało: ja też tak chcę – wspomina Kamila Zarzeczna.

Jedynym trenerem Kamili Sadło w Avii był Waldemar Wasil. Dla niektórych ktoś wielkim poetą jest, dla innych trenerem. Dlaczego?

– Znał mnie od dziecka i był dla mnie jak drugi ojciec. Miałam w nim wsparcie. Dogadywaliśmy się. Na treningach czy zawodach, zawsze można było z nim porozmawiać. Mieliśmy taki wspólny emocjonalny kod, że wszystko będzie dobrze. Motywował, przekonywał, że zawsze trzeba po prostu robić swoje. Każdy dobry trener powinien mieć takie cechy, ale nie każdy ma. Może dlatego nie wszyscy są dobrymi trenerami – uśmiecha się Kamila.

Worek medali zdobytych przez Kamilę Sadło na różnego zawodach pewnie zmieściłby się na małą ciężarówkę. Nigdy ich nie ważyła, ani nie liczyła, ale ocenia, że na samych Mistrzostwach Polski zdobyła ze dwadzieścia. Trener Waldemar Wasil twierdzi, że mogło ich być nawet trzydzieści. W 2007 roku na Letnich Mistrzostwach Polski, wraz z kolegami zajęła I miejsce w klasyfikacji medalowej po  zdobyciu przez drużynę 10 krążków, w tym 7 złotych. W zawodach startowały 102 kluby. W 2010 wraz z pięcioma innymi pływakami Avii: Janem Hołubem, Mateuszem Klizą, Andrzejem Mazurem, Sebastianem Leszmanem i Sebastianem Wasilem wystąpiła w kadrze narodowej juniorów.

– Po studiach wyjechałam do Anglii, gdzie pięć lat pracowałam jako instruktorka pływania. Dwa lata temu wróciłam do Polski i za namową Sebastiana Wasila, rozpoczęłam pracę w Parku Avia. Uczę małe dzieciaki pływać, ale bez trenerskich ambicji osiągania przez nie ponadprzeciętnych wyników. Czuję radość, kiedy widzę, że coraz lepiej radzą sobie w wodzie. Chcę, żeby pływanie było rekreacją dla nich i dla mnie. Największe talenty wypatrują trenerzy MKS i oni zachęcają je do wyczynowego treningu. Nie próbuję też mierzyć się ze swoimi rekordami, nawet dziecięcymi. Myślę, że nie dałabym rady, raczej byłaby przepaść – śmieje się Kamila Zarzeczna.

Czy Kamila Sadło miała szansę zostać spełnionym do końca talentem polskiego pływania? Czy mogła reprezentować Polskę na olimpiadzie? Wiele na to wskazuje. Miała zdolności, ambicję i wytrwałość. Osiągała wyniki wybitne, jak na kłody, które na  drodze sportowej kariery rzucał jej pod nogi los. Znalazła jednak nowy sens życia. Wychowuje dwójką małych dzieci, jest instruktorką pływania i wydaje się zadowolona z życia.

Artykuł przeczytano 986 razy

Last modified: 14 grudnia, 2022

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »