czwartek, 04 czerwca 2026r.

Śledztwo w toku

Autor: |

Pod koniec grudnia pisaliśmy o pożarze, który wybuchł w wieżowcu przy ulicy Racławickiej 28, w przedsylwestrowy wieczór. Ogień pojawił się w mieszkaniu na 9 piętrze. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Świdniku, która wszczęła śledztwo w kierunku spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz ich mieniu.

W feralny wieczór z budynku ewakuowano 58 mieszkańców. Dwie kobiety zostały zabrane do szpitala, wśród nich 38-latka, która przebywała w lokalu, gdzie doszło do pożaru. Tego samego dnia policja zatrzymała 38-letniego mężczyznę. Wiadomo już, że jest on właścicielem mieszkania na 9 piętrze.

– W chwili wybuchu pożaru mężczyzna znajdował się poza domem – wyjaśnia prokurator rejonowy Marcin Nosowski.

Prokuratura bada sprawę

Świdnicka prokuratura bada sprawę w kierunku spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz ich mieniu.

– Prowadzimy śledztwo w sprawie, a nie przeciw osobie – wyjaśnia prokurator rejonowy. – Dotychczasowe ustalenia wskazują na to, że ogień zaprószyła kobieta, która padła ofiarą pożaru. Obecnie przebywa w szpitalu w Łęcznej. Jest nieprzytomna. Na razie nie ma możliwości porozmawiania z nią czy przesłuchania.

Prokuratura powołała biegłego, który w najbliższym czasie przedstawi opinię o tym, jak doszło do tragedii.

– Dokument powinien być gotowy w ciągu dwóch tygodni. Potwierdzi lub zaprzeczy tezie, że ogień zaprószyła lokatorka – dodaje M. Nosowski.

Na rozwój sprawy czekają również przedstawiciele Spółdzielni Mieszkaniowej, która jest administratorem wieżowca przy ul. Racławickiej 28.

– W tej chwili trudno jest nam cokolwiek powiedzieć. Czekamy na wytyczne ze strony straży pożarnej oraz nadzoru budowlanego, który ma zlecić przeprowadzenie ekspertyz. Wieżowiec, tak jak całe mienie spółdzielni, a więc bloki mieszkalne czy lokale użytkowe, był ubezpieczony – mówi Katarzyna Denis, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej. 

Ze względu na toczące się śledztwo, spółdzielnia nie może podejmować żadnych działań remontowych. Ich prowadzenie mogłoby zatrzeć ważne ślady.

– Aby choć trochę ułatwić życie pozostałym mieszkańcom wieżowca, przeprowadziliśmy ozonowanie spalonego lokalu oraz klatki schodowej na 9 piętrze – tłumaczy. K. Denis.

Trudny koniec roku

Przypomnijmy, do pożaru przy ul. Racławickiej 28 doszło 30 grudnia, chwilę po godzinie 19.00. W jego wyniku spłonęło mieszkanie na 9 piętrze. Lokale znajdujące się w sąsiedztwie oraz na wyższym piętrze były okopcone, z kolei mieszkanie poniżej zostało zalane w trakcie gaszenia ognia. Ze względu na wysoką temperaturę panującą w budynku, zniszczeniu uległa instalacja elektryczna, elewacja i szyby w oknach. Strażacy wstępnie wycenili straty na 300 tysięcy złotych. Na miejscu pracowało 44 strażaków z Państwowej Straży Pożarnej ze Świdnika i Lublina oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z powiatu świdnickiego. Ich działania wspierało 27 policjantów oraz strażnicy miejscy. Akcja ratunkowo-gaśnicza trwała cztery godziny.

af

Artykuł przeczytano 1552 razy

Last modified: 21 stycznia, 2021

Zmień język »
Przejdź do treści