środa, 22 kwietnia 2026r.

Pożegnanie z obrazami Stanisława Koguciuka

Autor: |

Nowoczesnej przestrzeni i malarstwa ludowego nie da się połączyć? Nic bardziej mylnego. W piątkowy wieczór, w Galerii „Za Szybą” Miejskiego Ośrodka Kultury odbył się finisaż wystawy „Worek z farbami. Skarb Stanisława Koguciuka”, na który zaprosili Stowarzyszenie Anthill i MOK.

Stanisław Koguciuk był malarzem ludowym. Urodził się w 1933 roku we wsi Jankowce, w powiecie Luboml na Wołyniu. W 1945 roku, w wyniku akcji repatriacyjnej, wraz z rodzicami i starszym bratem przyjechał do wsi Pławnice w gminie Kamień, w powiecie chełmskim. Tam żył i tworzył. Przez ponad czterdzieści lat artystycznej działalności namalował ponad 20 tysięcy obrazów. Otrzymał wiele wyróżnień i nagród, w tym najważniejszą dla twórców ludowych w naszym kraju – Nagrodę im. Oskara Kolberga w 20212 roku. Zmarł w 2021 roku.

Prace artysty przedstawiają, m. in. aktualne sytuacje, wiejskie pejzaże, często z humorystycznym albo symbolicznym motywem. Wyróżniają się kolorem i prostotą.

– Jego obrazy znajdują się dziś w prywatnych kolekcjach. Te, które można zobaczyć w Świdniku pochodzą z kolekcji Piotra Czapki, który również jest mieszkańcem gminy Kamień, wieloletnim sąsiadem pana Stanisława Koguciuka. Jak podkreśla, dzięki niemu sam stał się twórcą ludowym – powiedziała Barbara Wybacz  ze Stowarzyszenia Anthill.

Na wystawie znalazły się również obrazy pochodzące ze zbioru rodziny pana Stanisława. To prace jubileuszowe z okazji rocznicy ślubu jego córki, a także obrazy przedstawiające elementy obrzędowe.

– Ważnym elementem twórczości Stanisława Koguciuka były kwestie związane z wiarą. Pokazywał je na swój sposób. To charakterystyczna kompozycja, która przedstawia, na przykład Ostatnią Wieczerzę, Boże Narodzenie, wesele – opowiadała B. Wybacz. – Chciałabym zwrócić uwagę na ostatni obraz na wystawie. Praca powstawała prawdopodobnie na zamówienie lokalnego księdza, natomiast pan Stanisław nie zdążył już jej dokończyć. Przez ostatnie lata swojego życia mieszkał u swojej córki w Chełmie. Paradoksem jest to, że obdarowywał obrazami wiele osób, a jego rodzina dziś nie posiada tak bogatych zbiorów, jak osoby postronne. Cieszył się, że mógł dać komuś swojego prace. Największą nagrodą była dla niego wdzięczność, którą widział w oczach obdarowywanych.

Osoby, które wybrały się na finisaż wystawy, miały okazję zobaczyć animację multimedialną obrazu „Cztery Pory Roku” oraz wysłuchać fragmentów audycji ze wspomnieniami o Stanisławie Koguciuku. Podczas wydarzenia wystąpił również zespół ludowy Rosa z Pławanic.

Artykuł przeczytano 1524 razy

Last modified: 30 września, 2022

Zmień język »
Przejdź do treści