czwartek, 02 grudnia 2021r.

Porażka w słabym stylu

Autor: |

W zagranej awansem 15. kolejce TAURON 1. Ligi Polski Cukier Avia Świdnik przegrał u siebie z AZS AGH Kraków 1:3 (25:20, 12:25, 25:27, 24:26) i spadł na dziewiąte miejsce w tabeli.

Mecz rozpoczął się dobrze dla Avii. Dobrze funkcjonowała zagrywka i atak. Dzięki temu świdniczanie wyszli na kilkupunktową przewagę. Krakowianie co prawda byli blisko dogonienia gospodarzy, ale ostatecznie to Avia wygrała tego seta 25:20.

W drugiej partii gra gospodarzy totalnie stanęła. Goście dominowali w każdym elemencie gry i mecz wyglądał jak potyczka pierwszoligowca z juniorami. Nie pomogły zmiany dokonane przez trenera Chwastyniaka. Akademicy obijali obronę Avii silną zagrywką, a także skutecznym atakiem i wygrali 25:12.
Świdniczanie chcieli zmazać plamę po poprzednim starciu. Od razu uzyskali przewagę i w połowie seta prowadzili 16:10. Wówczas wydawało się, że za chwilę będą prowadzić w tym meczu 2:1. Nagle gra żółto-niebieskich ponownie stanęła. AZS doprowadził do remisu 18:18 i od tego momentu aż do końca gra toczyła się punkt za punkt. Walkę na przewagi wygrał Kraków 27:25.
Czwarty set, to co chwila kilkupunktowa przewaga gości i gonienie wyniku przez Avię. Końcówka znów należała do krakowian i to oni zgarnęli komplet punktów.

-To był na pewno najgorszy mecz jaki zagraliśmy u siebie. Gorzej wyglądało to jedynie w Warszawie, z Legią. Dzisiaj kompletna niemoc, paraliż i gra bez głowy. Popełnialiśmy mnóstwo błędów własnych. Myliliśmy się potwornie w ataku. Kraków miał dziesięć bloków, ale można powiedzieć, że to nie oni nas blokowali, ale my trafialiśmy w ich ręce. Proste założenia przedmeczowe nie zostały zrealizowane nawet w połowie. Nasi przyjmujący uciekali od piłki, zamiast do niej iść. Gdyby nawet przeciwnicy przebijali nam piłki od doł i tak mielibyśmy problem z wyprowadzeniem akcji. Nie wiem skąd ta niemoc się wzięła. W szatni musiało paść kilka mocnych słów. Jest jeszcze sporo grania, ale takie mecze jak z Krakowem u siebie musimy wygrywać. Tymczasem dwa sety przegrywamy w końcówkach, o drugim nawet nie wspomnę. Pierwszego seta wygraliśmy cudem, bo przy takiej liczbie błędów uratowało nas trochę lepsze przyjęcie i to, że goście się pogubili. Później ograniczyli liczbę błędów i dali nam piłkę do gry, a my się sami zabijaliśmy. Bez rozegrania, bez przyjęcia i bez myślenia w ataku nie da się grać. Do tego doszło szesnaście błędów w zagrywce. Łącznie nazbierały się z nich dwa sety. Jeśli na cztery partie, dwie oddajemy, to z nikim nie wygramy. Musimy się wziąć do pracy, bo w sobotę gramy kolejny ważny mecz. Musimy szukać punktów, by nadrobić to co straciliśmy u siebie. Nie będzie łatwo, bo liga w tym sezonie jest bardzo wyrównana. Dlatego ta porażka boli, tym bardziej, że jest trzecią z rzędu – podsumował trener, Witold Chwastyniak.
Polski Cukier Avia Świdnik kolejny mecz zagra w najbliższa sobotę na wyjeździe. O godzinie 17.00 zmierzy się z Norwidem Częstochowa. Bezpłatną transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć na polsatsport.pl.
Polski Cukier Avia Świdnik – AZS AGH Kraków 1:3 (25:20, 12:25, 25:27, 24:26)
MVP: Karol Borkowski
Najwięcej punktów dla Avii: Rećko (19), Obermeler (9).

Artykuł przeczytano 167 razy

Last modified: 18 listopada, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?