poniedziałek, 26 lipca 2021r.

Pływanie jest dobre na…wszystko

Autor: |

Rodzice byli ratownikami WOPR, siostry też nie stronią od wody. Sama już od czasów licealnych pokazywała innym, w jaki sposób oswajać się z tym środowiskiem, współpracowała ze szkółkami pływackimi. Teraz przyszedł czas na własną działalność. Anna Dajnowska zaprasza do „Aquaqus Nauka Pływania”, w prowadzeniu której pomaga jej mąż Damian, instruktor pływania i masażysta.

– Jak sama mówisz, pływanie masz we krwi.

Anna Dajnowska: – Rodzina uwielbia wodę, więc nie miałam wyjścia (śmiech). W podstawówce brałam udział w Mistrzostwach Województwa, później w Licealiadach, Akademickich Mistrzostwach Polski. W czasach licealnych zaczęłam aktywnie uczyć innych, jeszcze na basenach starej Avii, razem z mamą. Potem współpracowałam z różnymi szkółkami, prowadziłam zajęcia indywidualne. Jestem ratownikiem WOPR. Zajmuję się tym od 14 lat, pomyślałam więc, że pora pójść „na swoje”. A że lubię pracować z dziećmi i młodzieżą, narodził się pomysł na „Aquaqus Nauka Pływania”. Skorzystałam z dotacji unijnych i otworzyłam działalność. Szkółkę prowadzę z mężem, w Parku Avia. 

– Ofertę kierujecie tylko do najmłodszych?

A.D.: – Z naszej pomocy w oswajaniu wody mogą korzystać dzieci, młodzież, osoby dorosłe i niepełnosprawne. Zapraszamy na „Wakacyjne pływanie w Parku Avia”. To zajęcia dla wszystkich poziomów zaawansowania, trzy razy w tygodniu, od 9 do 28 sierpnia. Do wyboru proponujemy godz. 17.00 i 18.00. Prowadzimy również zapisy na naukę pływania od września, dla dzieci i młodzieży. Planujemy 10-osobowe grupy, z nauką podstawową lub doskonaleniem posiadanych umiejętności. Będą też zajęcia indywidualne, korekcyjne oraz rehabilitacja metodą Hallwick.

– Zapraszacie dzieci od 4. roku życia. W jaki sposób przebiega ich nauka?

A.D.: – Stawiamy na to, by dobrze i bezpiecznie czuły się w wodzie, potrafiły się w niej zachować.  Najpierw, poprzez zabawy, staramy się je zaadaptować do wody, a potem dopiero przechodzimy do nauki pływania. Zaczynamy od stylu grzbietowego, potocznie – na pleckach. Twarz nie znajduje się pod wodą, przez co swobodnie oddychamy. Na początku trudno położyć się na wodzie, jednak trzeba przełamać barierę strachu, przez co w kolejnych krokach można się odprężyć i pływać bez większego wysiłku. Kolejne style to kraul, żabka oraz delfin, który jest najtrudniejszy do nauczenia i wymaga najwięcej siły.

– Ile czasu trzeba poświęcić, by dziecko opanowało podstawy pływania?

A.D.: – Wielu rodziców myśli, że po trzech zajęciach będzie już pływało. To nie jest jednak takie proste. Unosić się na wodzie i mieć względnie opanowane ruchy można i po kilku miesiącach, ale żeby dobrze pływać, trzeba poświęcić zdecydowanie więcej czasu.

Damian Dajnowski: – Przyjmuje się, że nauka powinna trwać 2 lata. Wszystko zależy jednak od predyspozycji dziecka. Jedno może w ciągu pół roku pływać wszystkimi stylami, a inne po dwóch latach nadal doskonalić tylko jeden.

– Tak samo jest z dorosłymi?

A.D.: – Każdy z nas jest inny i wymaga różnej ilości czasu do przyswojenia sobie umiejętności pływackich. Wiele starszych osób ma złe doświadczenia z wodą, często jeszcze z dzieciństwa. Ciężko im przełamać traumę. W takich przypadkach trzeba zacząć, jak to nazywam, od „czucia wody”. Podchodzimy do basenu, moczymy stopy, potem krok po kroczku wchodzimy do wody, idziemy od najpłytszego miejsca do tych głębszych, dzięki czemu czujemy, że woda wypiera nas do góry. Kolejnymi krokami są zanurzenia po ramiona, delikatne obmywanie policzków oraz czoła. Trwa to dłużej, ale jak ktoś już poczuje się komfortowo, wtedy chętniej się kładzie na wodzie i zaczyna używać desek albo makaronów do dalszej nauki.

D. D.: – Jedni mogą się przełamać po dwóch zajęciach, innym może to zająć pół roku. Są i tacy, którzy mają tak ogromną blokadę, że nigdy jej nie pokonają.

– Prowadzicie też pływanie korekcyjno-lecznicze.

A. D.: – Z korekcyjnego mogą korzystać wszystkie dzieci i mogą to być zajęcia grupowe. Jest to traktowane trochę, jak uzupełnienie ćwiczeń w sali gimnastycznej. Przyczynia się to przede wszystkim do zniwelowania wady i sprzyja utrzymaniu prawidłowej postawy ciała. 

D. D.: – Doskonali również koordynację ruchową, wykształca mięśnie i zwiększa ogólną wydolność organizmu. Jedną z przyczyn mojego pójścia na basen, była wada postawy, spowodowana nadmiernym garbieniem się. Szybko jednak złapałem bakcyla i kontynuowałem zajęcia w Klubie pływackim Avia, gdzie zacząłem startować w zawodach.

A.D.: – Jeśli chodzi o pływanie lecznicze, możemy pracować, na przykład, z osobami z dziecięcym porażeniem mózgowym (DPM), chorobami dystroficznymi, zespołem Downa oraz po urazach kręgosłupa. Są to indywidualne spotkania. Adaptacja w środowisku wodnym, ćwiczenia oraz pływanie poprawiają stabilizację mięśniową tułowia, głowy oraz wspierają układ oddechowy.

Wspomniałaś wcześniej o metodzie Hallwick? Na czym ona dokładnie polega?

A.D.: – Opiera się głównie na ćwiczeniach w formie zabawy, które rozwijają motorykę oraz sposób przemieszczania się osoby biorącej w nich udział. Ma 10-punktowy program, a jej celem jest nauczenie osiągania tzw. pozycji bezpiecznego oddychania, a także powrotu do niej z innych pozycji. Wykorzystujemy do tego techniki wspomagań, w zależności od rodzaju i stopnia niepełnosprawności. Ułatwiają prawidłowe wchodzenie do basenu i opuszczanie go, uczą sposobów zmian pozycji z wykorzystaniem rotacji, kontrolowania równowagi. W efekcie możemy uruchomić potencjał ruchowy, niejednokrotnie większy w środowisku wodnym niż w warunkach tzw. normalnych, na lądzie. Nie ma przeciwwskazań, co do stosowania tej metody, chyba, że ktoś nie może korzystać z basenu, bo jest, na przykład, uczulony na chlor.

D.D.: – Jest takie powiedzenie, że w wodzie wszyscy są równi. Organizowane są zawody lokalne, mistrzostwa ogólnopolskie i międzynarodowe olimpiady dla osób ze schorzeniami umysłowymi oraz ruchowymi. Pływają i nurkują ludzie na co dzień  jeżdżący na wózkach. Złote medale zdobywają tetraplegicy i paraplegicy. To cudowne, że osoby niepełnosprawne mają takie możliwości.

– Ruch w wodzie przynosi więc wiele korzyści…

D. D.: – To sport ogólnorozwojowy. Dotlenia i uodparnia organizm, zwiększa jego wytrzymałość, usprawnia krążenie, pracę serca i płuc, a nawet przyspiesza metabolizm. Podczas pływania aktywizuje się więcej grup mięśniowych, niż w jakiejkolwiek innej dyscyplinie, poza tym jest najmniej kontuzyjną – żadnych zwichnięć, złamań czy skręceń.

– Należy jednak pamiętać i o zagrożeniach. Wakacje w pełni, wyjeżdżamy nad morze, jeziora, wypoczywamy przy hotelowych basenach. Co robić, by było bezpiecznie?

A.D.: Nawet jeśli potrafimy pływać, zachowujmy szacunek do wody i nie przeceniajmy swoich możliwości. Unikajmy niestrzeżonych kąpielisk i akwenów. Pamiętajmy, że dno jeziora może być pełne wodorostów, wirów i zimnych prądów. Nie skaczmy na główkę. Nie rzucajmy się do wody, szczególnie, gdy jesteśmy rozgrzani. Najpierw ochlapmy klatkę piersiową, szyję, twarz, nogi. Nie wchodźmy do wody pod wpływem używek. Obecność ratownika WOPR nie powinna zwalniać nas od ostrożności. Zazwyczaj ma pod opieką kilkadziesiąt osób, więc sami również uważajmy na swoje pociechy i bliskich. Odradzam używanie dmuchanych kółek – dziecko może się przekręcić do góry nogami, bez możliwości powrotu głową na powierzchnię, aby zaczerpnąć powietrza. W zupełności wystarczą rękawki lub motylki. Zwracajmy też uwagę na innych. Jeśli dzieje się coś złego, zaalarmujmy odpowiednie służby.

– Wasza firma to nie tylko basen, woda i pływanie. Oferujecie też dodatkowe usługi.

D.D.: – Zapraszamy do skorzystania z masaży z możliwością dojazdu na miejsce. Zapewniamy elastyczne godziny, dopasowane do potrzeb klienta.

– Jakiego rodzaju są to masaże?

D.D.: – Mamy ich kilka do wyboru. Osoby starsze mogą skorzystać z masażu medycznego  wskazanego przy chorobach o podłożu reumatycznym, wadach postawy, stanach pourazowych, czy nerwobólach. Kolejnym jest masaż relaksacyjny, który skupia się głównie na redukowaniu napięć mięśniowych, odprężaniu całego ciała, eliminowaniu bólu pleców, szyi, karku oraz barków. W naszej ofercie jest również masaż sportowy oraz jeden z najpopularniejszych, czyli klasyczny. Paniom proponujemy masaż antycellulitowy, pomagający rozbić podskórną tkankę tłuszczową, ułatwić usunięcie toksyn z organizmu oraz polepszyć ukrwienie skóry i mięśni. Ostrzegam jednak, że jest bolesny i mogą po nim zostać siniaki.

– Jedną z Waszych propozycji jest również kinesiotaping. Co kryje się pod tą egzotycznie brzmiącą nazwą? 

D.D.: – Kinesiotaping to oklejanie poszczególnych części ciała specjalnymi, kolorowymi plastrami, by złagodzić ból lub zapobiec kontuzjom. Elastycznych taśm używają, między innymi, sportowcy. Nie ograniczają ruchów, za to odciągają skórę od mięśni, tworząc większą przestrzeń między nimi. Dzięki temu mięśnie działają swobodniej, lepiej pracują. Plastry można naklejać w przypadku bólu spowodowanego, na przykład, urazami czy kontuzjami, reumatyzmem lub po operacjach. Łagodzą też ból kręgosłupa, ograniczenie zakresu ruchu, uczucie zablokowania w kręgosłupie, nawet zawroty głowy. Utrzymują się przez kilka dni, a efekt ich działania jest prawie natychmiastowy. Można je naklejać samemu, lepiej jednak poradzić się specjalisty, który posiada wiedzę na temat miejsc, w których można je umieścić, by dały jak najlepszy rezultat.

– Jakie macie pomysły lub marzenia dotyczące rozwoju firmy?

A.D.: – Chcielibyśmy ruszyć z grupami dla niemowlaków, bo jest zainteresowanie takimi zajęciami. Niestety, na razie świdnicki basen nie jest dostosowany do takich działań. Naszym marzeniem jest więc, by powstał oddzielny obiekt, o głębokości maksymalnie 150 cm, na którym można prowadzić zajęcia zarówno dla maluszków, jak i osób niepełnosprawnych. Kolejną formą aktywności prowadzonej na tego typu obiektach jest aquafitness, który poza typowym zastosowaniem sportowym, może być również wykorzystywany przez kobiety w ciąży, by złagodzić ich dolegliwości związane ze stanem błogosławionym. Mamy nadzieję, że z takim potencjałem, jaki ma nasze miasto, szybko rozwiniemy skrzydła.

Agnieszka Wójcik-Skiba, fot. Aquaqus Nauka Pływania

O działalności „Aquaqus Nauka Pływania” można poczytać na profilu firmy, na Facebooku.  Kontakt w sprawie nauki pływania pod numerem telefonu 537 327 462 lub adresem e-mail: dajnoska@gmail.com.

Artykuł przeczytano 1112 razy

Last modified: 19 lipca, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?