sobota, 19 września 2020r.

Plener w świątyni słowa

Autor: |

Tego jeszcze świdnicka biblioteka nie widziała. Wczoraj, w oknie przy wejściu do placówki rozegrał się iście artystyczny happening. Jego głównym bohaterem i autorem był Mariusz Kiryła, świdnicki artysta malarz.

Twórca naciągnął płótno na stare ramy okienne i zaprosił przechodzących przypadkiem przechodniów do wspólnej peregrynacji swego barwnego świata . Jak powiedział M. Kiryła, jest to kolejny etap działań podsumowujących 25-lecie jego pracy artystycznej w Świdniku. Na pewno trudno było narzekać na brak zainteresowania spacerowiczów zdumionych niezwykłym widokiem. – Cieszy mnie, że ludzie podchodzą zaciekawieni i przyglądają się mojej pracy – mówi autor happeningu. – To też forma dialogu z odbiorcą. A przecież coraz rzadziej spotyka się artystów malujących na żywo w plenerze. Kiedyś, na lubelskiej starówce był to powszechny widok. Dziś  nie proponuję określonego tematu, nie sugerują widzom niczego konkretnego. To raczej improwizacja malarska, spacer po płótnie pokrytym barwnymi płaszczyznami. Przygoda, dla spragnionych powietrza i przestrzeni. Okno kojarzy się przecież z otwarciem na świat zewnętrzny, którego jesteśmy w ostatnim czasie bardzo spragnieni. Gdy nawet chorujemy i nie możemy wyjść z domu, otwarte okno daje nam ulgę, choćby poprzez śpiew ptaków, szum listowia czy widok płynących chmur. Dziś otworzyłem takie symboliczne okno.

Kontynuacją happeningu było otwarcie wystawy prac malarskich Mariusza Kiryły, powstałych w okresie ostatnich 15 lat. W czasie obostrzeń i ograniczeń podyktowanych przez pandemię korona wirusa, większość dorobku malarskiego twórcy została zaprezentowana w wirtualnej galerii Miejsko-Powiatowej Biblioteki Publicznej.

słs

Artykuł przeczytano 66 razy

Last modified: 9 września, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?