sobota, 19 września 2020r.

Pirat w terminalu

Autor: |

Wycofany z eksploatacji przez Aeroklub Lubelski szybowiec „Pirat”, trafił do Portu Lotniczego Lublin. Zawieszono go w terminalu obok makiety samolotu PZL11c, która cieszy oczy podróżnych od dawna. Będzie to kolejny element przypominający o bogatych tradycjach lotniczych regionu, a także ciekawy element zdobiący lubelskie lotnisko.

Szkolno-treningowy Pirat SZD-30 (SP-2548), który znalazł swoje miejsce w Porcie Lotniczym Lublin, został przekazany nieodpłatnie lotnisku przez Aeroklub Lubelski.

– Tradycje lotnicze naszego regionu są przebogate, dlatego cieszę się, że odwołujemy się do nich i staramy się je stale podkreślać. To ważne, żebyśmy o tym pamiętali. Szybowiec na pewno będzie ciekawą atrakcją dla osób korzystających z naszego lotniska – mówi Andrzej Hawryluk, prezes zarządu Portu Lotniczego Lublin.

Szybowce były kiedyś nieodłącznym elementem krajobrazu lotniczego województwa lubelskiego. Można je było często zobaczyć na niebie w różnych zakątkach naszego regionu. Piloci cywilni i wojskowi zgodnie podkreślają, że doświadczenie szybowcowe jest niezmiernie przydatne dla każdego pilota samolotowego. Potwierdza to doświadczenie mieszkającego niegdyś w Świdniku pilota Tadeusz Góry, legendy awiacji, zdobywcy najważniejszego wyróżnienia szybowcowego, medalu Lilienthala, za wykonanie bez lądowania przelotu szybowcem z Bezmiechowej do Solecznik pod Wilnem. Umiejętności szybowcowe uratowały mu życie podczas awaryjnego lądowania wojskowym odrzutowcem. Po awarii silnika wylądował dzięki temu, że wiedział, jak wykorzystać umiejętności zdobyte podczas nauki szybowania i sprowadzić samolot bezpiecznie na ziemię. Tę piękną tradycję podtrzymywali piloci szybowcowi Aeroklubu Robotniczego w Świdniku. Zwłaszcza rodzinny zespół Ilony i Waldemara Jaworskich znany był braci szybowników w całym kraju.

Na lubelskim niebie szybowce typu „Pirat”, o drewnianej konstrukcji, królowały w latach 70. W WSK Świdnik od 1974 roku wyprodukowano ich 430 sztuk. Ostatni „Pirat” (o numerze SP-2700) opuścił fabrykę w 1978 roku. Obecnie można go oglądać w holu kina „Lot”. Zakończenie produkcji Pirata nie oznaczało końca historii świdnickich szybowców. W PZL powstawały jeszcze szybowce klasy światowej PW-5 Smyk i szkolne PW-6.

jmr

Artykuł przeczytano 54 razy

Last modified: 11 września, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?