„Nie nosisz? Więc sprzedaj!” – głosi jeden ze sloganów reklamowych. A jak najlepiej to zrobić, jeśli nie mając bezpośredni kontakt z klientem, a przy okazji także móc poszperać w jego szafie? W sobotę przekonali się o tym świdniczanie, którzy wzięli udział w wyprzedaży garażowej.
Na pomysł organizacji takiego wydarzenia wpadła Karolina Karaś. Świdniczanka napisała o tym na Facebooku. Zdecydowana większość poparła jej inicjatywę i dziś udało się ją wcielić w życie. W Spółdzielczym Domu Kultury pojawili się wszyscy ci, którzy znaleźli w swojej szafie dawno zapomniane przedmioty albo ubrania, które po prostu im się znudziły.
– Przyszłam o godz. 7.20, ale wiem, że niektórzy byli już przed 7.00 – opowiada pani Karolina. – Pojawiło się kilku sprzedających, trochę osób też do nas zagląda. To pierwsze spotkanie, które organizujemy. Robiliśmy to trochę na wariackich papierach, bo mieliśmy mało czasu, by jak najlepiej o nim poinformować. Staraliśmy się to robić przez media, w zakładowym radiowęźle, przez Facebooka. Kilka osób pomogło nam rozwieszać plakaty. Kiedy to robiliśmy, niektórzy mieszkańcy zaczepiali nas i pytali na czym to wszystko będzie polegać, gdzie trzeba przyjść, czy wyprzedaż odbędzie się w garażu, skoro nazywa się „garażowa”.
Świdniczanie przynieśli ze sobą wszystko, co mogłoby posłużyć jeszcze innym osobom. Na stolikach sprzedających można było znaleźć ubrania, książki, biżuterię, zabawki, buty, okulary, kubki, szklanki, kaski czy maskotki. Jedna ze sprzedających postanowiła pochwalić się swoim talentem i pokazać wyplatane przez siebie makramy.
Pomysłodawczyni wyprzedaży garażowej zapewnia, że nie chce poprzestać na jednym spotkaniu i już myśli o kolejnych. Udało się nawet znaleźć placówki, które zgodziły się udostępnić powierzchnię na wydarzenie.
– Będziemy organizować te spotkania cyklicznie. Jesteśmy w trakcie ustalania, jak często, ale podejrzewam, że będzie to co miesiąc. Dyrekcja I LO zgodziła się udostępnić nam patio, więc jak będzie ładna pogoda to myślę, że będzie to dobre miejsce na sobotnie spotkanie. Niedaleko jest targ, więc może będzie więcej kupujących. Nie wiem jeszcze jak to będzie wyglądać w okresie zimowym, chociaż mamy zapewnione dwa lokale – tu w SDK i salę gimnastyczną w PCEZ.
Artykuł przeczytano 2636 razy
Last modified: 4 czerwca, 2022



