W 30. kolejce spotkań w ramach trzeciej ligi grupy czwartej, MKS Avia Świdnik pokonała w Kielcach rezerwy Korony 3:0. Był to trzeci mecz żółto-niebieskich bez porażki.
Od początku świdniczanie mieli przewagę na boisku. Co prawda nie stworzyli sobie zbyt wiele okazji do zdobycia bramki, ale widać było w ich poczynaniach, że chcą wywieźć z Kielc komplet punktów. Najbliżej strzelenia gola był Damian Szpak, który próbował wykorzystać nieporozumienie młodej defensywy z Kielc. Również Korona starała się pokonać Bartosza Szelonga, ale uderzenie Jakuba Rybusa przeszło obok słupka. Worek z bramkami rozwiązał się w 34 minucie. Po sprytnie wykonanym rzucie wolnym, w doskonałej sytuacji znalazł się Wojciech Białek, jednak skiksował. Szczęśliwie piłka trafiła do Romana Mykytyna, który precyzyjnym strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Do przerwy Avia schodziła zatem z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron wciąż utrzymywała się przewaga gości. W 56 minucie zdobyli gola po stałym fragmencie gry, tym razem po rzucie rożnym. Dośrodkowanie minęło wszystkich w polu karnym i zamykający drugi słupek Piotr Darmochwał umieścił piłkę w bramce. Dwie minuty później było już 3:0. Doskonałym podaniem między obrońców popisał się Paweł Uliczny i Wojciech Białek został sam na sam z bramkarzem. Doświadczony napastnik nie zmarnował tej szansy i podwyższył wynik spotkania. W dalszej części meczu swoje okazje mieli jeszcze wprowadzeni w drugiej połowie Bartłomiej Poleszak i Jakub Cielebąk. Jednak po ich strzałach futbolówka nie wpadła do siatki.
W dobrym i przekonującym stylu świdniczanie pokonali Koronę II Kielce 3:0 i tym samym utrzymali kontakt z czołówką tabeli.
– Najważniejsze jest dla nas, że wywozimy z Kielc komplet punktów, bo w tej rundzie zdobywamy ich zbyt mało. Wygraliśmy po dobrym spotkaniu. Żaden z zawodników nie zszedł poniżej odpowiedniego poziomu. Dzięki temu mamy nieco spokoju w drużynie i całym klubie. Cieszę się, że udało się wykorzystać wyćwiczone stałe fragmenty gry. Mieliśmy jeszcze kilka okazji przy wyniku 3:0, gdy Korona rzuciła się do odrabiania strat. Bramki mogli strzelić Kuba Cielebąk i Bartek Poleszak, ale zabrakło im skuteczności. Podsumowując, jestem zadowolony zarówno z wyniku, jak i postawy moich zawodników – powiedział trener Łukasz Mierzejewski.
– Wszystko idzie w dobrym kierunku, kolejne zwycięstwo dodaje nam wiary, że to, co wypracowujemy na treningach, przynosi efekty, rozwija nas piłkarsko i podbudowuje mentalnie. Po nie najlepszym początku rundy, teraz chcemy wejść na zwycięską ścieżkę i walczyć o miejsca w górnej części tabeli – dodał Dominik Maluga.
Po spotkaniu z Koroną żółto-niebiescy zajmują dziewiątą lokatę w tabeli z sześcioma punktami straty do podium. Warto jednak zaznaczyć, że zespół ze Świdnika rozegrał dwa spotkania mniej.
Najbliższy ligowy mecz Avii odbędzie się w sobotę, o godzinie 17.00. Wówczas żółto-niebiescy podejmą w Świdniku ostatniego w tabeli Hetmana Zamość. Bezpłatną transmisję z tego spotkania będzie można obejrzeć na kanałach MKS Avii Świdnik oraz Świdnik – wysokich lotów w serwisie Youtube.
Korona II Kielce – Avia Świdnik 0:3 (0:1)
Bramki: Roman Mykytyn (34’), Piotr Darmochwał (56’), Wojciech Białek (58’).
Korona II: Osobiński – R. Turek (59’ Rozmysłowski), Kośmicki, Michał Dziubek, M. Kiełb – K. Turek (59 Piróg), Słabosz (76’ Mi. Zawadzki) – Zwoźny (59’ Cukrowski), P. Lisowski, Bielka (46’ Więckowski ) – J. Rybus.
Avia: Szelong – Dobrzyński, Mykytyn, Górka, Maluga, Uliczny (71’ Zdunek), Wójcik, Darmochwał (75’ Poleszak), Szpak (71’ Kompanicki), Oziemczuk (61’ Cielebąk), Białek.
Żółte kartki: Górka, Darmochwał (Avia). Sędziował: Tomasz Katarzyński (Kraków).
Artykuł przeczytano 2236 razy
Last modified: 23 kwietnia, 2021



