czwartek, 18 kwietnia 2024r.

Pamięci Niezłomnych

Autor: |

Środa w całym kraju poświęcona była żołnierzom polskiego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego. W obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ustanowionego przez Sejm RP w 2011 roku, włączyli się również świdniczanie.

Przy pomniku sierżanta Józefa Franczaka ps. Laluś, znajdującym się przy rondzie im. Żołnierzy Wyklętych, zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich, powiatowych i miejskich, a także instytucji, stowarzyszeń, firm, związków i placówek oświatowych. Wspominali tych, którzy po II wojnie światowej, z bronią w ręku, przeciwstawili się narzuconej siłą, uzurpatorskiej władzy komunistycznej. W symboliczny sposób, składając kwiaty i znicze pamięci pod pomnikiem ostatniego partyzanta RP, podziękowali za ich niezłomną postawę.

Głos zabrał Marek Franczak, syn „Lalusia”: – Serdecznie dziękuję wszystkim zgromadzonym za pamięć o Żołnierzach Wyklętych, którzy oddali życie za naszą wolność. To szczególnie ważne teraz, gdy różne ugrupowania negują ich zasługi dla naszej Ojczyzny.

Radosław Brzózka, szef gabinetu politycznego ministra Przemysława Czarnka, odczytał  w jego imieniu list: „Doceniam zaangażowanie władz Świdnika i powiatu świdnickiego w przygotowanie uroczystych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Wyklęci, choć pozbawieni przez władze komunistyczne wszystkich praw, więzieni i mordowani, na dziesięciolecia wymazani z kart polskiej historii, najwyżej stawiali wartości takie, jak: braterstwo, honor, a przede wszystkim miłość do Ojczyzny. Jestem głęboko przekonany, że każdemu z nich winni jesteśmy szczególną pamięć oraz należną cześć. Dzisiejsza uroczystość z pewnością stanie się dla mieszkańców Świdnika wspaniałą lekcją historii, okazją do zacieśnienia więzi, a także  kultywowania narodowego dziedzictwa. Cieszę się, że odbywa się w tak szczególnym miejscu, pod odsłoniętym niedawno pomnikiem  sierżanta Józefa Franczaka. Wierzę, że inicjatywy takie jak ta są jedną z najlepszych form współczesnego patriotyzmu”.

List od wiceministra Artura Sobonia odczytała Agnieszka Sidor, dyrektor biura ministra: „W panteonie polskich bohaterów, ludzi zasłużonych dla naszej niepodległości przez wiele lat nie było miejsca dla tych, którzy nie pogodzili się z powojennym ładem i przeciwstawiali się komunistycznemu terrorowi. Ówczesne władze usiłowały wymazać ich z kart historii. Dziś wolna Polska oddaje cześć niezłomnym Żołnierzom Wyklętym. Walcząc przeciw niemieckiemu i sowieckiemu totalitaryzmowi stali się symbolem i legendą. Ich postawa, pełna godności i wierności ideom, jest lekcją dla nas wszystkich. Lekcją o tym, że są wartości, w obronie których nie można ustąpić. Żołnierze Wyklęci swoją odwagą, swym życiem udowodnili, że słowa „Bóg, honor, Ojczyzna” powinny być najwyższym moralnym nakazem. Wielu poniosło najwyższą ofiarę. Dzięki ustanowieniu przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych coraz lepiej poznajemy ich losy. Pamiętamy o generale Auguście Emilu Fildorfie „Nilu”, rotmistrzu Witoldzie Pileckim, Danucie Siedzikównie „Ince”, Feliksie Selmanowiczu „Zagończyku” czy wreszcie o Józefie Franczaku. Naszą najważniejszą powinnością i obowiązkiem wobec Żołnierzy Wyklętych jest przywracanie o nich pamięci. Jako Polacy jesteśmy im winni szacunek i wdzięczność. Dziękuję wszystkim, którzy swym działaniem przekazują pamięć o nich następnym pokoleniom”.

List od wojewody lubelskiego Lecha Sprawki odczytał Paweł Paszko, dyrektor biura wojewody: „Przyjdzie zwycięstwo, jeszcze Polska nie zginęła. Te ostatnie słowa przed śmiercią majora Hieronima Dekutowskiego spełniły się. Żyjemy w wolniej Polsce. Nie byłoby to jednak możliwe bez heroicznej postawy żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego i antykomunistycznego. Podjęli oni nierówną walkę z imperium zła, nie godzili się na sowietyzację naszej ojczyzny i podporządkowanie jej ZSRR. Skazani na fizyczną i cywilną śmierć, na pogardę i zapomnienie, wracają obecnie do naszej zbiorowej pamięci, żyjąc w polskich sercach”.

– Czcimy pamięć Żołnierzy Niezłomnych, nazwanych wyklętymi przez bandytów, oprawców, sowietów i kolaborantów. Młodzież w kościele pw. Michała Archanioła, gdzie byłem na obchodach dzisiejszego święta, wypowiedziała przepiękne słowa, pytając „Czy warto było walczyć? Czy warto było cierpieć? Czy warto było ginąć za Ojczyznę?”. I jaka jest odpowiedź? Mimo że zapłacili najwyższa cenę, cenę życia, warto było, bo teraz jesteśmy wolni a ich ofiara nie poszła na marne – podkreślał Zbigniew Wojciechowski, marszałek województwa lubelskiego, dziękując również wszystkim, którzy niosą pamięć o Żołnierzach Niezłomnych i nawiązując do wojny w Ukrainie oraz walce obrońców tego kraju.

Starosta Łukasz Reszka przypomniał rotę przysięgi Żołnierzy Wojska Polskiego i podkreślał, jak ważna jest dla tych, którzy decydują się stać na straży Rzeczypospolitej: – Dziś tym ludziom oddajemy szacunek: Józefowi Franczakowi, Hieronimowi Dekutowskiemu, Zygmuntowi Szędzielarzowi, Danucie Siedzikównie i innym, dla których wspólną i najważniejszą wartością była wolna Polska.

– Pamięć o żołnierzach niezłomnych jest pamięcią dotyczącą całego narodu, wszystkich Polaków – mówił burmistrz Waldemar Jakson. –  Niekultywowana może być później zniekształcona, więc starajmy się zrobić wszystko, żeby tak się nie stało. Walczymy o to, by żołnierze, którzy przeciwstawili się komunistom,  byli przez nich torturowani i rozstrzeliwani,  stali się żołnierzami niezapomnianymi. Trzeba wyraźnie zaznaczyć, kto bronił Ojczyzny, tradycji, kultury, historii, Polaków i rodzin. W dziejach naszego państwa są tysiące ludzi takich jak sierżant Józef Franczak, którzy stanęli w obronie wolności. Bardzo ważne jest, że przy pomniku zostaną wmurowane prochy z różnych miejsc walki i zagłady Polaków. Stojąc przed nim, stoimy przed pewnym symbolem. Cześć i chwała naszym bohaterom!

Kapsuła z ziemią

Jednym z punktów uroczystości było złożenie przy pomniku specjalnej kapsuły z ziemią pochodzącą z 76 miejsc walk i męczeństwa polskich patriotów 1939-1984, między innymi z: Anielina, gdzie zginął mjr Henryk Dobrzański p. Hubal, z Kwatery „Łączka” cmentarza komunalnego na Powązkach w Warszawie, z pola bitwy pod Mokrą, z terenu leśniczówki Guszczewina, w której na świat przyszła Danuta Siedzikówna „Inka”, aresztu śledczego  przy ul. Rakowieckiej w Warszawie, miejsca śmierci kapitana Władysława Łukasika ps. Młot, miejsca śmierci Józefa Franczaka ps. Laluś.

Ziemia, którą poświęcił dzisiaj ks. kan. Piotr Stańczak, proboszcz parafii pw. Chrystusa Odkupiciela, zebrana została przez Społeczny Komitet Poloniae Restitutae Centissimo Anno. Podczas dzisiejszych obchodów reprezentował go Jan Kurek.  

Wiersz Artura Oppmana “Pięciu poległych” wyrecytowała Maria Winiarska.

Wystawa Bracia Niezłomni

W holu kina „Lot” dostępna jest wystawa Instytutu Pamięci Narodowej pt. Bracia Niezłomni. Leon Taraszkiewicz „Jastrząb”, Edward Taraszkiewicz „Żelazny”, poświęcona dwóm spośród najbardziej rozpoznawalnych żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego na Lubelszczyźnie w latach 1945-1951. Na ekspozycję składa się 15 plansz przedstawiających najważniejsze fakty z życia braci Taraszkiewiczów. Do jej stworzenia wykorzystano zdjęcia z Archiwum IPN, Archiwum Państwowego w Lublinie oraz zbiorów prywatnych, a niektóre fotografie i dokumenty zostały zaprezentowane po raz pierwszy.

Na obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych zaprosili Burmistrz Miasta Świdnik oraz Starosta Powiatu Świdnickiego. Ich współorganizatorem był Miejski Ośrodek Kultury.

aw

« z 2 »

Artykuł przeczytano 1302 razy

Last modified: 2 marca, 2023

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »
Skip to content