czwartek, 16 kwietnia 2026r.

Oszuści pukają do drzwi

Autor: |

Scenariusz jest zawsze taki sam. Do drzwi puka przedstawiciel handlowy firmy energetycznej, proponując podpisanie nowej umowy. Warunki, które obiecuje, wydają się atrakcyjne. Nikt nie zwraca więc uwagi na nazwę firmy reprezentowanej przez handlowca oraz szczegółowe informacje podane w umowie. Problemy pojawiają się bardzo szybko i mimo, że to już kolejna fala podobnych oszustów, świdniczanie nadal się na nie nabierają.

– Jakiś czas temu odwiedził mnie mężczyzna, który zaproponował mi zmianę umowy na dostawę prądu. Uznałam, że to podejrzane, bo przyszedł osobiście, bez wcześniejszego kontaktu ze strony firmy, więc odmówiłam – opowiada pani Marta, mieszkanka Świdnika.

Informacje o nieuczciwych sprzedawcach energii coraz częściej docierają do radnego Marcina Magiera: – Od kilku dni ponownie zaczęły napływać sygnały od osób poszkodowanych. Przedstawiciele handlowi, podszywając się pod pracowników znanych firm dostarczających energię do naszych domów, próbują wprowadzić klientów w błąd i w efekcie doprowadzić do zmiany warunków dostawy prądu.

Tylko od stycznia 2018 roku do dnia dzisiejszego, do radnego, Biura Poselskiego Artura Sobonia oraz Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta zgłosiło się 147 pokrzywdzonych osób.

– Zdecydowaną większość spraw udało się zakończyć rozwiązaniem umowy bez naliczenia kary – mówi Marcin Magier. –  Część przypadków nie jest jednak ujęta w statystyce. Chodzi o osoby, które trafiły do nas w przeciągu 14 dni od chwili podpisania dokumentu. Ich zobowiązania zostały rozwiązane poprzez wypełnienie wniosku, z zachowaniem ustawowego terminu wypowiedzenia.

Mimo że zdecydowana większość spraw ma swój szczęśliwy finał, na tym działania się nie kończą.

– Wszystkie przypadki, które do nas docierają, przekazywane są do Urzędu Regulacji Energetyki oraz Prokuratury Okręgowej w Płocku, która prowadzi zbiorcze postępowanie przeciw spółkom dopuszczającym się takich praktyk.

Nie daj się oszukać

Co zrobić, aby nie paść ofiarą nieuczciwych sprzedawców? Przede wszystkim, przed podpisaniem jakiegokolwiek dokumentu warto dokładnie się z nim zapoznać, zwracając uwagę na logotypy, nazwy podmiotów oraz zapisy tzw. małym druczkiem.

– Poważnym błędem jest bezkrytyczne wierzenie we wszystkie zapewnienia dotyczące warunków umowy, które padają podczas rozmowy z przedstawicielem handlowym. Szczególną ostrożność zachowajmy, gdy sprzedawca prądu ociąga się z pokazaniem umowy albo przyspiesza jej podpisanie, tłumacząc się presją czasu. Nigdy nie podpisujmy też dokumentów in blanco – radzi M. Magier.

Kolejną, istotną rzeczą, jest weryfikacja tożsamości sprzedawcy, przed zaproszeniem go do domu. Pracownicy firm energetycznych powinni posiadać identyfikator ze zdjęciem oraz nazwą reprezentowanego przedsiębiorstwa, który okażą na prośbę klienta. Warto zadzwonić do oddziału i potwierdzić, dane handlowca.

– Znam przypadki, gdzie przedstawiciel handlowy, chcąc uwiarygodnić swoją osobę, sam decydował się na telefon. Jednak zamiast zadzwonić do siedziby firmy, łączył się z własnym call center – opowiada miejski radny.

W przypadku, gdy postanowimy podpisać umowę, pamiętajmy, by poprosić o zostawienie dokumentu wraz z załącznikami.

Umowa podpisana i co dalej?

Jeśli dopiero po podpisaniu zobowiązania nabierzemy podejrzeń, że mogliśmy paść ofiarą oszusta, nie zwlekajmy z działaniem. Zgodnie z art. 27 ustawy z 30 maja 2014 roku o prawach konsumenta, klientowi, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, przysługuje prawo do odstąpienia od umowy w terminie 14 dniu od jej podpisania. Rezygnacja nie wymaga podawania przyczyny i nie wiąże się z ponoszeniem żadnych kosztów.

– Wskazany termin należy liczyć od dnia zawarcia zobowiązania, a wypowiedzenie złożyć najpóźniej 14 dnia od podpisania dokumentu. W celu przygotowania oświadczenia o odstąpieniu od umowy zachęcam do kontaktu ze mną. Zapraszam też do biura poselskiego Artura Sobonia – mówi M. Magier.

Osoby, które zostały wprowadzone przez sprzedawców prądu w błąd, mogą skorzystać z jeszcze jednego rozwiązania.

– Dzięki współpracy z Powiatowym Rzecznikiem Konsumentów w Świdniku udało nam się wypracować rozwiązanie pozwalające na zerwanie umowy i uniknięcie opłaty karnej. Zgodnie z art. 84 oraz art. 86 Kodeksu Cywilnego istnieje możliwość uchylenia się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu. Przesłanką do skorzystania z tego sposobu jest fakt, iż celem poszkodowanych nie była zmiana dotychczasowego dostawcy energii. Podpisanie dokumentów wynikało jedynie z błędu, w który zostali wprowadzeni przez przedstawiciela spółki. W takim przypadku termin na złożenie kompletu dokumentów wynosi aż rok od podpisania umowy.

af

 

 

Artykuł przeczytano 3447 razy

Last modified: 3 stycznia, 2020

Zmień język »
Przejdź do treści