środa, 03 czerwca 2026r.

Odszedł Jan Kopiel

Autor: |

15 sierpnia, w wieku 83 lat, zmarł Jan Kopiel, jeden z pierwszych zawodników sekcji motorowej Avii, uczestnik rajdów szosowo-terenowych, mistrz Polski  w kl. 175ccm (w latach 1966, 1967 i 1969) i w kl.p. 175ccm w 1969r., wicemistrz Polski w kl. 125ccm (w latach 1964 – 1965), w kl. 175ccm w roku 1968. Za zasługi dla miasta został odznaczony medalem Amicus Civitatis (Przyjaciel Miasta).

Msza św. żałobna odprawiona zostanie jutro (18 sierpnia), w kościele pw. Św. Józefa, o godz. 14.00. Jan Kopiel spocznie na cmentarzu komunalnym w Świdniku.

***

Przypominamy sylwetkę wybitnego sportowca i to, co mówił o swojej wielkiej pasji, jaką były motocykle.

Jan Kopiel urodził się w 1939r. w Starym Zamościu. Do Świdnika trafił w 1956r. Był miłośnikiem motoryzacji i wielokrotnym mistrzem Polski w rajdach motocyklowych. Otrzymał tytuł Mistrz Sportu. W latach 1956-1982 pracował w WSK. W 1983 roku rozpoczął działalność rzemieślniczą. W latach 1992 – 2010 prowadził zakład blacharsko – lakierniczy z autoryzacją Fiata w Świdniku.

– Pochodzę ze wsi pod Zamościem i to tam uczyłem się jeździć – wspominał Jan Kopiel, najlepszy rajdowiec Polski w 1967 roku, kiedy kilka lat temu spotkaliśmy się w Strefie Historii Miejskiego Ośrodka Kultury. – Od dziecka ciągnęło mnie do motoryzacji. Okazji nie brakowało, bo w naszych rejonach zostało dużo motocykli po Rosjanach. Kiedyś ojciec wymienił bimber na rosyjską „dekawkę” 350. Byłem mały, maszyna znacznie większa ode mnie. Żeby na nią wsiąść, musiałem najpierw oprzeć ją o ścianę. Jeździłem po kryjomu, ale złapali mnie, kiedy skończyła się benzyna. Szkołę skończyłem w 1956 roku i zaraz trafiłem do Świdnika. Z początku pracowałem na wydziale narzędziowym, w planowaniu. Później trafiłem na szlifiernię. Kiedy zaczęto organizować biuro konstrukcyjne motocykla, pod nadzorem inż. Kosmy, przeszedłem do niego. W międzyczasie kupiłem motocykl i zaglądałem do klubu. Czyściłem zawodnikom motocykle, jeździłem z nimi na treningi. W 1958 roku zrobiłem prawo jazdy. Instruktorem był Waldek Hakenberg. Rok później brałem udział w zlotach okręgowych. Miałem dobre wyniki, więc przyjęli mnie do klubu. W 1962 roku pojechałem na mistrzostwa Polski do Iwonicza i tam wygrałem klasę 125 ccm. Nie mieliśmy ani kasków, które zresztą na początku nie były wymagane, ani rękawic czy specjalnych kombinezonów. Ubieraliśmy się w tzw. barbury. Pierwszy raz na Zachód pojechałem chyba w 1963 roku. Zarobiłem tam pierwsze marki, które zainwestowałem w sprzęt. Ale na zawodach nagrody zazwyczaj były rzeczowe. Dostawaliśmy zegarki, sztućce, akcesoria motorowe. Najbardziej zapamiętałem eliminacje do mistrzostw Polski w Karpaczu, w 1966 roku. Jechałem może ze 120 km/h, wszedłem w zakręt i wyjechałem wprost na …karetkę. Ściąłem kilka słupów, przeleciałem nad drzewami i wylądowałem w potoku. Pękł kask, ale mi nic się nie stało. Poobijałem się tylko mocno. Natomiast motocykl był tak połamany, że do Świdnika przywieźliśmy go w dwóch skrzynkach po jabłkach. Wypadek był strasznym przeżyciem, nie zniechęcił mnie jednak do sportów motorowych. Niebezpieczna była też sześciodniówka na angielskiej wyspie Man. Z Polski pojechało 10 zawodników. Tylko 3 wróciło bez gipsu. Była ogromna mgła. Jeździło się lewą stroną, w odwrotnym kierunku i co chwila ktoś się mylił. Chyba nawet ktoś zginął. Pyta Pani o ciekawostki? Często jeździłem do Zakopanego na obiad. Wyjeżdżałem o 6.00, jadłem obiad, spacerowałem po Krupówkach, napiłem się kawy u Bronka i z powrotem do Świdnika. Zawsze był tylko jeden problem. Trzeba było pamiętać o zapasie paliwa, bo po drodze nie było wielu stacji benzynowych. Jak się zapomniało zatankować, trzeba było później szukać kogoś, kto sprzeda chociaż ze 2 l, by dojechać do najbliższego CPN-u. Nasza sekcja motorowa zdobyła mnóstwo medali, pucharów, nagród. Chciałbym, żeby to wszystko znalazło się w jednym miejscu, by ktoś mógł obejrzeć. Jest to nie tylko dorobek naszego życia, ale i całego świdnickiego społeczeństwa, historia naszego miasta.

Agnieszka Wójcik-Skiba

Artykuł przeczytano 2172 razy

Last modified: 17 sierpnia, 2022

Zmień język »
Przejdź do treści