środa, 24 kwietnia 2024r.

Odkrywamy piękne ogrody

Autor: |

Na nasz redakcyjny konkurs „Ogród marzeń” wpłynęły kolejne zgłoszenia. Przesłali je świd­niccy działkowcy, jak w ubiegłym tygodniu, z Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Ikar”.

Prezentujemy działkę, zgło­szoną do konkursu „Ogród marzeń” przez Iwona Korgę, która wraz z mężem zdecy­dowała się zakupić zielony azyl w Rodzinnych Ogrodach Działko­wych „Ikar”.

– Uprawiamy działkę od czterech lat. Podzieliliśmy ją na strefę zaba­wy i relaksu, warzywną i kwiatową. Nasze dziewięcioletnie bliźniaki Sebastian i Filip spędzają większość czasu w basenie i na trampolinie. Uwielbiam kwiaty, których jest mnóstwo. Ich uprawa stała się dla mnie pasją. Mogę pochwalić się ciekawymi odmianami lilii, są też jeżówki, tulipany, mieczyki i dalie. Teraz czekam na rozkwitnięcie hi­biskusów syryjskich. Każdego roku sadzę mnóstwo roślin ozdobnych. Oczywiście mamy również dużo warzyw i trochę owoców. W okre­sie wiosenno-letnim spędzamy większość czasu wolnego na naszej działce. Nie pracuję, poświęcam się dzieciom i działce. W „Ikarze” mamy miłych sąsiadów. Mogę więc bez problemów porozmawiać i wymie­nić doświadczenia z innymi pasjo­natami ogrodnictwa. Działka to także znakomite miejsce spotkań towarzyskich przy grillu – opowiada pani Iwona.

Krystyna Jaworska zako­chała się w swojej działce 40 lat temu, czyli w czasie, gdy Rodzinne Ogrody Działkowe „Ikar” dopiero powstawały.

– To był step, na którym rosły dwu­metrowe chwasty – mówi pani Kry­styna. – Ich karczowaniem zajmował się mój mąż, bo ja opiekowałam się małymi wówczas dziećmi. To on później postawił altankę i szklarnię, posadził drzewa i krzewy. Gdy zmarł, działka stała się dla mnie bezcen­na. Wiążę z nią mnóstwo ciepłych, rodzinnych, wzruszających wspo­mnień. Jestem tu prawie codzien­nie. Hoduję kwiaty, przede wszyst­kim hortensje, powojniki, lilie. Teraz pięknie kwitną juki. Nie brakuje naj­popularniejszych warzyw i owoców. Na działce robię przetwory – dżemy, ogórki kiszone czy pomidory. Dzielę się nimi z sąsiadami. To także miej­sce spotkań moich dzieci, wnuków i prawnuka. Zawsze mogę liczyć na ich pomoc, zwłaszcza przy cięż­szych pracach. Dzieci czasem mi ra­dzą: – Sprzedaj tę działkę, męczysz się tylko… Stanowczo odmawiam, bo działka to moje całe życie, drugi dom i największe szczęście.

Artykuł przeczytano 4606 razy

Last modified: 12 lipca, 2019

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »
Skip to content