czwartek, 02 grudnia 2021r.

Nie zrezygnuję z pracy z dziećmi

Autor: |

Jest nauczycielem klas I-III w Szkole Podstawowej nr 4, doświadczonym pedagogiem, a od kilku dni również laureatką plebiscytu „Nauczyciel Roku 2021”. Stanisława Chojnacka opowiada o swojej drodze zawodowej, pracy z uczniami, pasji do nauczania, projektach, które miała okazję realizować oraz planach na przyszłość. Zdradzi też, jak to jest, być „Nauczycielką Roku”.

– Jak to jest być „Nauczycielem Roku”?

– Ucieszyła mnie już sama nominacja i znalezienie się wśród wielu znamienitych nazwisk. Zdobycie tytułu jest dla mnie bardzo dużym zaskoczeniem, ale i zobowiązaniem aby wciąż wkładać przynajmniej tyle samo wysiłku w pracę z dziećmi. Cieszy mnie, że pamiętają o mnie byli i wspierają obecni uczniowie oraz rodzice.

– Czy trudno jest nauczać?

– Nauczyciel, który rozpoczyna pracę nastawia się na przetrwanie, potem na proces, a na końcu na ucznia. Staram się uczulać młodsze koleżanki, że na początku drogi zawodowej godzina lekcyjna to bardzo dużo czasu. Częstą sytuacją jest, że plan udaje się zrealizować w 15 min, a zostaje jeszcze 30, które czymś trzeba wypełnić. To jest właśnie etap przetrwania i ja również tego doświadczyłam. Następnie przychodzi proces, czyli świadomość nauczania. W ostatnim stadium tego czasu zaczyna brakować. Być może dlatego, że nabiera się bardziej indywidualnego podejścia. Jest ono szczególnie istotne w pracy z młodszymi dziećmi.

– Jak została pani nauczycielką?

– Tak naprawdę chciałam podjąć pracę w zawodzie, odkąd moje spojrzenie na świat stało się bardziej świadome. Po ukończeniu 8 klasy szkoły podstawowej, podjęłam naukę w Chełmie, w szkole, która kształciła kadrę nauczycielską w kierunku nauczanie początkowe i wychowanie przedszkolne. Podjęłam się tego dla uzupełnienia posiadanego już wykształcenia z psychologii i pedagogiki. Placówka niestety już nie istnieje. Niestety, ponieważ była to bardzo dobra szkoła. Ukierunkowała wielu pasjonatów, a kilkoro pracuje nawet w Świdniku. Zawsze chciałam być przedszkolanką, ale los tak pokierował moim życiem, że trafiłam do szkoły. Absolutnie nie żałuję.

– Psychologia i pedagogika to dobre połączenie?

-Na pewno psychologia pozwala nauczycielowi spojrzeć na ucznia w zupełnie inny sposób. Niektórzy uważają, że to dwa różne światy, ponieważ psycholog zwraca uwagę na psychikę, a pedagog na wychowanie. U mnie te punkty widzenia się ze sobą ścierają. Nie zawsze spotyka się to ze zrozumieniem, ale mnie pozwala postawić się w sytuacji ucznia.
– Czy biorąc pod uwagę liczebność klas, ciężko znaleźć czas dla każdego z wychowanków z osobna?
– Jako nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej, spędzam z uczniami od 3 do 5 godzin dziennie. Uważam, że to wystarczająca ilość czasu aby uskutecznić podejście indywidualne. Oczywiście im mniej osób w klasie tym jest to mniej absorbujące czasowo.
– Bycie nauczycielem to ciągła nauka?
– Rozwój wymaga zmian. Jeśli ktoś chce się dokształcać to oczywiście ma takie możliwości. Ja jestem już na etapie końcowym, jeśli chodzi o moją karierę zawodową, ale wciąż poświęcam dużo uwagi na wyszukiwanie nowości, trendów i ciekawych kursów. Wiele rzeczy jest mi już znanych, dlatego musi to być coś naprawdę interesującego.

– Wspomniała Pani o końcowym etapie kariery pedagoga. Jakie ma Pani plany na przyszłość?
– Często zastanawiałam się w którym momencie zakończyć karierę. Zawód jest moją pasją, więc podjęcie takiej decyzji było niezwykle trudne. Zrobiłam to z wyprzedzeniem, dałam sobie jeszcze 2 lata, ponieważ mam w tej chwili pod opieką wspaniałą klasę. Na pewno nie zrezygnuję z pracy z dziećmi, choć jeszcze nie do końca wiem co to będzie.

Artykuł przeczytano 345 razy

Last modified: 13 listopada, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?