sobota, 24 lutego 2024r.

Miliony za deszczowe bezpieczeństwo

Autor: |

Do świdnickiego magistratu wpłynęły trzy oferty na budowę ostatniego odcinka kolektora wód deszczowych. Dwie z nich mieszczą się w kwocie, jaką urzędnicy zarezerwowali na to zadanie. Budowa oczyszczalni oraz zbiornika retencyjnego zakończy ogromną inwestycję, która rozpoczęła się w 2012 roku.

W 2011 roku, po ulewnym deszczu, rejon osiedla Brzeziny I i II, okolice ul. Akacjowej oraz teren między al. Lotników Polskich i Spadochroniarzy stanął w wodzie. Przy ul. Czereśniowej, Wiśniowej i Głogowej zostały zalane piwnice i klatki schodowe bloków, garaże i samochody pozostawiane na parkingach.

Podtopienia powtarzały się, a mieszkańcy zaczęli domagać się od miasta rozwiązania problemu. Żeby ochronić ludzi przed kolejnymi zalaniami i podtopieniami konieczna okazał się budowa kolektora wód deszczowych. Inwestycja była ogromna, wyceniono ją na około 40 mln zł.

– Nie mieliśmy takich pieniędzy. Zapadła więc decyzja o podzieleniu zadania na etapy – mówi burmistrz Waldemar Jakson.

Pierwszy odcinek kolektora, w rejonie osiedla Brzeziny I, został wybudowany w 2012 roku. Kolejny, na tym samym osiedlu, powstał w 2014 roku. Dwa lata później radni wpisali do budżetu budowę kolejnych trzech fragmentów.

Przełom przyniósł rok 2017. W grudniu okazało się, że Świdnik otrzymał największe unijne dofinansowanie w swojej historii – 29 mln zł. Pieniądze miały zostać przeznaczone właśnie na budowę systemu odprowadzania wód deszczowych.

– Dzięki tym pieniądzom powstaną najkosztowniejsze elementy kolektora, które trudno byłoby nam wybudować za własne środki – mówił wówczas W. Jakson.

Z pomocą dotacji, budowa brakujących odcinków nabrała tempa. W ciągu dwóch lat powstały wszystkie nitki kolektora. Do „zamknięcia” całego systemu brakowało już tylko oczyszczalni wód deszczowych i zbiornika retencyjnego. Już w styczniu urzędnicy ogłosili przetarg na ich budowę.

Zgłosiło się do niego trzech chętnych. Dwie ze złożonych ofert mieszczą się w kwocie, którą na to zadanie zarezerwowali radni. Najmniej za realizację przedsięwzięcia, bo blisko 13,5 mln zł, oczekuje firma z Rzeszowa. Druga z ofert, złożona przez przedsiębiorstwo z Lublina, opiewa na 16,7 mln zł. Najdroższą cenę podała inna rzeszowska firma. Przekracza ona 18,2 mln zł.

Zwycięzca postępowania będzie miał czas do 20 listopada na budowę ostatniego etapu kolektora. Po zakończeniu inwestycji wody opadowe popłyną do oczyszczalni, a potem trafią do zbiornika retencyjnego i rzeki Stawki.

 

Artykuł przeczytano 1934 razy

Last modified: 14 lutego, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »