poniedziałek, 20 maja 2024r.

Miasto szykuje się do wojny

Autor: |

Nie wiadomo, czy to będzie ostatnie starcie. Poprzednie nie przyniosły jednak sukcesu. Chodzi o walkę z gawronami, które uparcie zanieczyszczają miejskie ulice, chodniki, skwery i parkingi. W kolejnym starciu z ptakami ma pomóc sokolnik, ale nie tylko.

Było już prześwietlanie koron drzew, zrzucanie gniazd, straszenie ptaków z głośników i drona. Wszystkie metody pomagały, ale tylko na krótką chwilę. Również na początku tego roku miejscy urzędnicy wypowiedzieli wojnę gawronom. Tym razem korzystali z nowoczesnej technologii, czyli drona. Urządzenie odbywało loty w miejscach, gdzie uciążliwych ptaków było najwięcej. Emitowało dźwięki, które miały tak wystraszyć nieproszonych gości, żeby zniknęli z miasta na stałe. W pożegnaniu się z gawronami miało również pomóc pozbycie się ich gniazd.

Początkowo wyglądało na to, że zorganizowany „atak” na ptaki tym razem będzie skuteczny. Szybko okazało się jednak, że gawrony są sprytniejsze i już w kilka miesięcy po zakończeniu akcji, odbudowały swoje siedziby i ponownie opanowały miasto, wywołując niezadowolenie wśród świdniczan.

– Myślałem, że po weekendzie nie uda mi się odmyć samochodu z ptasich odchodów. Zresztą auta sąsiadów wyglądały niemal identycznie – mówi Jakub Mniszek, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Okulickiego.

Problemy mają także pracownicy PZL-Świdnik. – Codziennie przechodzę al. Lotników Polskich do bramy zakładu. Chodnik jest tak zabrudzony ptasimi odchodami, że trudno nim iść. Dodatkowo wokół unosi się fetor, a pieszym zagraża „atak z góry” – mówi pani Joanna.

Mieszkańcy nie ukrywają, że oczekują od władz miasta zdecydowanej reakcji. Problem jednak w tym, że dotychczasowe metody zawiodły i trudno znaleźć taką, która okazała się skuteczna w innych miejscowościach. Kilka tygodni temu pojawił się pomysł wynajęcia sokolnika. Metodę testowano już, m.in. w Lublinie, Rzeszowie, Radomiu, Sochaczewie, Łodzi czy Siedlcach.

– Nie jest to tanie przedsięwzięcie – przyznaje Marcin Dmowski, zastępca burmistrza. – Nie możemy jednak biernie się przyglądać i nie reagować na sygnały od mieszkańców. Dlatego zdecydowaliśmy o wpisaniu do projektu budżetu pieniędzy na wynajęcie sokolnika, który będzie miał pod opieką nasze miasto.

Ratusz szacuje, że na „wojnę” z ptasim nieprzyjacielem wyda w przyszłym roku ok. 100 tys. zł.

 

Artykuł przeczytano 1567 razy

Last modified: 22 listopada, 2019

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »
Skip to content