Radni przegłosowali apel w sprawie tzw. “piątki dla zwierząt” czyli przepisów, które zmienią zasady m.in. hodowli zwierząt na ubój.
Pomysł, żeby Rada Gminy Mełgiew wystąpiła do prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowanie ustawy, pojawił się na poprzedniej sesji. Wnioskowała o to grupa rolników. Jednak wówczas rajcy zdecydowali, że trzeba popracować nad treścią dokumentu.
Apel – o zmienionej treści – trafił na wczorajszą sesję. Inny jest również jego adresat. Tym razem jest nim Elżbieta Witek, marszałek Sejmu, a nie prezydent RP.
Piątka dla zwierząt ma zmienić m.in. zasady dotyczące hodowli zwierząt futerkowych oraz na ubój. Projekt ustawy wywołał olbrzymie kontrowersje, w zmienionej formie ma wrócić w najbliższym czasie do Sejmu. Senat wprowadził do projektu ponad 30 poprawek. To m.in. wyłączenie z ograniczeń uboju rytualnego drobiu, znaczące wydłużenie wejścia w życie zakazu hodowli zwierząt futerkowych, a także przepisów związanych z zakazem uboju rytualnego. Nad nowelą przepisów pracuje teraz Ministerstwo Rolnictwa. Projekt nie trafił jeszcze do prezydenta RP.
Co znalazło się w apelu radnych z Mełgwi?
Radni najpierw doceniają zajęcie się lepszą ochroną “krzywdzonych i bezbronnych” zwierząt.
“Niestety przekazy medialne o niniejszej ustawie wprowadzają niepokój rolników. Będąc przedstawicielami rolników z gminy Mełgiew, zwracamy się z prośbą aby interes tej jednej z najważniejszych gałęzi gospodarki kraju był dla parlamentarzystów równie ważny. Prosimy o głębokie przemyślenia o naszych tradycyjnych wartościach i ciężkiej pracy polskiego rolnika. Jesteśmy przekonani, że ponowne prace nad ustawy przyniosą tylko korzyści, a precyzyjność zapisów nie będzie dawała możliwości nadinterpretacji” – czytamy w postulacie.
Wystąpienie poparło 13 radnych, dwóch wstrzymało się od głosu.
Apel w sprawie ustawy w połowie listopada wystosowali do głowy państwa radni z Piask. Ton apelu bardzo różnił się od wystąpienia samorządowców z Mełgwi.
“W środowisku wiejskim projekt ustawy wywołał uzasadnione oburzenie i obawy o utrzymanie miejsc pracy całych rodzin, które od pokoleń zajmują się rolnictwem” – czytamy w apelu z Piask. Tamtejsi radni uważają, że zmiana przepisów to “akt oskarżenia wobec ich ciężkiej pracy, a przecież polscy gospodarze najlepiej wiedzą jak dbać o swoje zwierzęta i jak poprawić ich dobrostan”.
(rp)
Artykuł przeczytano 1652 razy
Last modified: 23 grudnia, 2020



