wtorek, 22 czerwca 2021r.

Marihuana uratuje pasieki?

Autor: |

Świdniczanka, prof. Aneta Ptaszyńska z Katedry Immunobiologii Wydziału Biologii i Biotechnologii UMCS stoi na progu przełomowego odkrycia. Wraz z zespołem naukowców pracuje nad ekstraktem z konopi, który ratuje pszczoły przed zabójczym działaniem pestycydów. Brzmi nieprawdopodobnie, ale marihuana działa na owady jak ochronna tarcza.

Od lat naukowcy i pszczelarze biją na alarm, wskazując na wciąż zmniejszającą się populację zapylaczy. Powstał nawet termin – insektagedon, który określa zjawisko ginięcia owadów. W przypadku pszczół możemy też mówić o CCD (z ang. Colony Collapse Disorder), czyli „zespole masowego ginięcia pszczoły miodnej”.

– Zjawisko jest tajemnicze, ponieważ głównym jego objawem jest po prostu mała liczba dorosłych pszczół w ulu, zaś w jego pobliżu nie obserwuje się martwych robotnic. Pszczoły wylatują i już nie wracają. Wśród nich nie widać oznak chorób, bytowania szkodników czy pasożytów. Często mają wystarczającą ilość pokarmu, obecne są zdrowe larwy i czerw pszczeli. Pasożyty, choroby, niedożywienie pszczół powodowane przez monokultury oraz niewłaściwe stosowanie środków chemicznych to główni winowajcy tej hekatomby . – tłumaczy prof. A. Ptaszyńska.

Powszechny zakaz stosowania oprysków jest raczej mało realny, dlatego naglącym zadaniem jest zabezpieczenie owadów przed niekorzystnym działaniem chemii. W swoich badaniach nad odpornością pszczół naukowcy postanowili wykorzystać ekstrakt z konopi. – Inspiracją stały się doniesienia o neuroprotekcyjnym działaniu związków zawartych w roślinach z rodzaju Cannabis na komórki nerwowe człowieka. Postanowiliśmy sprawdzić, czy tak samo będzie w przypadku pszczoły – dodaje A. Ptaszyńska.

Okazało się, że zadziałał podobny mechanizm. Naukowcy są właśnie na etapie jego poznawania. W każdym razie, po zaaplikowaniu ekstraktu, pszczoły poddane działaniu pestycydów żyją mniej więcej tyle samo, co pszczoły, które nie miały z nimi kontaktu.

Prace trwają od trzech lat. W tym roku naukowcy przeprowadzili kompleksowe badania laboratoryjne na populacji 5 tys. pszczół, znajdujących się w klatkach. Stosowali różne dawki i stężenia preparatów wodnych i alkoholowych. Każda kombinacja spełniała założone oczekiwania. W przyszłym roku badania będą prowadzone już w pasiekach.

– Preparat sprawdzaliśmy w oparciu o neonikotynoidy, a konkretnie acetamiprid oraz imidakloprid, czyli najpowszechniej stosowane środki ochrony roślin. Acetamiprid, jest przerażająco skuteczny w uśmiercaniu pszczół. W Polsce był na krótko wycofany, ale ostatnio ministerstwo rolnictwa ponownie zezwoliło na jego stosowanie. W trakcie badań, przy podawaniu dawki tego środka sto razy mniejszej niż zalecana do oprysków, pszczoły padały w ciągu kilku minut – dodaje rozmówczyni.

Zespół badawczy z UMCS oraz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w składzie: Aneta Ptaszyńska, Rafał Kuźniewski i Daniel Załuski  złożył już wniosek patentowy swojego wynalazku. To pionierskie przedsięwzięcie. Wszystko wskazuje, że ekstrakt z marihuany dla pszczół opracowali jako pierwsi na świecie. W ciągu 2-3 lat powinien być dostępny na rynku.

Przypomnijmy, to nie jedyne osiągnięcie prof. A. Ptaszyńskiej i jej współpracowników. Wcześniej opracowała ona probiotyk dla pszczół, zwalczający nosemozę, jedną z najbardziej powszechnych pszczelich chorób, na którą do niedawna nikt nie wynalazł skutecznego antidotum.

Artykuł przeczytano 530 razy

Last modified: 4 września, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?