Wystawa prac Bogusława Lewickiego otwarta wczoraj w Miejsko-Powiatowej Bibliotece Publicznej nosi tytuł „Zbliżenie” Wystarczy spojrzeć na jej zawartość, żeby uznać, że chodzi o zbliżenie do innego człowieka. Jak sam mówił, malując kolejne portrety zastanawiał się jacy są ich bohaterowie i czym zajęte są ich umysły.
– Długo nie czułem się plastykiem. Trochę przypadkiem sięgnąłem po farby, do dzisiaj pamiętam, że marki „Astra”, którymi swoje zdolności testował mój ojczym. Na początku lat 80. sprowadziłem się do Świdnika. Zatrudniłem się w WSK, ale po godzinie 15 nie miałem co robić, a byłem pracoholikiem. Wziąłem więc do ręki farbki i zacząłem malować. Później dowiedziałem się, że istnieje coś takiego, jak grupa Kolor i że organizuje przegląd. Zaproponowałem wystawienie moich rysunków. Wtedy zdobyłem swoją pierwszą nagrodę – wspomina Bogusław Lewicki.
Czując „iskrę bożą” Bogusław chciał się kształcić w kierunku plastycznym, ale wybił mu to z głowy wybitny plastyk lubelski Maciej Bijas, który powiedział: daj spokój z uniwersytetem. Tylko cię tam zepsują. Ty uniwersytet masz w głowie.
Bogusław Lewicki był rozdarty między malarstwem i rzeźbą, którą uważa za sztukę wyższą, jako że realizującą się w trójwymiarze. Jego ulubioną rzeźbą jest Matka Boska wykonana na prywatne zlecenie w marmurze carraryjskim. Nie stanęła ona w miejscu pierwotnego przeznaczenia, ale przed kościołem w Kazimierzówce. Może to i dobrze, ponieważ może ja podziwiać zdecydowanie większe audytorium. Dzisiaj w jego artystycznej duszy króluje malarstwo i człowiek, jako obiekt zainteresowania.
Wczorajszy wernisaż wystawy zgromadził przyjaciół malarza, w dużej liczbie bohaterów prac eksponowanych w Galerii Biblioteki. Wśród przyjaciół artysty znalazł się burmistrz Waldemar Jakson.
– Bogusław znany jest ze społecznego zaangażowania w życie i promocję miasta. To bardzo ważne. Jest prawdziwym obywatelem, czyli osobą świadomie podchodzącą do tego, co dzieje się w najbliższym otoczeniu. Życzę mu satysfakcji w wykonanych prac i sukcesów artystycznych – mówił burmistrz.
Wystawę można oglądać do końca lipca.
Artykuł przeczytano 1906 razy
Last modified: 1 lipca, 2022



