poniedziałek, 26 lipca 2021r.

Magistrala jak nowa

Autor: |

To największa inwestycja w historii Przedsiębiorstwa Komunalnego Pegimek. Dzięki niej mieszkańcy Świdnika i okolic będą mogli korzystać z bezpiecznych i ciągłych dostaw dobrej jakości wody. Niewidoczna, ale konieczna i strategiczna dla miasta modernizacja magistrali kosztowała prawie 13 mln zł, z czego 6,5 mln zł pochodziło z funduszy unijnych.

Prace przy wymianie ponad 10 km rur oraz 21 komór trwały od wiosny ubiegłego roku. Celem modernizacji było zmniejszenie ryzyka przerw w dostawie wody dla miasta, które mogłyby być spowodowane awariami starej magistrali. Inwestycja miała również wpłynąć na poprawę jakości dostarczanej wody oraz zapobieganie wystąpienia zabarwień osadem znajdującym się w starych rurach.

– To największy projekt, jaki został zrealizowany w województwie lubelskim. Całkowicie zmienił konwencję zarządzania magistralą. Wszystko jest skomputeryzowane i zautomatyzowane. Zapewnia stabilne dostarczanie wody, którą pobieramy ze studni głębinowych, dzięki czemu jest czysta i zdrowa. Inwestycja daje też możliwość dalszej rozbudowy i jeśli uda nam się pozyskać kolejne środki, będziemy modernizować następne elementy – mówił burmistrz Waldemar Jakson podczas wczorajszej konferencji podsumowującej inwestycję.

O wartości przedsięwzięcia i jej aspektach ekologicznych wspomniał Marcin Dmowski, zastępca burmistrza: – Inwestycja, na którą wydaliśmy tak dużo pieniędzy, przyniesie korzyści nie tylko dla samych mieszkańców Świdnika, ale również dla całego ekosystemu. Zmniejszą się straty wody, na pewno będzie mniej awarii systemu. Trzeba dodać, że jakość wody jeszcze się polepszy. Nastąpi to także dzięki bardzo dużemu projektowi, który realizujemy wspólnie z  Pegimekiem, czyli płukaniu wszystkich sieci wodociągowych.

Na czym polegała kilkunastomiesięczna modernizacja magistrali i jej innowacyjność?

– Stara magistrala, z rurami z żeliwa i stali, pamiętała lata 70. ubiegłego wieku  – wyjaśniał Jerzy Irsak, prezes P. K. Pegimek. – Przy jej modernizacji, która trwała 15 miesięcy i, można powiedzieć, była operacją na „żywym organizmie”, bo musieliśmy zapewnić mieszkańcom ciągłość dostaw wody, wykorzystaliśmy tzw. relining, czyli bezwykopowe wsuwanie nowych przewodów w istniejące, pordzewiałe i awaryjne rury, w których osiadały różnego rodzaju osady. Nowe materiały z tworzyw sztucznych takiej tendencji już nie mają. Ich trwałość obliczona jest na kilkadziesiąt lat. Prace przebiegały bardzo sprawnie i tu duży ukłon w stronę wykonawcy oraz naszych pracowników nadzorujących projekt, bo zajmowali się nim od późnych godzin wieczornych do 5.00-6.00 rano. Jedynym zdarzeniem, tak naprawdę niemającym związku z modernizacją, była awaria w lutym, kiedy zerwał się osad w rurze i woda była przez jakiś czas lekko zabarwiona. Dodam jeszcze, że planujemy również zakup specjalnego systemu do modelowania sieci, który na bieżąco będzie pokazywał stan całości i poszczególnych elementów, a także, na przykład, wykrywał awarie.

Na razie Pegimek wprowadził system IBOK, za pomocą którego informuje zainteresowanych klientów, między innymi o stanie zużycia wody lub zaległościach w płatnościach, wysyłając im sms albo wiadomość mailową. Mieszkańcy mogą też w ten sposób zgłosić awarię. Szef Pegimeku zapewnia również, że modernizacja w żaden sposób nie wpłynie na cenę wody: – Nie będzie niższa, ale na pewno też nie wzrośnie. Inwestycja wpłynie tylko i wyłącznie na jakość wody i bezpieczeństwo jej dostaw.

aw

Artykuł przeczytano 323 razy

Last modified: 22 lipca, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?