piątek, 17 kwietnia 2026r.

Znieczulenie zamiast kwiatka

Autor: |

Na razie część czwartego piętra szpitala zajmuje apteka. Już niebawem zostanie jednak przeniesiona do podziemi. W jej miejscu powstanie nowy trakt porodowy. Dzisiaj burmistrz Waldemar Jakson obiecał pomoc finansową dla SP ZOZ na przebudowę oddziału i przystosowanie go do przeprowadzania zabiegów znieczulenia zewnątrzoponowego dla rodzących pań.

– W tym roku, z okazji święta kobiet, nie przynosimy świdniczankom kwiatów, ale konkretną pomoc. Już na najbliższej sesji Rady Miasta skieruję do radnych wniosek o zabezpieczenie w budżecie miasta 600 tys. zł dla świdnickiego szpitala – mówił dzisiaj Waldemar Jakson.

O pieniądze wnioskował dyrektor SP ZOZ, Jacek Kamiński. Mają być przeznaczone na przeniesienie apteki szpitalnej z czwartego piętra do podziemi. Uzyskana w ten sposób, duża przestrzeń zostanie przeznaczona na nowy trakt porodowy. W tej chwili znajduje się on na trzecim piętrze. Rodzące panie mają do dyspozycji tylko dwie sale. Rocznie odbywa się w nich około 600 porodów.

– W takich warunkach nie da się wprowadzić do oferty szpitala znieczulenia zewnątrzoponowego – tłumaczy Jacek Kamiński.

Już blisko dwa lata temu przedstawiciele władz miasta rozpoczęli dyskusję o zastosowaniu w świdnickim SP ZOZ takiej ulgi dla rodzących mam. Problemem okazały się zarówno braki kadrowe, jak i lokalowe. W minionym roku sprawa powróciła, ale również nie zakończyła się pozytywnym rozstrzygnięciem.

Tym razem ma być inaczej, choć przenosiny apteki będą dopiero pierwszym krokiem do wprowadzenia znieczulenia. Kolejnym ma być adaptacja zwolnionych pomieszczeń na potrzeby rodzących mam. Ten etap prac władze szpitala wyceniły na około 1,5 mln zł.

Przedstawiciele ratusza nie ukrywają, że liczyli również na wkład do przedsięwzięcia ze strony powiatu. Tym bardziej, że to świdnickie starostwo jest organem prowadzącym SP ZOZ. Władze powiatu odpowiadają z kolei, że czekają na plan naprawczy dla szpitala. Dokument ma być gotowy we wrześniu, a jednym z wariantów, który ma proponować, będzie połączenie świdnickiej placówki z łęczyńską.

– W przypadku pozytywnego doprowadzenia tej koncepcji do końca, władze powiatu łęczyńskiego deklarują zainwestowanie środków finansowych w rozwój porodówki i oddziału dziecięcego w Świdniku, w tym we wprowadzenie znieczulenia zewnątrzoponowego – mówił starosta Łukasz Reszka.

W takiej sytuacji, jak tłumaczą przedstawiciele powiatu, koszty modernizacji oddziału nie zwiększyłyby zadłużenia świdnickiego SP ZOZ. Problem jednak w tym, że samo połączenie szpitali jeszcze nie jest pewne, a i szef powiatu podkreśla, że to bardzo wstępna wizja. Starosta dodaje również, że co roku zarząd przekazuje szpitalowi 300 tys. zł. Świdnicka lecznica może wykorzystać dotację na własne cele.

– Nie chcemy dłużej tracić czasu – mówi z kolei Ewa Jankowska, sekretarz miasta. – Jeśli do połączenia w ogóle nie dojdzie, przez kolejny rok, może dwa, rodzące świdniczanki znowu pozostaną bez możliwości skorzystania ze znieczulenia zewnątrzoponowego.

Władze miasta deklarują więc, że i w przyszłorocznym budżecie znajdą pieniądze na dofinansowanie przebudowy traktu porodowego, nawet bez wsparcia powiatu. – Przedsięwzięcie jest duże i kosztowne, ale bardzo potrzebne. Co roku w naszym szpitalu rodzi wiele kobiet, a chcemy, żeby było ich jeszcze więcej. Dlatego postaramy się znaleźć pieniądze dla SP ZOZ – dodaje Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

kal

 

Artykuł przeczytano 3004 razy

Last modified: 9 marca, 2020

Zmień język »
Przejdź do treści