niedziela, 24 września 2023r.

Kierowcy, więcej kultury!

Autor: |

– Na ulicy Racławickiej robi się niebezpiecznie – alarmują nasi czytelnicy i piesi uczestnicy ruchu. Jak relacjonują, kierowcy nagminnie wyprzedzają inne auta na zebrach, nie zwalniają przed nimi i rzadko przepuszczają pieszych, próbujących przejść na drugą stronę jezdni.

– Najgorzej jest na odcinku od ronda przy galerii Venus do apteki – skarży się pan Tomasz. – Kierowcy rozpędzają się tam do niebezpiecznych prędkości. Jeżeli jeden zatrzyma się przed przejściem, by przepuścić idącą osobę, inny pędzi drugim pasem jezdni, jakby był jej jedynym użytkownikiem. Wyrobiłem już w sobie nawyk niewychodzenia przed przepuszczające mnie auto, zanim nie sprawdzę czy nie zbliża się inne, na równoległym pasie.

– Kiedyś usiłowałam przejść z mężem na drugą stronę Racławickiej – relacjonuje pani Zofia. – Z prawej strony jechało, nawet niezbyt szybko, auto osobowe. Byliśmy prawie na środku jezdni, ale kierowca zdawał się nas nie widzieć. Przejechał nam prawie po butach i dopiero mijając zebrę zorientował się, że o mały włos nie potrącił ludzi.

Takich przypadków jest więcej. Czasem można odnieść wrażenie, że kierowcy celowo nie zdejmują nogi z pedału gazu, aby wymusić na pieszych żwawsze przejście przez zebrę.

Pomoże mapa zagrożeń?

Co ciekawe, policyjne statystki nie odzwierciedlają skali rozzuchwalenia części kierowców. Od stycznia do czerwca zanotowano na Racławickiej zaledwie cztery zdarzenia. Jednak ostatnie, które miało miejsce 21 czerwca, to właśnie potrącenie pieszego na oznakowanym przejściu, naprzeciwko apteki. Za wcześnie jeszcze na orzekanie winy. Przesłuchiwani są świadkowie. W drodze jest dokumentacja medyczna poszkodowanego pieszego. O przyczynach zdarzenia, na podstawie tych danych wypowie się biegły. Obaj uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Kierowca nie posiadał aktualnych badań technicznych samochodu ani aktualnego OC. Niezależnie od wyników, wypadek miał miejsce na oznakowanym przejściu, co niewątpliwie jeszcze bardziej pogłębia stres pieszych, pokonujących ruchliwą ulicę.

– Nie ma dnia, żeby policjanci z wydziału ruchu drogowego nie pełnili służby w różnych newralgicznych częściach miasta, również na Racławickiej – mówi podkom. Magda Szczepanowska z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. – Okresowo dokonujemy też analizy zdarzeń i zgłoszeń z danego obszaru. Na ich podstawie, w dane miejsce kierowane są zwiększone ilości patroli.

Mundurowi ciągle przypominają o Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa. Jeśli zauważamy nieprawidłowości, możemy je zgłosić policji i wtedy, w ciągu pięciu dni, w określonym miejscu będą pojawiać się patrole. Do mapy możemy logować się z każdego nośnika z Internetem. Anonimowe zgłoszenie możemy wstawiać co dobę.

– Apeluję do kierowców, żeby kierowali się przede wszystkim obowiązującymi przepisami, rozsądkiem i kulturą jazdy. Pieszym przypominam o ostrożności. Kierowcę chroni metalowa karoseria pojazdu, pieszego nic nie zabezpiecza – dodaje M. Szczepanowska.

Pomysły na bezpieczeństwo

Nasi czytelnicy w swych opiniach są zgodni co do jednego. Ulicy Racławickiej przydałyby się dodatkowe ograniczenia prędkości, np. fotoradary czy jeszcze jedna sygnalizacja świetlna. Na pewno w najbliższym czasie będzie to raczej trudne do zrealizowania. Przede wszystkim droga jest po generalnym remoncie, a ten nie zakładał takich rozwiązań.

– Generalnie bezpieczeństwo na ul. Racławickiej się poprawiło – zapewnia Łukasz Reszka, starosta świdnicki. – Przejścia są lepiej oznakowane i oświetlone. My, jako zarządca drogi, spełniliśmy wszystkie wymagania bezpieczeństwa i parametry. Niestety, borykamy się z problemem niedostosowania prędkości przez kierowców. Niektórzy zapominają, że nie wolno przekraczać 50 km na godzinę, a przed przejściami dla pieszych w ogóle trzeba znacząco zwolnić. Wszystkie pomysły mieszkańców na poprawę bezpieczeństwa należy rozważyć i przeanalizować. Pamiętajmy jednak, że jest to ulica, która niedawno została oddana do użytku.

Wspomniane wyżej pomysły na poprawę bezpieczeństwa nie są jedyne. Do starostwa wpłynęła koncepcja wyniesionego przejścia dla pieszych czy czerwonych linii, które pojawiałyby się przed miejscami, gdzie należałoby ograniczyć prędkość i zachować szczególną ostrożność. – Analizujemy je z odpowiednimi służbami. Nasze ewentualne decyzje uzależnione są od pieniędzy, a mówimy o rozwiązaniach, które wymagają sporych nakładów finansowych. Dodatkowo należy pamiętać, że ulica objęta jest siedmioletnią gwarancją. Wszelka ingerencja w nawierzchnię spowoduje jej utratę – dodaje starosta.

Na razie zatem możemy tylko apelować do kierowców o rozsądek, kulturę jazdy oraz by pamiętali o innych użytkownikach ruchu – rowerzystach i pieszych.

słs

Artykuł przeczytano 2475 razy

Last modified: 19 lipca, 2019

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »