poniedziałek, 10 maja 2021r.

Jubileusz pełen wzruszeń

Autor: |

W poprzednim numerze zaprezentowaliśmy pierwszą część wspomnień dyrekcji, nauczycieli, uczniów i absolwentów Szkoły Podstawowej nr 7, która świętuje ćwierćwiecze istnienia. Dzisiaj zapraszamy do zapoznania się z niektórymi działaniami oraz sukcesami jej kadry i podopiecznych.

Na jednej stronie nie sposób wymienić wszystkich wydarzeń, akcji i dokonań jubilatów. Zachęcamy więc do sięgnięcia po specjalne wydanie „Siódemki na Piśmie”, w którym znalazło się mnóstwo urodzinowych wspomnień. Gazetka w wersji online dostępna jest na stronie www.sp7.swidnik.pl.

– Wszystkim, którzy mieli udział w tworzeniu historii Szkoły Podstawowej nr 7: dyrektorom, nauczycielom, pracownikom administracji i obsługi szkoły, uczniom, rodzicom, dziadkom, współpracownikom oraz przyjaciołom „Siódemki” bardzo serdecznie dziękujemy. Nasza placówka, mimo młodego wieku, ma znaczące osiągnięcia. Dzisiaj wszyscy tworzymy kolejne karty historii szkoły i dbamy o jej tradycje. Jest dla nas ważnym miejscem, które nas kształtuje i w którym zostawiamy cenną część naszego życia – mówią polonistka Karolina Suszek i bibliotekarka Anna Wiśniewska, opiekunki „Siódemka na Piśmie”. Przy jubileuszowym numerze z paniami współpracowały: Urszula Cygan ze szkolnej biblioteki, Małgorzata Łągiewka, nauczycielka plastyki i  Grażyna Kwiecińska, była wicedyrektor SP nr 7.

„Szkoły z klasą” mamy piękny certyfikat,

 uczymy z ochotą, dając dobry przykład.

 Kształci więc od rana szkoła ukochana,

 nie ma drugiej takiej, nie!”

Od początku dyrekcja i nauczyciele stawiali na wysoką jakość kształcenia. W 2003 roku placówka uzyskała tytuł „Szkoła z klasą”, nadany przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz „Gazetę Wyborczą” i Fundację Centrum Edukacji Obywatelskiej. Może się również pochwalić tytułami „Nauczyciel z klasą” (2006 r.), „Uczeń z klasą” (2008 r.) i „Szkoła ucząca się”. Sukcesy dydaktyczne placówki to bardzo dobre wyniki  jej podopiecznych w sprawdzianie po klasie 6, jak i egzaminie ósmoklasisty. Wieloletni, bardzo wysoki 8 stanin, a nawet ten najwyższy, 9, został utrzymany po przekształceniu szkoły.

– Mieliśmy wielu uczniów, którzy kończyli naukę ze średnią 6.00. Takich, którzy ze sprawdzianu po klasie szóstej w latach ubiegłych, a obecnie po klasie ósmej dostawali maksymalną ilość punktów.  Nasi podopieczni zostawali laureatami wszelkiego rodzaju konkursów: przedmiotowych, plastycznych, muzycznych i sportowych. Lista uzdolnionych absolwentów i ich sukcesów jest naprawdę długa – mówi Piotr Bogusz, dyrektor SP nr 7.

„Kiedy cała Polska każe dzieciom czytać,

to nasza Danusia wie jak akcję chwytać.

 Czytamy od rana szkoło ukochana,

 nie ma drugiej takiej, nie!”

Od grudnia 2003 r. placówka bierze udział w kampanii społecznej „Cała Polska Czyta Dzieciom”, a od września 2005 r. prowadzi oddziały Montessori.

– Na start czytały gwiazdy telewizji – opowiada Danuta Wójcik, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, inicjatorka szkolnego czytania. – Wystarczył telefon do menadżera i …. zawitali do nas Beata Kozidrak, Krzysztof Cugowski (prasa pisała wówczas, że odmówił spotkania z Michałem Wiśniewskim, ale nie dzieciom ze Świdnika), Marcin Wójcik z kabaretu Ani Mru Mru, zawodniczki Montexu. Hasła „Nie ma spania bez czytania”, „Siódemka czyta” – jedyny program w Polsce, w ramach którego przez 7 lat czytaliśmy uczniom w każdy poniedziałek przez 15 minut wybraną przez nich książkę. Zabawa i praca to oddziały Montessori, prawdziwy  strzał w dziesiątkę. Same korzyści. Absolwenci okazali się przedsiębiorczy, zaradni w życiu. Od piętnastu lat Montessori jest wizytówką nawet miasta. Korzystają wszyscy: uczniowie i nauczyciele. Uczymy się od dzieci i z nimi. Dzieci uczą się nie dla szkoły, lecz dla życia.

„Sportowych sukcesów wielka jest kolekcja,

co rok to puchary w wielu konkurencjach.

Medale rzecz znana szkoło ukochana,

nie ma drugiej takiej, nie!”

Renata Łapa, nauczycielka wychowania fizycznego, pracuje w SP nr 7 od początku istnienia placówki: –  Szkoła rozpoczynała działalność od klas 1-3, ja prowadziłam gimnastykę korekcyjną. Jak wyglądały pierwsze lekcje wychowania fizycznego? Nie było hali ani szkolnego boiska, więc prowadzono je w salach lekcyjnych na parterze. Może wydać się to nie do wyobrażenia, lecz wszystko toczyło się zgodnie z planem, a nawet zdobyliśmy pierwszy brązowy medal w zawodach szkolnych w piłce siatkowej, mimo iż sufit w salach był bardzo nisko, a gra wymaga pewnych wysokości.

Potem szło jak z płatka… Wśród sportowych sukcesów należy wymienić, między innymi: Mistrzostwo w Sztafecie Szwedzkiej chłopców (2011 r. ), I miejsce w Mistrzostwach Polski w Mini Piłce Siatkowej Dziewcząt w kategorii „Czwórek” (2012 r.), Mistrzostwo Województwa w Minisiatkówce chłopców (2015 r.),  Wicemistrzostwo Województwa w Pływaniu Sztafetowym Dziewcząt (2018 r.), brąz, srebro i złoto w Wojewódzkich Zawodach w Unihokeja (2019 r.),  I miejsce w finale wojewódzkim w kategorii U-12, dzięki czemu drużyna uzyskała prawo startu w Finale Ogólnopolskim XIX edycji turnieju „Z Podwórka na Stadion o Puchar Tymbarku” (2019 r.), brązowe medale w Mistrzostwach Województwa Lubelskiego w Szachach Drużynowych (2019 r.).

W 2020 roku szkoła zdobyła XIV w historii podium sportowe: I miejsce w kategorii Igrzyska Dzieci, I miejsce w kategorii Igrzyska Młodzieży Szkolnej, w ramach Wojewódzkiego Sportowego Współzawodnictwa Szkół.

„25 latek w mig nam upłynęło,

możemy świętować nasze wspólne dzieło.

Bawi się od rana szkoła ukochana,

nie ma drugiej takiej, nie!”

– Na początku lipca 1995 roku szkoła miała tylko ściany i dach, nie było wylanych podłóg – wspomina Ewa Hanc, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej.  –  Stałyśmy z koleżankami i nie dowierzałyśmy, że we wrześniu budowa będzie ukończona, a pierwsze dzieci rozpoczną naukę. Na szczęście wszystko przebiegło zgodnie z planem. Po rozpoczęciu roku szkolnego wszyscy z wielkim entuzjazmem przystąpiliśmy do pracy, chociaż ławki, krzesła i tablice były początkowo tylko w salach klas pierwszych. Nauczyciele otrzymali możliwość wyposażenia pomieszczeń według własnego pomysłu. Same wybierałyśmy zasłony i firanki, a we wszystkich pracach swą pomoc i wsparcie nieśli rodzice uczniów. W pierwszym roku nauki w szkole funkcjonowały tylko klasy młodsze, więc grono uczniów, nauczycieli i pracowników administracji było nieduże, co pozwoliło na zawiązanie bliskich i serdecznych relacji. Szkoła to przede wszystkim uczęszczający do niej uczniowie i związane z nimi wspomnienia. Codziennie rano szłam do pracy z radością i poczuciem, że podjęłam właściwą decyzję o zmianie miejsca zatrudnienia. Dziś nie wiem, kiedy minęło 25 lat – ćwierć wieku – 9135 dni…

Teresa Ślęp, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, podkreśla, że niemal od razu po ukończeniu studiów wyższych, dostała pracę, o której marzyła: – Odnalazłam swoje miejsce w życiu – zawód i … powołanie. Praca w miejscu, które lubię, a ponadto wśród osób, na które mogę liczyć, jest dla mnie wielką przyjemnością i satysfakcją. Dużą radość sprawia mi także obserwacja tego, w jaki sposób rozwijają się moi podopieczni – miło jest gościć dawnych uczniów, którzy przychodzą w odwiedziny lub na praktyki studenckie. Podczas pracy w „Siódemce” brałam udział w projektach i tworzyłam wiele z nich. Chciałabym wspomnieć o dwóch. Ogólnopolska akcja „Zabawa murowana” została zorganizowana przez portal „Mleko z klasą”. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczyło skonstruować instalację przestrzenną z pustych kartoników oznaczonych logo organizatora. Dzieci z klasy 1a z naszej szkoły zdobyły drugie miejsce, a warto wspomnieć, że rywalizacja była ogromna, bo wpłynęło ponad 1200 prac z całej Polski. Drugi projekt to „Smaki Europy”, w ramach unijnego Comeniusa, koordynowany przez SP 7 w latach 2010–2012. Uczniowie i nauczyciele z różnych państw wykonywali książkę kucharską, albumy, dekoracje świąteczne, poznawali legendy, podróżowali do krajów partnerskich. Nasi uczniowie wyjechali do Wielkiej Brytanii oraz Turcji, nauczyciele zaś do Hiszpanii oraz Bułgarii. W szkole gościliśmy zarówno uczniów, jak i ich opiekunów z zaprzyjaźnionych krajów. Przyjaźnie, jakie zawiązały się w tamtym czasie – w wielu przypadkach trwają do dziś.

– Spędziłem w tej szkole prawie 1/3 całej jej działalności, a przez mojego brata jeszcze przez dobrych kilka lat będę na bieżąco z wydarzeniami w mojej ukochanej podstawówce – mówi Juliusz Frankiewicz. – Nieco młodsi czytelnicy, którzy wciąż są jej uczniami, pewnie złapali się za głowy i zastanawiają się, jak można używać takich wyrażeń, jak „ukochana podstawówka”. Otóż, mimo wszystkich łez przelanych nad pracami domowymi, traumatycznych przeżyć na sali gimnastycznej i nudnych czasami lekcji, „Siódemka” jawi się w moich wspomnieniach jako miejsce szczęśliwe. Jak to możliwe? To proste. Poznałem tam wielu wspaniałych ludzi, których mogę nazwać pierwszymi prawdziwymi przyjaciółmi (klasa 8d 2019/2020). Kiedy mogłem, nigdy nie odpuszczałem sobie pójścia do szkoły, bo wiedziałem, że zobaczę tam przyjazne twarze. Poza tym „Siódemka” spełniła na najwyższym poziomie bardzo ważną rolę wychowawczą – tworząc wszystkie trudności, które musiałem pokonać, przygotowała mnie na rzeczy znacznie gorsze, które miały dopiero nadejść.

Opr. aw

W materiale wykorzystano fragmenty wiersza autorstwa Renaty Leśniak.

Redakcja „Siódemki na Piśmie” w składzie: Dawid Banaszek (redaktor naczelny), Wiktoria Dąbska (zastępca redaktora), redaktorzy: Joanna Czerwińska, Edyta Harasim, Kamila Kasprzak, Alicja Kocyła,  Karol Łysiak, Julia Małecka,  Julia Skowrońska, Julia Michalak, Emila Okoń, Aleksandra Ozon, Sara Piekarska, Emilian Sidor, Natalia Stachyra, Filip Tryniecki i Zuzanna Tusińska. Opiekunowie: Karolina Suszek i Anna Wiśniewska.

Artykuł przeczytano 566 razy

Last modified: 23 kwietnia, 2021

Registration

Zapomniałeś hasło?