sobota, 19 września 2020r.

Jesienna gorączka złotych

Autor: |

Urząd Miasta ogłosi jesienią przetargi, których ceny wywoławcze wynoszą łącznie prawie 22,5 mln zł. Pod młotek pójdą działki przy ul. Grota Roweckiego, Miętowej, Krańcowej, Kminkowej, Anyżowej i Drewnianej oraz należące do gminy mieszkanie przy ul. Skłodowskiej 3. Hitem będzie jednak wystawienie na sprzedaż działki w centrum miasta, na której stoi budynek byłego ratusza. Przystępujący do przetargu musi jednak zaoferować co najmniej 5,9 mln zł.

– Początkowo założenia budżetowe, jeśli chodzi o sprzedaż majątku, były dużo skromniejsze. Planowaliśmy zdobycie tą drogą zaledwie 2 mln zł. Chcę uspokoić, że wystawienie na sprzedaż tylu nieruchomości nie świadczy o zagrożeniu budżetu, ale o dbałości o rozwój miasta. Doszliśmy do wniosku, że trzymanie gruntów przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe mija się z celem. Żeby Świdnik się rozwijał, powinien powalczyć o nowych mieszkańców, a więc musi się rozbudowywać. Na działkach przy ulicy Grota Roweckiego powstają już budynki w ramach programu Mieszkanie Plus, ale są kolejne tereny, którymi interesują się Spółdzielnia Mieszkaniowa i deweloperzy. Ktoś powie: poczekajmy, aż ziemia jeszcze zdrożeje. Pieniądze można pozyskać w inny sposób, bardziej długofalowy, na przykład z podatku dochodowego lub CIT – tłumaczy Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Centrum miasta szpeci najbardziej gmach dawnego urzędu. Dlatego postanowiono zmienić plan zagospodarowania tego terenu, by uatrakcyjnić go dla inwestorów.

– Ceny, które wystawiamy za nieruchomości miejskie, są dużo wyższe od szacunkowych operatów biegłych, ponieważ zwracamy bardziej uwagę na realną wartość rynkową. Rzeczywistość potrafi zaskoczyć. W warunkach pandemii działkę przy ulicy Klonowej wycenioną na 3 miliony złotych sprzedaliśmy za prawie 7 milionów. W tym miejscu powstanie około 400 mieszkań. Nie ma obaw o ich zasiedlenie, ponieważ Świdnik i Lublin stają się aglomeracją zintegrowaną pod wieloma względami, z tą różnicą, że życie w Świdniku jest zdecydowanie bardziej komfortowe. Wracając do działki, na której stoi były Urząd Miasta, nie odczuwamy presji natychmiastowej jej sprzedaży. Pierwszym krokiem była zmiana planów zagospodarowania przestrzennego, dopuszczająca, oprócz usług i handlu również funkcję mieszkaniową. Jeśli nie da to pożądanego skutku, prawdopodobnie zburzymy część budynku własnymi środkami, zapewniając oczywiście niezakłócone funkcjonowanie banku. Wystawimy plac na kolejny przetarg, albo zostawimy na jakiś czas jako teren zielony, ponieważ nie ma konieczności pozbycia się go za wszelką cenę – tłumaczy Marcin Dmowski, zastępca burmistrza.

Coraz bardziej strategicznymi, pod względem inwestycyjnym, są tereny przy alei Jana Pawła II. Ze względu na bezpośrednią bliskość Lublina i dobre połączenia drogowe, rosną w cenę. Tu także plany zagospodarowania są inne niż kilka lat temu.

– Czasy się zmieniły. Miała tam powstać szkoła, ale po wybudowaniu obwodnicy to miejsce na placówkę oświatową się raczej nie nadaje. Chcemy, żeby były to tereny inwestycyjne, ze szczególnym uwzględnieniem usług. Ktoś, kto będzie wjeżdżał w aleję Jana Pawła II z alei Solidarności po prostu musi mieć po drodze stację paliw bez cofania się w aleję Lotników Polskich. Do chęci sprzedaży tych terenów nie podchodzimy jednak gorączkowo, ponieważ zarówno bieżące, jak i przyszłoroczne inwestycje mają zapewnione finansowanie. Nie pozbywamy się przy tym wszystkich działek należących do gminy. Są jeszcze tereny przy ulicach Kusocińskiego i Klonowej – przekonuje zastępca burmistrza.

Wydaje się, że najbliższe lata mimo kłopotów spowodowanych koronawirusem rysują się przed Świdnikiem optymistycznie, jako okres dynamicznego rozwoju.

– Nie po to poszliśmy w kierunku budżetu inwestycyjnego, żeby mieszkańcy na tym nie skorzystali. Pieniądze włożone w infrastrukturę Strefy Aktywności Gospodarczej skutkują tym, że pierwsi inwestorzy już się budują, a kolejni są nią coraz bardziej zainteresowani. Środki, które obecnie wydajemy, przyniosą efekt w postaci nakręcenia koniunktury rozwojowej i większych wpływów budżetowych w przyszłości. Jeśli po spadku liczby mieszkańców w latach 90. obserwujemy jej wzrost, to jest to efektem działań prorozwojowych. Nie dojdziemy może do poziomu prezydenckiego, bo ten wynosi obecnie 100 tysięcy mieszkańców, ale jak największy Świdnik leży w naszym wspólnym interesie – podsumowuje M. Dmowski.

jmr

Artykuł przeczytano 498 razy

Last modified: 12 września, 2020

Registration

Zapomniałeś hasło?