piątek, 23 lutego 2024r.

Jedyne takie rzeźby!

Autor: |

Niezwykła wystawa… z odzysku, a na niej postacie, pojazdy oraz statki (powietrzne, ale też te pływające po morzach i oceanach) z filmów „Minionki”, „Obcy”, „Predator”, „Gwiezdne Wojny” czy „Piraci z Karaibów” i wiele więcej można już podziwiać w Galerii „Za Szybą” Miejskiego Ośrodka Kultury. Dziś odbył się w niej wernisaż wystawy „Metaloplastyka. Coś z niczego”, której autorem jest Michał Maresz.

Artysta pochodzi ze Szklarskiej Poręby, jednak obecnie mieszka w Żółkiewce na Lubelszczyźnie. Pan Michał ukończył technikum konstrukcji w szkole Noorderpoort w Groningen w Holandii. W czasie nauki zrobił pierwszą rzeźbę, dla swojej ówczesnej dziewczyny, a obecnej narzeczonej. To ona zainspirowała go do tworzenia kolejnych.

Artystę i zebranych w galerii gości przywitał Adam Żurek, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury: – Jesteśmy w galerii, która ma bardzo interesującą nazwę – „Za Szybą”. Bardzo pasuje do tego, co Michał prezentuje, ale też umożliwia kontakt mieszkańcom Świdnika z jego dziełami. Każdy, przechodząc tędy, ma kontakt z tym, co Michał stworzył. Jak widzimy, inspiracje na pewno są filmowe. Między innymi, największe działo Michała, czyli „czarna perła”, ale pojawia się też „Obcy”, „Predator”. Widać też inspiracje motoryzacyjne i kwiatowe. To naprawdę bardzo oryginalna wystawa, dawno takiej nie gościliśmy.

To pierwszy wernisaż artysty w Świdniku.

– Mogę tylko powiedzieć: zapraszam do oglądania. Jeśli ktoś będzie chciał o coś zapytać, chętnie odpowiem. Dziękuję bardzo, że wszyscy przyszli – dodał Michał Maresz.

A pytań o prace, które można oglądać na wystawie nie brakowało. O to, jak powstają rzeźby i ile czasu zajmuje ich stworzenie pytały dzieci z grupy plastycznej „Pod błękitną paletą”, działającej w Miejskim Ośrodku Kultury. Młodzi artyści wybrali się na wernisaż wspólnie z instruktorką sztuk plastycznych i opiekunką grupy Renatą Szurygą.

– Materiały, z których zrobione są moje rzeźby znalazłem na wysypisku. Pod wpływem temperatury są topione i łączone w całość. Niektóre prace powstają w ciągu tygodnia, na inne potrzebuję więcej czasu. Wszystko zależy od tego czy ma to być większa, czy mniejsza rzeźba, jak dużo ma zawierać szczegółów. Jeśli jest większa, to zdecydowanie łatwiej jest ją wykonać – odpowiadał bohater dzisiejszego wydarzenia.

Pierwsze prace Michała były niewielkich rozmiarów – do 30 cm. Od 2020 roku tworzy coraz większe oraz bardziej szczegółowe rzeźby. Największą i najbardziej zaawansowaną jest statek „czarna perła”, który ma 100 cm długości. Rzeźby artysty można podziwiać w Galerii „Za Szybą” Miejskiego Ośrodka Kultury do 28 maja.

Artykuł przeczytano 898 razy

Last modified: 10 maja, 2023

Registration

Zapomniałeś hasło?

Zmień język »