Są nowe ustalenia w sprawie pożaru w wieżowcu przy ulicy Racławickiej 28, do którego doszło wieczorem, 30 grudnia. W jego wyniku spłonęło mieszkanie na 9 piętrze budynku.
W feralny wieczór z budynku ewakuowano 58 mieszkańców. Dwie kobiety przewieziono do szpitala, wśród nich 38-latka, która przebywała w lokalu, gdzie doszło do pożaru. Tego samego dnia policja zatrzymała 38-letniego mężczyznę, który okazał się właścicielem mieszkania na 9 piętrze.
Śledztwo, w kierunku spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz ich mieniu, prowadzi Prokuratura Rejonowa w Świdniku. Do instytucji wpłynęła właśnie opinia biegłego.
– Biegły wykluczył pożar na skutek zwarcia instalacji elektrycznej. Bardzo prawdopodobna jest więc teza o zaprószeniu ognia – wyjaśnia prokurator rejonowy Marcin Nosowski. Dodaje: – Nadal prowadzimy śledztwo w sprawie, a nie przeciw osobie.
Na tym jednak nie kończą się działania mające wyjaśnić sprawę. Prokuratura planuje kolejne czynności.
– Ponownie zostanie przesłuchany właściciel mieszkania. Wiemy, że mężczyzna wyszedł z domu zanim pojawił się ogień – mówi M. Nosowski.
Szpital opuściła już 38-latka, która w chwili wybuchu pożaru przebywała w mieszkaniu. Lekarze utrzymywali kobietę przez kilka tygodni w stanie śpiączki farmakologicznej.
– Ona również zostanie przesłuchana – dodaje prokurator rejonowy.
Przypomnijmy, do pożaru doszło 30 grudnia, chwilę po godzinie 19.00. W jego wyniku spłonęło mieszkanie na 9 piętrze. Ogień okopcił lokale znajdujące się w sąsiedztwie oraz na wyższym piętrze, z kolei mieszkanie poniżej strażacy zalali w trakcie gaszenia ognia. Ze względu na wysoką temperaturę panującą w budynku, zniszczeniu uległa instalacja elektryczna, elewacja i szyby w oknach. Strażacy wstępnie wycenili straty na 300 tysięcy złotych.
Do sprawy wrócimy.
af
Artykuł przeczytano 2658 razy
Last modified: 25 marca, 2021



